Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-03-2017, imieniny Marka, Katarzyny
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Angielski mecz przy Agrykola (piłka nożna)

Tego nie spodziewał się nikt. W meczu 3. kolejki II ligi padł niecodzienny wynik. Elbląska Olimpia uległa w hokejowych rozmiarach Świtowi Nowy Dwór Mazowiecki, przegrywając aż 5:6. Z meczu pomyłek z tarczą wyszli goście, dlatego elbląscy kibice, którzy obejrzeli aż 11 bramek, opuszczali stadion ze zwieszonymi głowami. Elblążanie pomimo zdobycia pięciu goli, do konta punktowego nie dopisali nawet oczka.

Do przerwy 0:2
     
Goście przyjechali do Elbląga po dwóch zwycięstwach, jako najlepszy zespół tabeli, Olimpia natomiast przystępowała do meczu podrażniona porażką w Olsztynie. Początek spotkanie w żaden sposób nie pokazał, że gospodarze będą w stanie stawić czoła przyjezdnym, co więcej, Świt tuż po pierwszym gwizdku z rozmachem zaatakował bramkę Krzysztofa Hyza i na przestrzeni dwóch minut egzekwował cztery rzuty rożne. Potem gra się nieco wyrównała, ale nadal groźniejsze akcje stwarzali podopieczni Piotra Mosóra. Olimpia atakowała sporadycznie, ale jeśli to już czyniła, to w polu karnym Świtu robiło się bardzo niebezpiecznie. Tak było w 38. minucie, kiedy to Łukasz Pietroń dokonał złego wyboru i uderzył piłkę głową z 6 metra, zamiast przyjąć ją na pierś i huknąć z lewej nogi.
     Chwilę po tej stuprocentowej okazji goście przeprowadzili kontrę, w polu karnym nie popisał się (nie po raz pierwszy i ostatni w meczu) Andrzej Treszczotko i sędzia wskazał na punkt oddalony od elbląskiej bramki o 11 metrów. Pewnym egzekutorem rzutu karnego był Marek Lendzion i od 39. minuty Świt prowadził 1:0.
     Nie minęły trzy minuty, a goście prowadzili dwoma golami. Tym razem elbląską defensywę ośmieszył Michał Kucharczyk, który bez problemów pokonał Hyza po raz drugi. Dwubramkowe prowadzenie gości utrzymało się do przerwy, w trakcie której w elbląskiej szatni, mówiąc delikatnie, było... głośno.
     
     Grad goli po przerwie, szwajcarski ser w obronie
     
Krótkie, żołnierskie słowa trenera Arteniuka podziałały. Po po zmianie stron Olimpia na boisku prezentowała się zupełnie inaczej. Widocznym objawem tej metamorfozy był gol na 1:2 zdobyty przez Honorata Stróża w 48. minucie, po książkowej, dwójkowej akcji z Piotrem Trafarskim.
     Co z tego, skoro po niespełna minucie goście znów odskoczyli na dystans dwóch bramek. Rzut wolny z około 25 metrów wykonał Dariusz Zjawiński, który wykorzystał złe ustawienie muru przez Krzysztofa Hyza i umieścił piłkę w siatce tuż przy lewym słupku. To trafienie jak najbardziej należy zapisać na konto elbląskiego golkipera, który w sobotę nie miał najlepszego dnia.
     Trzecia bramka Świtu podziałała jeszcze bardziej mobilizująco na Olimpię. Elblążanie ruszyli do skomasowanych ataków na bramkę Bartłomieja Foglera, momentami zamykając przyjezdnych na ich połowie. Taki rozwój wypadków wskazywał, że drugie trafienie dla żółto-biało-niebieskich jest jedynie kwestią czasu. I rzeczywiście. W 57. minucie świetnie zachował się Paweł Piotrowski, który wygrał pojedynek główkowy na 20 metrze z obrońcą Świtu, futbolówka trafiła do Piotra Trafarskiego, a ten wyprzedził Tomasza Reginisa i zdobył drugą, kontaktową bramkę dla gospodarzy.
     Chwilę po drugiej bramce Olimpii dał o sobie znać arbiter Szymon Lizak z Poznania, który nie dostrzegł ewidentnego zagrania ręką defensora Świtu w polu karnym gości i puścił grę, zamiast podyktować drugiego karnego w meczu, tym razem dla Olimpii. W tym okresie meczu gra elblążan mogła się podobać, akcje były przemyślane i co najważniejsze, prowadzone na dużej szybkości. Niestety, znów dała o sobie znać słaba dyspozycja obrońców, którzy prokurowali kolejne groźne sytuacje, a bramkarz Krzysztof Hyz był bezsilny pomiędzy słupkami. W 71. minucie rozgrywający świetny mecz Zjawiński zabrał piłkę Kamilowi Stankiewiczowi, pomknął na bramkę Olimpii i mierzonym uderzeniem w długi róg pokonał Hyza, zdobywając swojego drugiego, a czwartego dla Świtu, gola. Na niespełna 20 minut przed końcem regulaminowego czasu gry Olimpia przegrywała więc 4:2.
     Sześćdziesiąt sekund po tej akcji z boiska został wyrzucony Paweł Jurgielewicz (druga żółta kartka), a po 120 sekundach Zjawiński ustrzelił hattricka (ponownie ośmieszył Hyza z wolnego z 24 metra) i wydawało się, że emocje się skończyły. Żółto-biało-niebiescy nie złożyli jednak broni i przy wyniku 2:5 rozpoczęli ambitną batalię o poprawienie rezultatu. Niewiele brakowało, by uczynili to skutecznie. Na dziesięć minut przed końcem grający w osłabieniu elblążanie zdobyli trzeciego gola autorstwa Andrzeja Treszczotko, który zamykał akcję na prawej flance i strzałem głową zmusił do kapitulacji Foglera.
     Minęło siedem kolejnych minut i Olimpia przegrywała już tylko jednym golem. Znów na listę strzelców wpisał się, zatwierdzony dzień przed meczem do składu, Trafarski. Stadion eksplodował, a kibice liczyli, że tak grający ich pupile są w stanie pokusić się choćby o remis. Niestety znów błąd defensywy kosztował bardzo drogo, bo Kucharczyk nie zwykł marnować prezentów i w 89. minucie mieliśmy 6:4 dla Świtu.
     Sędzia doliczył do regulaminowego czasu gry cztery minuty i trzeba przyznać, że był to szalony czas. Najpierw na 5:6 strzelił Anton Kolosov, a później dwa ewidentne błędy nie pozwoliły Olimpii na wyrównanie, a kto wie, czy nie strzelenie zwycięskiej bramki. Najpierw w bardzo dziwny sposób pomylił się arbiter (po raz kolejny na niekorzyść Olimpii), który przerwał akcję elblążan, gdy na jednego obrońcę Świtu szarżowało trzech graczy Olimpii. Paweł Nowacki, który nie był na spalonym, miał mnóstwo czasu, by odpowiednio rozegrać piłkę, jednak arbiter najpierw gwizdnął, a później zarządził... rzut sędziowski, czym skutecznie przeszkodził olimpijczykom, wybił ich z rytmu i chyba jednak zapobiegł wyrównaniu stanu meczu.
     Nawet ten „błąd” arbitra nie zdałby się Świtowi na nic, gdyby Trafarski w 92. minucie zachował więcej zimnej krwi w sytuacji sam na sam z Foglerem. Niestety „Trafar” nie trafił do bramki z piątego metra. Elbląski snajper, który wrócił do Elbląga po nieudanej przygodzie z Lechią Gdańsk, przekombinował i skierował piłkę obok prawego słupka bramki Świtu. Chwilę po tej akcji sędzia zakończył niesamowicie emocjonujące zawody i trzy punkty, pomimo fantastycznej walki Olimpii do samego końca, pojechały do Nowego Dworu.
     
     Trenerzy o meczu
     
Piotr Mosór (trener Świtu): - Cieszę się oczywiście z wygranej, ale nie spodziewałem się, że rozegramy tu taki mecz. Radosny futbol w naszym wykonaniu, mnóstwo błędów w obronie z obu stron. Gole padały z szybkością karabinu maszynowego. Rzadko się takie coś zdarza. Mam pretensję do chłopaków o grę po 70. minucie, kiedy gospodarze grali w osłabieniu, a mimo to strzelili nam trzy bramki i do końca było nerwowo. Pochwalić mogę dziś na pewno swoich napastników, Darek i Michał [Zjawiński i Kucharczyk - przyp. BAR] zrobili, co do nich należało. Sędziego nie będę oceniał, bo nie chcę się nad człowiekiem pastwić, był słaby i tyle w tym temacie. Za dużo błędów z naszej strony, przy 3:1 powinniśmy zagrać spokojnie, rozbijać ataki gospodarzy, a tak się nie stało. Grałem w Legii i wiem, że kibice z Elbląga żyją w przyjaźni z warszawianami, dlatego dziś fajnie się tu grało, fajna atmosfera, tym bardziej smakuje zwycięstwo. Zespołu gospodarzy nie chcę oceniać, lepiej zrobi to trener Arteniuk, ale jestem pewien, że po tym, co dziś zaprezentowali, spokojnie utrzymają się w II lidze. Dziś znów zagraliśmy słabiej w drugiej połowie, ale podobnie jak z Resovią, zgarnęliśmy komplet punktów.
     
     Tomasz Arteniuk (trener Olimpii):
- Nigdy w życiu nie przeżyłem takiego meczu, strzeliliśmy pięć goli i nie wygraliśmy, to niebywałe. Nie chcę się pastwić nad Krzysiem Hyzem, ale jeśli facet waży 109 kg, to o czym my tu rozmawiamy. Ja w klubie jestem trzy tygodnie, ale przecież ktoś decyduje o transferach, jest odpowiedzialny za politykę personalną. Doszły kontuzje, z uwagi na co część ludzi zagrała z konieczności na nowych pozycjach i to w pewien sposób ich tłumaczy. W żaden sposób nie tłumaczy to jednak koszmarnych błędów, które popełniliśmy. Powtórzę jednak, że przy normalnej dyspozycji bramkarza ten mecz byśmy wygrali. Kibice pomagali nam do końca, choć momentami wynik i gra były kuriozalne. To była taka trochę angielska gra, znana z boisk na Wyspach, walka na całego, bez kunktatorstwa, wyrachowania, kalkulacji. Wiem, że w tej lidze spokojnie się utrzymamy, stać nas na to. Co do pytań o moją umowę z Olimpią - nie jest prawdą, że nie jest podpisana przez zarząd. Zarząd sekcji piłkarskiej to są normalni ludzie i wiedzą, o co w tym wszystkim chodzi. Wiem, że są problemy z prezesem klubu, dlatego myślę, że najwyższy czas powiedzieć o tym głośno - niech ten pan skontaktuje się z kimś z komisji licencyjnej PZPN i zasięgnie informacji, jakie mogą być konsekwencje dalszego zwlekania w tej kwestii i czym to dla Olimpii może skutkować. W tej chwili ze swej strony nie pozwolę na żadne korekty, ani jeden przecinek, ani jedna kropka w umowie nie będzie zmieniona. Sędziowie - temat rzeka, dlatego nie ma sensu go poruszać, zbyt wiele można by o tym powiedzieć. Debiutanci, czyli Piotrowski i Trafarski zdecydowanie na plus, obaj są wzmocnieniami. Ci chłopcy muszą jak najszybciej zapomnieć, że to już nie jest III liga, że to są inne realia. Dziś to zderzenie jest dla nich brutalne, ale ja lubię wyzwania, chcę w nich to zaszczepić i popracować w Olimpii. Przed nami ciężka jesień, ale to było wiadomo od samego początku.
     
     Olimpia Elbląg - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 5:6 (0:2)
     
0:1 - Lendzion (39. k.), 0:2 - Kucharczyk (42.), 1:2 - Stróż (48.), 1:3 - Zjawiński (49.), 2:3 - Trafarski (57.), 2:4 - Zjawiński (71.), 2:5 - Zjawiński (75.), 3:5 - Treszczotko (80.), 4:5 - Trafarski (87.), 4:6 - Kucharczyk (89.), 5:6 - Kolosov (90.)
     
     Olimpia: Hyz - Wolański (46. Laskowski), Jurgielewicz, Treszczotko, Stankiewicz, Pietroń (89. Roszak), Nowacki, Stróż, Kolosov, Piotrowski (68. Kołodziejski), Trafarski
     Świt: Fogler - Lendzion, Reginis, Gurzęda, Adamczyk (81. Gołaszewski, Jagodziński (65. Kończyński), Enow (77. Wojtczak), Obem (89. Galicki), Lewicki, Zjawiński, Kucharczyka
     Żółte kartki: Treszczotko, Jurgielewicz (Olimpia) - Reginis, Enow, Kucharczyk
     Czerwona kartka: Jurgielewicz (Olimpia, 72. za drugą żółtą)
     Sędziował: Szymon Lizak (Poznań)
     Widzów: 1200.
     
     Wyniki sobotnich spotkań 3. kolejki II ligi gr. wschodniej w sezonie 2009/10: Olimpia Elbląg - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 5:6, Resovia Rzeszów - Hetman Zamość 5:0, Ruch Wysokie Mazowieckie - Wigry Suwałki 1:0, Przebój Wolbrom - Concordia Piotrków Trybunalski 4:2, Jeziorak Iława - GKS Jastrzębie 2:1, Start Otwock - Stal Rzeszów 3:1.
     

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • utrzymac sie utrzymamy ale goliper i obrona do zmiany szczegolnie golkiper
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    tai sobie kibic(2009-08-09)
  • szanowny bramkarz powinien sie wytlumaczyc przed kolegami z swojej postawy na boisku a trener czemu wystawia bramkarza ktory jest totalnie bez formy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    de Marco(2009-08-09)
  • K. Hyz popełnił sporo błędów. .. miał po prostu zły dzień. .. nasza obrona w dużym stopniu przyczyniła się do porażki. ^^
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    o spadku nie ma mowy!(2009-08-09)
  • Ale widac ze chlopaki sie nie poddali walczyli do konca brawo!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-08-09)
  • hyzio musi skończyć z wódą i kebabem bo ma masę na zapaśnika a nie bramkarza
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    NASZ(2009-08-09)
  • super spotkanie, az do koncowego gwizdka sedziego. Kibicowanie tez fajne, takie spektakle to sie chce ogladac, chociaze w pewnym momencie to przez sedziego chcialo sie wyjsc
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kibicka(2009-08-09)
  • Żenaaaaadaaaaa!!! To już kolejny przegrany mecz z rzędu. Trenować bambry, a nie udawać. II liga im się marzy. Zapachniało sukcesem i skrzydełka pochowali. Gwiazdy. A jak ktoś coś innego na stadionie chce zrobić, to oczywiście awantura, że jak to. .. ? przecież nie będzie gdzie trenować!!! Do roboty się weźcie i może tak kilkanaście kilometrów pobiegać po wykopach na dobry początek???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    cozawstyd(2009-08-09)
  • no tak, z Olsztynem Nieciecza pojechała 6:1 :P
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ^^;(2009-08-09)
  • Olsztynianie to maja pecha. dopiero co wszystkie siły zmobilizowali na Elbląg, odkładając nawet puchar Polski i taka wtopa przez jakiś wieśniaków
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    center(2009-08-09)
  • wypruli sie chłopaki na Olimpie jak mogli
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    fan club(2009-08-09)
  • pozostałe mecze do kompletu kolejki: Ruch Wysokie Mazowieckie 1-0 Wigry Suwałki 8 sierpnia, 16:00 (400) _ Resovia 5-0 Hetman Zamość 8 sierpnia, 17:00 (2.000) _ Jeziorak Iława 2-1 GKS Jastrzębie (Jastrzębie Zdrój) 8 sierpnia, 17:00 (1.500) _ Przebój Wolbrom 4-2 Concordia Piotrków Trybunalski 8 sierpnia, 17:00 (1.000) _ Start Otwock 3-1 Stal Rzeszów 8 sierpnia, 17:00 (500) _ Pelikan Łowicz 4-0 Okocimski KS Brzesko 9 sierpnia, 11:15 (1.100) _ LKS Nieciecza 6-1 OKS 1945 Olsztyn 9 sierpnia, 16:00 _ Kolejarz Stróże 2-0 Sokół Aleksandrów Łódzki 9 sierpnia, 18:00 .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ..(2009-08-09)
  • aktualna klasyfikacja drugiej ligi sezonu 2009/2010,grupa: wschodnia ````` 1.Pelikan Łowicz \mecze3\ 9pkt 8-1 bilans bramek ' 2.Świt Nowy Dwór Mazowiecki \3\ 9 10-6 ' 3.Start Otwock \3\ 9 5-1 ' 4.LKS Nieciecza \3\ 7 9-1 ' 5.Kolejarz Stróże \2\ 6 4-0 ' 6.Przebój Wolbrom \3\ 6 8-5 ' 7.Jeziorak Iława \3\ 6 6-3 ' 8.Resovia \3\ 4 6-2 (mecze bezposrednie 1 1 0 1 0 0-0 ) ' 9.OKS 1945 Olsztyn \3\ 4 3-6 (mecze bezposrednie 1 1 0 1 0 0-0 ) ' 10.Ruch Wysokie Mazowieckie \3\ 4 4-4 ' 11.Olimpia Elbląg \3\ 3 6-8 ' 12.Sokół Aleksandrów Łódzki \3\ 3 2-5 ' 13.Okocimski KS Brzesko \3\ 3 3-9 ' 14.Wigry Suwałki \3\ 1 0-2 ' 15.Concordia Piotrków Trybunalski \3\ 1 4-7 ' 16.GKS Jastrzębie (Jastrzębie Zdrój) \2\ 0 2-5 ' 17.Stal Rzeszów \3\ 0 2-9 ' 18.Hetman Zamość \3\ 0 0-8.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    p.s(2009-08-09)
Reklama