UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Teraz ja - Między Wójtem a Plebanem – Nad Jarem

Osiedle Nad Jarem – różnie się o nim mówi, różnie pisze, różnie myśli. Mieszkam tu od samego początku i mi się tu podoba. Osiedle ma swoją specyfikę, jedną z nich są przydomowe ogródki - część posesji, którą mieszkańcy, głównie parterów, mogą wykorzystywać w zamian za estetyczne prowadzenie tego skrawka ziemi...

I gospodarują – jedni sieją warzywa, inni trawę. Wszystko zostało otoczone żywopłotami i jakoś to wygląda. Niektóre zagródki to prawdziwe dzieła sztuki – drzewka, alejki, krzaczki. Ludzie pracowali na to latami…
     Pewnego dnia pojawiły się ogłoszenia, że będą wymieniane rury CO. Po jakimś czasie na osiedlu pojawiła się KOPARKA. I nagle, bez ostrzeżenia, zaczęła ryć kanały w tych ogródkach… Były płacze, krzyki… nic to nie dało – to teren Spółdzielni, lokatorzy go tylko użytkują i takie rzeczy są wpisane w zasady korzystania z tej ziemi. Co zrobić – trudno…
     Ludzie wyrywali spod koparki co cenniejsze drzewka. Panowie obsługujący sprzęt pomagali, jak mogli, wykopując krzaki, żywopłoty – może uda się to posadzić ponownie. No, nic – trzeba, to trzeba. Co poradzić.
     I tak szła KOPARKA do przodu, zagłębiając się w ludzką pracę i krzywdę przy wtórze płaczu, narzekania dorosłych i śmiechu rozradowanych maluchów, wszak taka atrakcja nie zdarza się co dzień. Zniszczyła już sporo, w tym jeden z piękniejszych ogródków – jak z obrazka – i nagle zgrzyt – stoi. Zatrzymała się… A tak niewiele zostało – tylko dwie działeczki na samym końcu bloku… Dlaczego stoi? Co to za zbiegowisko się tam robi? Czyje to trawniczki ? Jedna działka jest podpory lokalnego proboszcza, wielkiego kościelnego aktywisty, druga – dyrektora jednego z elbląskich przedsiębiorstw.
     Praca stoi, KOPARKA odpoczywa… Telefony, bieganina… po dwóch dniach przyszli panowie robotnicy i narysowali nowy plan… Rury skręcą… KOPARKA wryje się w chodnik oraz w położony w zeszłym roku polbruk na nowo powstałym parkingu… Dwa ogródki ocaleją. Udało się…
     I tak się zastanawiamy z mieszkańcami – jak się czują teraz ci, których KOPARKA przeryła? Mogli zadzwonić, pójść na skargę? Dla mnie jest to po prostu świństwo. I drugie pytanie – kto za to zapłaci? Jak się kalkuluje 15 metrów trawnika do 15 metrów chodnika i nowego polbruku? Jak długo jeszcze będzie tak w naszym kraju, w naszej lokalnej społeczności – znajomości, koneksje? Jak długo jeszcze będzie do stołu siadał Pan z Wójtem i Plebanem?
PiotrKostek
Liczba publikacji: 1
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
4.5 4 18

..., a moim zdaniem
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Tak pracuje EPEC pod kierownictwem Prezesa Kulika i dyrektora technicznego żochowskiego. Najpierw planują bez głowy, potem zaczynają robić a na końcu sprawdzają rozwiązania alternatywne; TOTALNY BRAK POMYŚLUNKU !!!!!, Brawo Jasiu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-08-21)
  • Bezczelny obraz kolesiostwa i pleczystości jaki mierzi większość społeczeństwa.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-08-21)
  • Właśnie taki jest Elbląg i twardy nie do ruszenia beton EPECU.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-08-21)
  • A czy to o parafię ks. Rysztowskiego chodzi? O tym co wyprawia i jak traktuje parafian np. chcących wziąć ślub, jak klnie jak szewc to już po mieście legendy chodzą. .. Zgorszony katolik
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-08-21)
  • A poproszę adres gdzie to było. Zrobimy mały szum w koło tej sprawy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-08-21)
  • Świetny artykuł. Jeżeli chodzi o naszego proboszcza to nalazłoby jeszcze wspomnieć o fantastycznym pomyśle wybudowania dzwonnicy w XXI w. Proboszcz chyba rekompensuje sobie w ten sposób brak… Nawet w Św. Mikołaju nie dzwonią tak głośno i tak długo i to na 2 dzwony Nie ma to jak „ uszczęśliwić” wszystkich na siłę, wierzących, niewierzących. Nie ma już świetlicy dla dzieci ale za to spotkania świętych rodzin. I to ma byś wyraz miłości bliźniego…
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-08-21)
  • Po 89 PZPR, czarni i styropian o tym zdecydowali. Sr. .. na ludzi, mają swój kapitalizm i trzymają naród za jaja silniej niż za komuny. ; D
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-08-22)
  • Tu chodzi o parafię Św. Rafała Kalinowskiego. .. artykuł naprawdę dobry i pokazuje całą prawdę naszego miasta i tego jak traktują społeczeństwo. .. nie masz stołka to cie po prostu mają w d****. Jestem wierząca ale co do naszego proboszcza to fakt z tymi dzwonami to kompletnie mu odbiło. .. krzyczy i płacze na mszy, żeby na dokończenie budowy kościoła dawać. .. a na cholerę kupił drugi dzwon za ponad 10 000 zł skoro jeden dostał w darze?? I tak do kościoła pójdzie ten kto chce. .. nie potrzeba więcej tego dzwonienia a pieniądze mógł przeznaczyć na kościół. .ale cóż stało się i teraz mieszkańcy się z dzwonami męczą. .. to na tyle
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zniezmaczona(2011-08-22)
  • zniesmaczona*
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-08-22)
  • bardzo fajny tekst. takie tylko powinny być wpuszczane na "teraz ja"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-08-22)
  • tekst jak tekst- jednak cierpliwość mieszkańców ma tez swój kres. nie chodzi o ogródki, ale całość gospodarki. .. .takie szalone odbijanie sie od sciany do sciany. .. .a czas leci. .. czy ludzie odpowiedzialni czyli zarząd i rada nadzorcza ma jakąś wizje i plan czy tylk aby, aby. .. ????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-08-22)
  • Artykuł rewelacyjny. Myślę, że ktoś powinien się zająć tą sprawą, bo aż mnie zabolało jak go przeczytałam. Ciekawa jestem kto zapłaci za ten polbruk? Nienawidzę kolesiostwa. Powinni zaorać im te działki i posadzić mak, żeby mogli się postukać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    makówa(2011-08-23)
Reklama