Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Passat pędzi na granicę Passat pędzi na granicę

A życie sobie...

Ze 180 zł do 280 złotych wzrosła cena miejsca w domu studenckim Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Elblągu. - Koszty utrzymania na studiach dramatycznie rosną, wielu z nas już nie stać na naukę poza domem – żalą się elbląscy studenci.

Podwyżki to jedna z kilku konsekwencji nowych przepisów dotyczących pomocy materialnej dla studentów. Dzięki nowelizacji prawa o stypendia naukowe, socjalne, dotacje i zapomogi mogą się teraz ubiegać nie tylko, jak dawniej, studenci studiów dziennych szkół państwowych, ale także zaoczni, wieczorowi czy eksternistyczni studenci szkół państwowych i prywatnych. Student może również sam wybrać, czy chce mieszkać w akademiku czy na prywatnej stancji.
     Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że aby znaleźć na to pieniądze, parlament zmienił system finansowania studenckich domów i stołówek. Postanowił też, że dopłaty do akademików czy mieszkań mogą teraz otrzymać tylko ci studenci, którzy dostaną stypendia socjalne.
     
     Dzienne jak zaoczne
     - Te zmiany widać gołym okiem - mówią z sarkazmem żacy. - Wiele osób, które w ubiegłym roku mieszkały w akademiku, rezygnują z tego, szukają stancji lub dojeżdżają.
     Wraz ze wzrostem cen za miejsca w akademikach, wzrosły także opłaty za inne usługi.
     - W ubiegłym roku obiad kosztował 4 złote, teraz 7 zł, a np. za skorzystanie z pralki trzeba teraz płacić dwa złote; niby niewiele, ale kiedy podliczy się wszystko, robi się smutno - żalą się studenci.
     W elbląskich akademikach jest miejsce dla 350 osób. Rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, prof. Zbigniew Walczyk mówi, że mimo wzrostu opłat na razie na miejsce w domu studenckim czeka kolejka chętnych. Nie wiadomo jednak, jak długo tak będzie i czy nie zbliża się koniec akademików - miejsc, w których toczy się studenckie życie.
     
     Jaki dostęp?
     Jak ostatnio policzono, po podwyżkach student będzie musiał mieć na życie nawet 800 złotych miesięcznie. Dla wielu osób może to być bariera nie do pokonania.
     - Zmiany w finansowaniu studiów i funkcjonowania uczelni, choć potrzebne, idą niekoniecznie w dobrym kierunku - przyznaje prof. Walczyk.
     - Ja i kilku moich kolegów z Senatu uważaliśmy, że jest za wcześnie na tak duże zmiany, ale mimo tego Sejm przyjął propozycje rządu - wyznaje tymczasem szef konwentu jedynej publicznej uczelni w Elblągu, senator Władysław Mańkut.
     Jak jednak można sprawdzić w opublikowanych w Internecie materiałach z pracy Senatu, poprawki tej izby do nowych przepisów miały charakter kosmetyczny i nie dotyczyły podstawowych problemów, z jakimi teraz muszą się borykać uczelnie i rzesze studentów.
     
     Polityka i życie
     Elbląski senator zapowiada, że będzie przyglądał się temu, jak nowe przepisy funkcjonują.
     - To eksperyment na żywym organizmie - denerwują się studenci.

Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • po co wam studia i tak po skończeniu przy maksymalnym szczęściu i wielu znajomościach będziecie pracowali za 600zł w hipermarkecie albo w zieleniaku na osiedlu sprzedając kapustę kiszoną i ziemniaki.uciekajcie z tego pieprzonego kraju.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    m(2004-10-13)
  • wzroslo ale do 300 pln, piszac artykul dowiedz sie najpierw dokladnie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ds2(2004-10-13)
  • Nie wiem jak to nazwać ale to normalnie masakra!!!Skończyłam studia mam 24 lata i wykonuję pracę której niecierpie (delikatnie mówiąc) bo innej nie ma, i ledwie starcza mi na życie, w tym na stancje i rate kredytu studenckiego...:( Gdyby nie ta rata mogłabym żyć za 800 zł a tak...( rata 240zł m/c a pokój 250zł) ...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    inka(2004-10-14)
  • Inko, a ja Ci mówię, że wyjdziesz z tego i kiedyś pozostaną tylko wspomnienia. Nie zawsze jest źle, a życie bardzo często biegnie sinusoidą - raz na górze, raz na dole. Ale mówię Ci główka do góry i pozdrawiam najserdeczniej
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    egzegeta(2004-10-14)
  • Wierze, że w końcu musi być lepiej bo jak można żyć bez nadziei, wiem również że w takim marazmie jak ja teraz żyje wielu wartościowych ludzi, lecz wcale nie jest to dla mnie pocieszeniem, że nie jestem sama...Poprostu martwię się na zapas:) Jednak radzę sobie!!!Pozdrowienia szczególnie dla egzegety:)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2004-10-14)
  • Nie dosc ze wzroslo do 300 zl to jeszcze kierowniczka to ...... Wszystko robi przeciwko studentom !!!!!!!! grrrrrrrr :(
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    B_A_R_T(2004-10-27)
Reklama