Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zalepione miasto

Hasło „reklama jest dźwignią handlu” ma rzekomo uzasadnienie jedynie w krajach kapitalistycznych. Ale sądzę, że trochę reklamy przydałoby się i nam. informował Dziennik Bałtycki z 26 kwietnia 1956 r.

Hasło „reklama jest dźwignią handlu” ma rzekomo uzasadnienie jedynie w krajach kapitalistycznych. Ale sądzę, że trochę reklamy przydałoby się i nam.
     Pominąwszy już reklamę handlową, której Elbląg w ogóle nie posiada (chyba, że ktoś chciałby brać pod uwagę świetlną reklamę przy kawiarni „Słowiańskiej”), należałoby powiedzieć kilka słów o reklamie stosowanej dotychczas dla propagowania np.: imprez sportowych.
     Robi się u nas różne afisze, plakaty, ogłoszenia itp., ale wygląda to zgoła obskurnie, mianowicie dlatego, że zawiesza się te rzeczy gdzie popadnie. Przyjeżdżającemu do Elbląga rzuca się w oczy okropny widok. Zalepione mury, płoty, domy a nawet i drzewa – oto rozreklamowane miasto.
     A trudno, jak cię widzą, tak cię piszą.
     Mam myśl, która uratuje opinię naszego miasta, a organizatorom imprez sportowych przysporzy widzów, bo afisze nie będą zrywane przez wiatr ani zjadane przez kozy.
     Proponuję, by poustawiać na rogach i skrzyżowaniach ulic, tam gdzie stoją kioski, niedrogie i estetyczne tablice z drzewa.
     Jest tylko jedno „ale”. Skąd wziąć fundusze na wykonanie tablic? Ale i na to jest rada. Gdyby Prezydium MRN zwróciło się do takich zakładów jak „Zamech”, „EFUK” czy „ZWP”, na pewno przyjdą one z pomocą i sposobem gospodarczym sprawią prezent naszemu miastu. A więc „ojcowie” Elbląga Wam to pod rozwagę polecam niniejszy artykuł.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama