Poniedziałek 17-12-2018, imieniny Łazarza, Floriana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Dobry początek Concordii

 
Elbląg, Dobry początek Concordii (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Udanie zainaugurowali rozgrywki IV ligi piłkarze Concordii Elbląg. Pomarańczowo-czarni nie mieli żadnych problemów z pokonaniem Motoru Lubawa i pewnie zagarnęli trzy punkty. Bramki dla Concordii strzelali Adam Skierkowski i Patryk Malanowski. Zobacz zdjęcia.

- Pierwszy mecz w sezonie jest o tyle trudny, że nie wiadomo, czego się spodziewać po rywalu – mówił Łukasz Nadolny, trener Concordii Elbląg.
\W meczu z Motorem Lubawa piłkarze Concordii zaprezentowali się z bardzo dobrej strony. Potrzebowali tylko kilku minut, aby opanować środek boiska i stamtąd organizować wypady w kierunku bramki Motoru. Już w 7. minucie Radosław Lenart poważnie nastraszył broniącego bramki gości Piotra Sikorę. Kilka minut później strzelał Patryk Malanowski. Po kwadransie gry pomarańczowo-czarni uzyskali wyraźną przewagę i zaczęli kontrolować przebieg wydarzeń na boisku.
     Jeżeli piłkarze Motoru zdołali przebić się prze środek boiska, na posterunku stał Adrian Kostrzewski i defensywa gospodarzy. Bramka dla pomarańczowo-czarnych wisiała w powietrzu, piłkarze Motoru zaczęli jednak grać coraz bardziej brutalnie. Podczas jednej z interwencji ucierpiał Sebastian Kopeć, który musiał opuścić boisko. Na jego miejsce wszedł Daniel Ciesielski.
     - Wyglądało to groźnie, ale chyba skończy się na strachu. Myślę, że na następny mecz piłkarz będzie gotowy – poinformował po meczu Łukasz Nadolny.
     Strata podstawowego obrońcy nie wpłynęła na grę Concordii. Blisko szczęścia w 33. minucie był Sebastian Tomczuk, niestety do jego dośrodkowania nie dobiegł żaden z kolegów, a przez chwilę zapachniało bramką. Co się odwlecze, to nie uciecze i dwie minuty później Piotra Sikorę zaskoczył Adam Skierkowski. Pomocnik gospodarzy huknął z dystansu i wydawało się, że bramkarz Motoru nie spodziewał się bezpośredniego strzału na bramkę z takiej odległości.
     Po zdobyciu gola podopieczni Łukasza Nadolnego dążyli do podwyższenia rezultatu. Najlepszą sytuację miał w 45. minucie Patryk Malanowski – napastnik gospodarzy przegrał jednak pojedynek biegowy z bramkarzem Motoru.
     W drugiej połowie nie mający nic do stracenia piłkarze z Lubawy ruszyli do bardziej zdecydowanych ataków. Tu jednak warto pochwalić bramkarza Concordii Adriana Kostrzewskiego, który kilkakrotnie uratował swój zespół od straty bramki. Goście może nie stwarzali sobie wielu sytuacji bramkowych, jednak defensorzy Concordii mieli pewność, że za ich plecami stoi solidny bramkarz.
     Druga bramka dla Concordii padła w dość kuriozalnych okolicznościach. Piłka w pole karne, Paweł Rogoz trącił ją głową do tyłu, tam dopadł do niej Patryk Malanowski i końcem buta skierował futbolówkę do bramki.
     Do końca meczu rezultat nie uległ zmianie, chociaż szanse na podwyższenie wyniku mieli Radosław Lenart i Dawid Załucki. Gdyby temu ostatniemu udało się przewrotką trafić do bramki, konkurs na najładniejszą bramkę sezonu (a przynajmniej kolejki) mielibyśmy już rozstrzygnięty. Niestety piłka minęła bramkę Motoru. - To był typowy mecz walki. Cieszy zwycięstwo, cieszą trzy punkty – mówił po meczu trener Concordii.
     W następnym meczu Concordia podejmie Olimpię II Elbląg. Spotkanie odbędzie się 15 sierpnia.
     Olimpia II Elbląg swój pierwszy mecz w IV lidze rozegra w weekend na wyjeździe z Mamrami Giżycko.
     
     Concordia Elbląg – Motor Lubawa 2:0 (1:0)
     
1:0 – Skierkowski (35. min.), 2:0 – Malanowski (70. min.)
     
     Concordia: Kostrzewski – Szawara, Kopeć (26' Ciesielski), Pogoz, Pawłowski, Tomczuk (80' Załucki), Bukacki (87' Fedyna), Skierkowski, Malanowski, P. Pelc (64' Lubiejewski), lenart (88' Pasik)
     
     Zobacz tabelę IV ligi
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok (bez czytnika)
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok Mini
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok
Domena .pl