Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 19-01-2018, imieniny Henryka, Mariusza
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Tak Elbląg witał nowy rok Tak Elbląg witał nowy rok

Teraz ja - Nabijani w butelkę

Do napisania tego tekstu skłoniło mnie kilka ostatnich doświadczeń osobistych. Doświadczeń, których konkluzją jest pytanie: czy w tym kraju nie da się uczciwie zarobić? Czy na każdym kroku muszę oglądać się dookoła, żeby nie zostać orżniętym?

Na pierwszy ogień, jak to w okolicach świąt, poszły sklepy. A w nich promocja na promocji promocję pogania. I nie wiem, czy choć jedna z nich faktycznie jest uczciwą promocją. Kawa z herbatą – promocja. 15 zł. Ta sama kawa z tą samą herbatą oddzielnie – 13,90. Szampon z kremem 22 zł. Oddzielnie 19,70. Masło osełkowe, w którym zawartość naturalnych tłuszczów zwierzęcych wynosi 4 proc... Mógłbym tak wyliczać pewnie długo. Ale to są akurat rzeczy, które sprawdzić dość łatwo. Trzeba tylko trochę chęci. Ale ilu klientów skuszonych „promocją” kupi drożej i w efekcie zapłaci „frycowe”?
     Na drugi ogień trafiły mi się zakłady usługowe. Każdemu z nas zepsuł się kiedyś sprzęt gospodarstwa domowego. W takim momencie mamy dwa wyjścia. Albo szukać pomocy w autoryzowanym serwisie, albo wezwać znajomego „pana Janka”. Mi trafiła się akurat awaria zmywarki. Nic szczególnego, wyłamały się zęby wirnika. A że miałem już kiedyś ten sam kłopot, byłem bogatszy o doświadczenie, że w mojej pompie występuje część zamienna w postaci zespołu wirnika, który kiedyś kupowałem, a montował go „ pan Janek”. Byłem nawet bogatszy o wiedzę, że niepotrzebnie kupiłem cały zespół wirnika, bo można nabyć sam wirnik. Różnica w cenie – 180 zł zespół, 12 zł wirnik. Udałem się więc do autoryzowanego serwisu. Wyłuszczyłem swój problem. I tu szczęka mi opadła. Pan w serwisie z góry zapowiedział mi, że to są części nienaprawialne i musze wymienić całą pompę. Koszt – bagatela 740 zł. Na moje grzeczne zapytanie, dlaczego nie wymienią tylko wirnika, usłyszałem odpowiedź, że producent zaleca wymianę całej pompy. Pytam więc dalej, po co w takim razie na stronie producenta w dziale części zamiennych widnieje zespół wirnika? Tu panowie, zorientowawszy się, że nie mają do czynienia z „frajerem”, zaczęli się tłumaczyć, że lepiej wymienić całą pompę, że kolega się pomylił itp. A ja najspokojniej w świecie zrobiłem „w tył zwrot” i poszedłem zamówić wirnik w internecie. Koszt – 12 zł wirnik plus koszty wysyłki. Ale ilu jest takich „kumatych”? Ilu klientów takiego serwisu jest bezczelnie nabijanych w butelkę? Okazuje się, że w tym samym serwisie sąsiadka chciała naprawić pralkę. Za samo zajrzenie do sprzętu skasowano ją 50 zł i zaproponowano naprawę za 500 zł. Pan Janek zrobił sprzęt za 70 zł i działa bezawaryjnie do dziś.
     Ponownie wracam do sklepów. W „Ogrodach” kiermasz produktów naturalnych. Sery, kiełbasy, pieczywo, alkohole. I wszystko by było ok, tylko ceny jakieś takie z kosmosu. Żółty ser prawie 40 zł, kiełbasy... Zaraz, zaraz, przecież ja u tego samego producenta, miesiąc temu na kiermaszu w gdańskim Leroy Merlin, kupowałem tę kiełbasę po 22 zł. Skąd więc w Elblągu cena 42 zł? Pani na stoisku rozkłada ręce z odpowiedzią: „no wie pan, święta”.
     Nielepiej jest w restauracjach. Niedawno w jednej z olsztyńskich droższych restauracji zamówiłem fileta soli (taka ryba). I dostałem. Fileta pangi. Kelner był bardzo zdziwiony, że rozróżniam gatunki ryb, a do tego bezczelnie zapytał „a to nie to samo”?
     I tak w kółko Macieju. Zamiast mintaja – morszczuk, ryba „swieża” była już trzy razy zamrażana, „trzecie życie kurczaka”. Czy nie da się handlować uczciwie? Uczciwie obsługiwać, serwisować? Czy naprawdę musimy oglądać się za siebie, by nie dać się oszukać na każdym kroku? Smutne doświadczenie uczy, że niestety tak ciągle jest.
     


Liczba publikacji: 3
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
5.2 6 31

..., a moim zdaniem
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • A ile kosztuje panga (taka ryba), pieprz (taka przyprawa), koszula (taki ciuch), etc etc? Facet, naprawdę nie masz większych problemów? Aż dziw, że portel wpuszcza takie bzdety. Raz zaskoczą pozytywnie i notowania rosną, a raz byle czym wracają na półkę z napisem "nuda" (taki stan).
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    czytelnik(taki jeden)(2009-12-29)
  • pepsi 4 szt. w leclercu przed swietami - ok 13 zl / po swietach - ponad 15 zl
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ArnoldUPR(2009-12-29)
  • Jak masz do naprawy sprzet AGD, to faktycznie omijaj z daleka serwis na Słonecznej. Lepiej kup nowa.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-12-29)
  • O co walczysz człowieku ? O dostęp do morza ? Zawsze myślałem że takie sklepowe gadki szmatki, porównywanie cen, marudzenie na wszystko to czysto kobieca działalność, a tu proszę, feminizacja mężczyzn postępuje. Jeszcze trochę a jakiś"papaport" napisze nam z kim to tam sąsiad i u kogo sąsiadka. W gospodarce rynkowej głosujesz pieniądzem. Nie podoba się produkt ? Usługa za droga ? Po prostu nie korzystaj. .. .do kogo i za co ty masz pretensje ? Do garbatego że ma proste dzieci ? Dajesz się dymać to twój problem. Nikt cię nie zmusza. A teraz wyslij sobie smska to może wygrasz BMW
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Heniek3d(2009-12-29)
  • to wszystko, co napisał autor to niestety prawda, ale z drugiej strony takie prawo wolnego rynku, choć to przykre, że coraz rzadziej można liczyć na rzetelność, ale to się tyczy ogółu ludzi w każdej branży, zawodzie. nieliczni dziś w swojej pracy są uczciwi i dają z siebie wszystko
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jjjaaaaaaaaaa(2009-12-29)
  • wow, ale redaktorek wspiał sie na wyżyny, ludzie o tym wszystko wiedza i to są prawa rynku a nie nabijanie kogoś w butelke. Jak w jednym sklepie jest drogo to idziesz do drugiego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    warczący(2009-12-29)
  • Oto Polska włąśnie. .. .Umiesz liczyć, licz na siebie. .. :) Ja staram się maksymalnie omijać tego rodzaju przeszkody. .. Pralkę też naprawiam u pana''Janka''. .. Ryby kupuję w porcie od rybaków. .. Świniaka od gospodarza, z czego wędze na działce i sama robie swojskie kiełbaski. Wiem że nie nafaszeruje mnie nikt starą rybą, i konserwantami w wędlinach. .. Warzywa i Zioła sadze latem w ogrodzie, dlatego mam suszone zimą bez jakichkolwiek pestycydów. .. Więc da się jakoś żyć bez tego. .. ; ) Pozdrawiam. .. :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Elblążanka.(2009-12-29)
  • też mam popsutą pralkę i proszę o namiar na "Pana Janka"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    do naprawy(2009-12-29)
  • To nie tylko w Polsce ! Cały pic polega na tym aby oszkapić człowieka z kasy -- Kto naiwny i głupi to się takiego KROI.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    STARYDINO(2009-12-29)
  • Temat ważny. O ile ktoś komu nie robi róznicy kilka czy kilkaset złotych siedzi cicho to nie znaczy że wszyscy mają ten problem zamieść pod dywan. Ostatnio byłam świadkiem jak klientka działu wędlin w jednym z elbląskich hipermarketów poprosiła o opakowanie danej wędliny by móc zobaczyć datę ważności a ekspedientka daje jej wędline w opakowaniu i mówi że tu sobie może zobaczyć bo już skroiła całą wędline i nie ma tamtego opakowania, śmiech na sali, oczywiście klientka poszła do dyrekcji, pewnie g. .o to dało bo nie do dyrekcji a do sanepidu powinna sprawę zgłosić a wędliny tam są tak naspzikowane konserwantami że aż świecą w nocy. te wszystkie promocje to rzadko kiedy dotyczą czegoś na prawdę porządnego, niby do 50% a w życiu jeszcze nie widziałam takich przecen nawet się pofatygowałam i weszłam do kilki sklepów zapytać się co jest przecenione o 50% odpowiedź brzmiała że już nic nie ma hahaha. porażka. mali sklepikarze nie musicie się bać tych wsystkich molochów bo już się powoli przekonujemy jak nas nabijają w butelkę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ................(2009-12-29)
  • Niestety w tej chwili praktycznie nie istnieje żaden system kontroli usług i handlu. Mogą sobie robić co chcą. Szczególnie w okresie świątecznym obowiązuje zasada " naród głupi i tak wszystko kupi". Może niektórym komentującym jest wszystko jedno, czy zapłacą za naprawę 740 zł, czy 20,ale mi nie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-12-29)
  • Bardzo proszę o namiary " Pana Janka " do naprawy maszyny do mycia naczyń pozdrawiam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-12-29)
Reklama