Środa 16-01-2019, imieniny Włodzimierza
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

'Bałyśmy się tego przeciwnika' (pomeczowe komentarze)

 
Elbląg, 'Bałyśmy się tego przeciwnika' (pomeczowe komentarze) fot. Anna Dembińska
Rek

Szczypiornistki Kram Startu pokonując KPR Gminy Kobierzyce, odniosły piętnaste zwycięstwo w sezonie. Piłkarki Andrzeja Niewrzawy zrealizowały założenia i wygrały różnicą dziewięciu goli - Chciałyśmy zagrać twardo i agresywnie w obronie, z tego pociągnąć kontrę i to nam się udało - powiedziała po meczu Joanna Waga.

Przekonujące zwycięstwo nam Zagłębiem oraz minimalna porażka z Lublinem i Szczecinem, mocno motywowało piłkarki Startu, by do KPR Kobierzyce podejść z respektem. W pierwszych minutach potyczki przyjezdne pokazały, że wcale może nie być tak łatwo, jednak po sugestiach szkoleniowca, elblążanki znalazły sposób na rywalki, by ostatecznie wygrać 33:24.
     - Ostatnie wyniki zespołu z Kobierzyc robiły wrażenie, bo pewnie pokonał na wyjeździe wicemistrzynie Polski, do tego jednobramkowa porażka w Kobierzycach z Lublinem, tak samo ze Szczecinem - powiedział Andrzej Niewrzawa. - Zespół rozwija się, ma dużo ciekawych zawodniczek, dość agresywnie grający. Wiedzieliśmy, że czeka nas ciężki mecz i tak faktycznie było. Pierwsze minuty były wyrównane, od momentu kiedy było 6:4 dla rywala, stanęliśmy trochę mocniej w obronie, weszła Aleksandra Kwiecińska i nasza obrona stała się bardziej agresywna. Ten fragment wygraliśmy 13:5 i to zadecydowało o końcowym rezultacie spotkania. Udało nam się rzucić 33 gole. Bardzo ładnie zagraliśmy kontry w drugie tempo, sporo bramek z tego rzuciliśmy. Sylwii dziś trochę nie szło, wróciła z kadry, miała ciężkie trzy dni, widać było, że jest zmęczona. Przez weekend odpocznie i powinna być w swojej dyspozycji - zakończył szkoleniowiec.
     Z kolei trenerka Edyta Majdzińska podkreśliła, że jej zawodniczki zagrały poniżej swoich możliwości - Niestety był to mecz typowy dla Elbląga. Byliśmy zespołem zdecydowanie słabszym, praktycznie w każdym elemencie. Mój zespół zawsze charakteryzował się tym, że grał dobrze w obronie. Tym razem niestety ten element zupełnie nam nie wystrzelił. Nie chce usprawiedliwiać moich zawodniczek, ale pięć z nich było na antybiotykach, w tygodniu praktycznie żadnych treningów. Od początku meczu widziałam, że fizycznie zdecydowanie przegrywałyśmy wszystkie pojedynki, zarówno w obronie jak i ataku. Elbląg grał bardzo dobre zawody w ataku, stąd straciliśmy bardzo dużo bramek, co rzadko nam się zdarza. Gratulacje dla przeciwnika - dodała trenerka.
     Kapitan Startu zwróciła uwagę, że KPR to nieobliczalny zespół - Bałyśmy się tego przeciwnika. Ma w swoich szeregach dużo fajnych zawodniczek, które grają ambitnie i mają duże umiejętności. Z Zagłębiem pokazały to, co nam nie wychodzi. Są bardzo nieobliczalne, chyba musimy je zapytać o receptę na Lubin. Chciałyśmy zagrać twardo i agresywnie w obronie, z tego pociągnąć kontrę i to nam się udało. Nie spodziewałyśmy się, że rzucimy tyle bramek, byłyśmy pełne obaw. Do każdego przeciwnika podchodzimy z respektem, a tym bardziej to takiego szalonego zespołu. Cieszę się, że mecz był pod naszą kontrolą - podsumowała Joanna Waga.
     - Bardzo mocno przygotowywaliśmy się do tego przeciwnika, bo wiedzieliśmy, że nie każdy zespół miał z nimi łatwo. Wszystko co sobie założyliśmy nam wychodziło. Było trochę błędów, ale wykonałyśmy naszą pracę. Cieszymy się, wygrałyśmy wysoko i w trakcie meczu nie musiałyśmy się martwić o wynik - dodała Hanna Yashchuk.
     
     Po zwycięstwie nad Kobierzycami, Kram Start ma na swoim koncie 44 punkty. Tyle samo zgromadziła Energa AZS Koszalin, która będzie kolejnym przeciwnikiem naszej drużyny. Zespoły w najliższych dniach rywalizować będą na dwóch płaszczyznach. W środę o godz. 18:30 elblążanki podejmą Akademiczki w ramach Pucharu Polski, natomiast w niedzielę (4 marca) odbędzie się mecz ligowy w Koszalinie.
     
Patronem medialnym Kram Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata Mini
Domena funkcyjna .com.pl
Konto poczty elektronicznej
Czytnik kart kryptograficznych