Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

Gwardia zbyt mocna (III liga)

Nie udała się piłkarzom Olimpii sobotnia wyprawa do stolicy. W meczu piątej kolejki elblążanie przegrali 0:2 (0:2) z Gwardią Warszawa, jednym z kandydatów do awansu do II ligi.

W sobotnim meczu przeciwko Gwardii cieszyć może jedynie powrót do zespołu po ponad miesięcznej przerwie Łukasza Nadolnego. Być może ten młody napastnik, kiedy tylko wróci do swojej dawnej dyspozycji strzeleckiej, będzie mocnym punktem elbląskiej jedenastki. Wracając natomiast do pojedynku z Gwardią, to z powodzeniem można stwierdzić, że słabiej aniżeli w ubiegłym sezonie grający warszawianie i tak bez większych problemów uporali się z jedenastką Olimpii. Obie bramki padły w pierwszej połowie, a sporą przy nich zasługę mieli także obrońcy Olimpii, co już powoli staje się normalne w poczynaniach elbląskiej linii defensywnej.
     Mimo że w sobotnim pojedynku jako pierwsi groźnie zaatakowali goście, to na prowadzenie wyszli piłkarze Gwardii. Już w 9 min. Maciej Zazula zdecydował się na strzał z dystansu, ale piłka po jego uderzeniu minimalnie minęła światło bramki. Niestety niespełna minutę później radość zapanowała w szeregach gospodarzy. Bardzo dobrym i celnym podaniem popisał się Paweł Tomczyk, w polu karnym piłkę przyjął zupełnie nie pilnowany Hubert Dolewski i strzałem z około 10 metrów pokonał elbląskiego bramkarza. Przy tej akcji odpowiedzialność za stratę bramki w stu procentach ponoszą obrońcy Olimpii, którzy nie potrafili upilnować w polu karnym napastnika rywali. Mimo straty bramki, goście nie załamali się i dążyli do wyrównania. Niestety dopóki w składzie Olimpii nie będzie rasowych napastników, dopóty elblążanie nie będą w stanie strzelić bramki. Potwierdził to w 16. min Marcin Sierechan, który otrzymał bardzo dobre podanie od Damiana Guta, wyszedł sam na sam z bramkarzem Gwardii, ale strzelił prosto w niego. Sytuacja ta zemściła się w 30 min., kiedy to gospodarze podwyższyli prowadzenie na 2:0. Będący tuż przy końcowej linii boiska Piotr Jaczewski zdołał jeszcze dośrodkować w pole karne, a tam po raz drugi naszych obrońców uprzedził Dolewski i strzałem głową wpakował piłkę do siatki. W ostatnim kwadransie pierwszej połowy elblążanie dwukrotnie mogli zmienić niekorzystny wynik, ale najpierw sędzia dopatrzył się spalonego w akcji Adriana Klimowicza, a kilka minut później nie odgwizdał ewidentnego rzutu karnego po faulu Marcina Pytlewicza na Sierechanie.
     W drugiej połowie zadowoleni z wyniku gospodarze niezbyt często kwapili się do ataku, stąd też częściej przy piłce byli piłkarze Olimpii. Jednak mimo przewagi nie zdołali zmienić niekorzystnego wyniku, a nawet nie potrafili zdobyć bramki honorowej. Najlepszą ku temu okazję miał w 50 min. Klimowicz, który został idealnie obsłużony przez Ireneusza Jaromińskiego, ale będąc na szóstym metrze napastnik Olimpii nie trafił w piłkę. Dogodnej sytuacji nie wykorzystali także gospodarze, a dokładnie Tomczyk, który w 55 min. przegrał pojedynek sam na sam z Bartoszem Białkowskim.
     Ostatecznie mecz zakończył się wygraną Gwardii 2:0, choć gdyby w elbląskich szeregach nie szwankowała skuteczność, to wynik meczu mógłby być zupełnie inny. Teraz obaj elbląscy trenerzy mają tydzień czasu, by bardzo mocno wziąć się do pracy nad skutecznością, której w szeregach Olimpii jest jak na lekarstwo. Wiele do życzenia pozostawiają także obrońcy, którzy praktycznie w każdym meczu obdzielają prezentami zespół rywali.
     
     Gwardia Warszawa - Olimpia Elbląg 2:0 (2:0)
     1:0 - Dolewski (10.), 2:0 - Dolewski (30.)
     
     Gwardia: Romanowski - Bystros, Prusik, Berliński, Garlej (68. Terlecki) Konopka, Staniszewski, Pytlewicz, Dolewski (80. Dąbrowski), Tomczyk (65. Rymblewski), Jaczewski.
     Olimpia: Białkowski - Jaromiński, Michalak, Niedźwiedź, Augustynowicz, Gut (37. Nadolny), Zezula, Szweda, Warecha (75. Dreszer), Klimowicz (65. Sznaza), Sierechan (52. Wiśniewski).
     
     Komplet wyników 5. kolejki: Pelikan Łowicz - MG MZKS Kozienice 1:3 (0:0), Drwęca Nowe Miasto Lubawskie - Okęcie Warszawa 1:0 (0:0), Mazowsze Grójec - Radomiak Radom 1:2 (1:0), Pogoń Zduńska Wola - Legionovia Legionowo 2:2 (2:1), Mlekovita Wysokie Mazowieckie - Unia Skierniewice 0:1 (0:1), Warmia Grajewo - Znicz Pruszków 1:0 (0:0), Stal Głowno - MKS Mława 0:2 (0:0), Gwardia Warszawa - Olimpia Elbląg 2:0 (2:0).
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Katastrofa !!!!!!!!!!!!!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bk(2003-09-01)
  • Ciekawe co teraz wymyślą trenerzy .A szalikowcy niedawno pisali że sie wszyscy czepiaćie , ciekawe co teraz wymyślicie może była kiepska pogoda albo boisko za dobre lub pod góre . Może trema bo byli kibice z LEGII .Czekam !!!!!!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bk(2003-09-01)
  • Brawo Olimpia, brawo panowie trenerzy, brawo panowie działacze! Wasze działania prowadzą w prostej drodze do ślepego zaułku! Za chwilę nie zobaczymy żadnego wychowanka klubu na boisku, a wyników jak nie było tak nie ma. Styl grania polepszył się tylko w oczach naszych "super trenerów". W przypadku kryzysu zniknie 3/4 zespołu, chociaż zespół to narazie jest tylko w protokole meczoweym. Nie zostanie też śladu po naszych "budowniczych". Michniewicz wcale nie ukrywa, że czeka na potknięcie trenera Kusto, a Fedoruk pobiegnie tam za nim nawet pieszo, bo nigdy nie identyfikował się z naszym klubem. Uciekł z Elbląga w wieku juniora i za żadne skarby świata nie chciał słyszeć nazwy "Olimpia", aż do momentu piłkarskiej emerytury, gdy nie miał innego wyjścia i tak naprawdę klub z Agrikola uratował mu życie, a dla niego liczy się tylko kasa. Panie Koniuszaniec!!! Otrząśnij się pan ze śpiączki! Zostawią pana bez zdrowia, pieniędzy i co dla nas kibiców najważniejsze bez druzyny i nawet im powieka nie drgnie. To wszystko nie trzyma się kupy! Mamy w Elblągu tyle zdolnej młodzieży, która napewno nie gra gorzej od kulawego Zezuli. Napewno pamięta pan czasy Łazarka, pamięta jak się skończyły i napewno nie chce żeby coś podobnego się powtórzyło. Ze sportowym pozdrowieniem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    KIBIC(2003-09-01)
  • W nawiązaniu do tematu "O tym jak Lepka tyłki trenerów uratował". Jak się okazało po meczu z Gwardią, tzw. wzmocnienia i "wspaniała 7" (niezdrowa projkekcja kibica z rozumem) ponownie zagrała "ja do ciebie, ty do mni". Kto był na meczu ten widział. Ocieranie oczu nie pomogło. "Wzmocnienia" rozgrywały mecz z Gwardią tak jak z Mlekiem i tak jak ze Stala. Nic w grze nie uległo zmianie, no może z tą różnicą, że do przerwy zafundowaliśmi sobie 0:2. A blisko było 0:3 (jeden z obrońców wybił piłkę zmierzającą do pustej bramki). Mecz rozpoczeliśmy jak zwykle systemem 4-5-1, z Klimowiczem (defensywnym, pomocnikiem w ataku). Chłopak dwoił się i troił, czasami potykał o piłkę, ale bez wsparcia, niestety, nie zdołał zmienić obrazu gry. Pozostali kopacze również nie. Mecz trochę uległ zmianie po przerwie (na szczęście nie straciliśmy już żadnej bramki), po paru zmnianach w zespole. Szkoda, że tak późno, "trenerzy" zauważyli, że "wzmocnieniom" gra nie idzie. Skutek jest taki, że po 5 meczach mamy zaledwie 5 pkt. Nawet w takiej Arce, po takich wynikach zespołu, zrobił się smród. U nas bez zmian: "ja do ciebie, ty do mnie". A do tego dwa, dobrze opłacane, etaty dla trenerów (z czego jeden, na pewno, myślami gdzieś w Gdyni), no i kolejne 2 "wzmocnienia". Czy oby na pewno wychowankowie Olimpii, czy też piłkarze, którzy grali w niej w poprzednim sezonie, nie uzbieraliby tych 5 pkt. Czy warto było angażować środki finansowe w zawodników, którzy nie grają lepiej od naszych, czy wartom zatrudniać 2 trenerów, i czy warto odprawiać wychowanków Olimpii z kwitkiem? Pewnie tak, powiedzą trenerzy, "wzmocnienia" i ich przydupasy, ale czy stać Olimpię na taką cenę (wszystko wskazuje na to, że pod koniec sezonu znowu będziemy liczyć każdy punkt). Za wzmocnienia i grę zespołu na pewno odpowiadają trenerzy. Czas po temu, żeby koło nich zaczęło "smierdzieć". I to jak najszybciej, zanim spuszczą Olimpię do IV ligi. kibic OL. E.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kibic Ol. E.(2003-09-02)
  • Kibic Ol.E. - pod hasłem "przydupasy" - rozumiesz tych zawodników (wychowanków klubu), którzy wychodzą w pierwszej 11? - zawsze przecież pisałeś, że nie jesteś "klakierem" zawodnika W. a jedynie stajesz w obronie "starych" zawodników - tak więc zastanów się zanim zaczniesz pisać takie bzdury, bo śmiać mi się chce jak czytam Twoje wypowiedzi, bo jest w nich tyle przekłamania. Napisz po prostu, że jesteś rozgoryczony, bo Twój pupil nie łapie się do pierwszego składu a nie obrażasz tych którzy grają w pierwszej 11-stce. Mimo wszystko pozdrawiam i życzę na przyszłość trochę obiektywizmu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2003-09-03)
  • Do człowieka co to to coś wyzej napisał. Mój tekst nie wydaje się być skomplikowany. Zastanawia mnie zatem skąd tak dalece nie spprawiedliwa dla mnie interpretacja. Żeby nie było nieporozumień "przydupasy", to ci, co to bezkrytycznie szczekają jak im zagraja. Słusznie zauważasz, że zawsze dobrze wyrażałem się o "starych" zawodnikach Olimpii i tymbardziej o jej Wychowankach. W tym temacie nic nie uległo zmianie. Dlatego daruj sobie ten przykry "potok słów". Zajmij się raczej konstruktywną krytyką, w tym krytyką poczynań trenerów, dla dobra ZKS-u. Zeby raz jeszcze posłużyć się staropolskimi spostrzeżeniami "Koń jaki jest każdy widzi" i tylko ślepy nie zauważy, że Olimpia "stacza" się po równi pochyłej (patrz dorobek punktowy i te tzw. wzmocnienia). Jeżeli jesteś "kibicem z rozumem", co to wcześniej zmieszał z błotem "starych" zawodników, przypominam, że czas po temu, żebyś "wlazł pod ławę i odszczekał". I oby tylko rozumu (i wyobraźni) starczyło. Pozdrawiam Kibic OL. E.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kibic Ol. E.(2003-09-03)
  • a moim zdaniem sprowadzenie następnych 2 piłkarzy, to brak miejsca w składzie dla kolejnych 2 wychowanków... Chyba że sie mylę...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    hip(2003-09-03)
  • dlaczego Pele i Sambor nie mogą zastąpić tych dwóch nowych.Chyba lepiej naszych wychowanków lansować.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    tart(2003-09-05)
  • W kozienicach bedzie lepiej:))))))))
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    yelo(2003-09-06)
  • Jeśli chodzi o wychowanków to powiem tak: Lubasińskiego nie ma,choć grał w tym klubie 12 lat i był pewniakiem drużyny, która wchodziła do III ligii(swoją drogą, wiecie dlaczego mu podziękowano...bo sprowadzono jakiegoś Dreszlera z Tolkmicka).Jeśli chodzi natomiast o klub, to ja od podszewki wiem jakie to dno.Panowie sprowadzają sobie do drużyny gwiazdki i gwiazdeczki, a wychowanków traktują jak śmieci.Dam przykład: Moneta wziął ślub,jakis czas później musiał wyjechać na 2 dni po papiery,ze ślubem związane.Uprzedził o tym trenera,a ten stwierdził,że skoro Moneta tak traktuje piłkę(czyli w ważnej sprawie chce opóścić 2 treningi,choć od początku przygotowań nie opóścił żadnego),to wylatuje ze składu i nie będzie brany pod uwagę,jeśli chodzi o mecze.Żadnego zrozumienia i jak taki trener ma zdobyć autorytet.Następny przykład:Zezula nie trenuje ponad pół roku, w tygodniu przed meczem ze Stalą Głowno nie jest na żadnym treningu, Wiśniewski od początku przygotowań(czyli 2 miesiące) opóścił może 1 trening i co? Zezula gra cały mecz, a Wiśnia wchodzi od 53 minuty,choć z nim jako pierwszym podpisali kontrakt (czyli miał być pewniakiem).W klubie nie ma żadnego szacunku dla piłkarzy, trenerzy są tam najmądrzejsi.I zobaczymy dokąd ich ta mądrość zaprowadzi.Mam nadzieję,że do spadku, a z IV ligi wejdzie Polonia Pasłęk I trener Fijarczyk pokaże Koniuszańcowi,że nie trzeba wydawać tylu pieniędzy, żeby stworzyć prawdziwy zespół.Na razie w Olimpii nie ma zespołu,nie ma żadnego autorytetu w trenerach, każdy piłkarz boi się cokolwiek powiedzieć temu Fedorukowi, bo ten baran zaraz odsuwa od składu.Oby tak dalej panie Fedoruk,to ta Twoja mądra wszystkowiedząca twarda ręka doprowadzi Was na samo dno!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    A(2003-09-06)
  • Panie A pan Fijarczyk już miał swoje 5 minut i do czego doprowadził ? Na trening przychodziło 8 piłkarzy a reszta olewała. W porządnym klubie musi być dyscyplina i rywalizacja o czym pan nie ma pojęcia. To Fedoruk zbudował tu zespół, pomimo trudności jakie napotykał. Co pan może o tym wiedzieć ? Ile trzeba włożyć pracy i serca .Oczywiście są ludzie którzy go szanują i pomagają w tym, a tacy pseudo kibice zazdrośni jak pan chcieliby wszystko zepsuć. Powodzenia panie Fedoruk. Życzę samych wygranych meczy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    prawdziwy kibic(2003-09-07)
  • Zgadzam się z Panem A. Jak tak dajej będzie Olimpia zostanie bez Wychowanków. W zamian "armia zaciężna", czy jak chce tzw. Kibic z rozumem "wspaniała 7", która wcale lepiej nie gra od "starych" piłkarzy. A tak na marginesie: z Wiśnią podpisali bardzo szybko kontrakt bo po pierwsze miał być pewniakiem i po drugie w tym czasie miał pewną propozycję od Arki. Chłopak jednak zachował się honorowo (podpisał kontrakt z Olimpią choć mógł towarzystwo wzajemnej adoracji olać), czego takie (...) proste chłopaki "trenery" nie pojmują. W zamian zablokowali mu przejście i jak pozostałych "starych" piłkarzy zmieszali z błotem (również na tych stronach internetowych). Takich, niestety, prostych ludzi jak Panowie "trenery" mamy w Olimpii więcej. I tylko patrzeć, jak stodołe za barakiem postawią. Kibic OL. E.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kibic OL. E.(2003-09-08)
Reklama