Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Mailing na uczelniach

Czy pracownicy wyższych uczelni korzystają z poczty elektronicznej? Wg badań prawie 70 procent polskich wykładowców nie odpowiada na maile od studentów.

Niekończące się kolejki przed drzwiami, tłok na korytarzach, ścisk i nerwy. Tak wyglądają dni dyżurów wykładowców na wszystkich polskich uczelniach.
     O dotarciu do dziekanatu przed sesją nie ma nawet co marzyć. Żeby załatwić najdrobniejsza nawet sprawę, trzeba odstać swoje. Dlaczego na cywilizowanych uczelniach zagranicznych jest inaczej? Odpowiedz jest prosta. Tam poszanowanie dla czasu studenta jest rzeczą normalną. Dlatego robi się wszystko, żeby zamiast koczować przed drzwiami swoich profesorów student mógł ze spokojem zgłębiać wiedzę i przygotowywać się do kolejnych egzaminów. Tam skrzynki pocztowe to zwyczajne narzędzie pracy, tak jak telefon czy krótki dyżur na uczelni. W każdym momencie student może wysłać wiadomość, zadać pytanie, a także poprosić o rozwiązanie jakiegoś nurtującego go problemu.
     W Polsce, niestety, jest inaczej. Z informacji, jakie otrzymujemy od studentów i własnych doświadczeń wynika, że kłopotliwe jest już samo znalezienie takiego adresu e-mail wykładowcy. I choć większość pracowników naukowych uniwersytetów i uczelni wyższych ma swoje skrzynki pocztowe, a ich adresy są ogólnodostępne, na przykład na stronach internetowych, z odpowiedziami na listy elektroniczne nie jest różowo. Polscy wykładowcy po prostu nie odpowiadają na maile. Zazwyczaj pracują na kilku uczelniach, więc dotarcie do nich z jakimikolwiek wątpliwościami graniczy z cudem. Jeden krótki mail, rozwiązałby sprawę i zaoszczędziłby czasu obydwu stronom.
     

RN
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Na Politechnice Gdanskiej jest normalnie - tzn. mozna umowic/konsultowac sie mailowo z wykladowca, mozna przeslac zaliczenie mailem, mozna mailem usprawiedliwic swoja nieobecnosc na zajeciach. Bylem naprawde zaskoczony ale... tak jest ;)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    blados(2004-09-27)
  • W większości uczelni jest to normą - szczegolnie uczelnie technicze - nie wiem jak sprawa wyglada na Uniwersytetach i kierunkach humanistycznych...osobiście wiele razy korespondowałem wykladowcami. PWSZ w Elblągu nie ma sie tu czego wstydzoic :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    lolu(2004-09-28)
  • Potwierdzam ze na Polibudzie Gdanskiej, mailem mozna wszystko zalatwic tak samo jak i telefonicznie. Nie spotkalem sie jeszcze z duzymi kolejkami do wykladowcow.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ThanatoS(2004-09-28)
  • W szkole Wyzszej im.B Janskiego czasem wykladowcy odpowiadaja na maile. czesto jest tak, że obiecuja cos przesłac i tego nierobia lub bardzo dlugo zwlekaja! Prawda jest taka, że w tej uczelni wykladowcy maja w dupie studentow!!!tracy ktorzy chca czegos nauczyc i maja dobry kontakt ze studentami wykruszaja sie! W tym roku z dziwnych i nie wyjasnionych studentom przyczyn i bez oficjalnego pozegnania rzekomo ODSZEDŁ jeden z najlepszych wykładowcow!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Julcia(2004-10-07)
  • W szkole Wyzszej im.B Janskiego czasem wykladowcy odpowiadaja na maile. czesto jest tak, że obiecuja cos przesłac i tego nierobia lub bardzo dlugo zwlekaja! Prawda jest taka, że w tej uczelni wykladowcy maja w dupie studentow!!!tracy ktorzy chca czegos nauczyc i maja dobry kontakt ze studentami wykruszaja sie! W tym roku z dziwnych i nie wyjasnionych studentom przyczyn i bez oficjalnego pozegnania rzekomo ODSZEDŁ jeden z najlepszych wykładowcow!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Julcia(2004-10-07)
Reklama