Poniedziałek 19-11-2018, imieniny Salomei, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Dary lasu 2 Dary lasu 2

Kamil Wenger katem GKS Przodkowo

 
Elbląg, Kamil Wenger katem GKS Przodkowo fot. Michał Skroboszewski
Rek

Dwie bramki głową strzelone przez Kamila Wengera dały Olimpii zasłużone zwycięstwo w sparingu z GKS Przodkowo. W tym spotkaniu gra żółto- biało- niebieskich mogła się podobać, zwłaszcza druga połowa,  ale trener Adam Boros w pełni ze swoich piłkarzy zadowolony nie był. Olimpia Elbląg – GKS Przodkowo 2:1 (0:1) Zobacz zdjęcia.

Z GKS Przodkowo Olimpia Elbląg grała już w trakcie sezonu przygotowawczego rundy jesiennej. W styczniu (na początku przygotowań) żółto – biało – niebiescy wygrali z siódmą drużyną grupy 2 III ligi 1:0 po bramce Antona Kołosowa.
     Dzisiejsze spotkanie rozpoczęło się podobnie jak to styczniowe – od ataków gości. Już w 2. minucie interweniować musiał Wojciech Daniel. Tym razem jednak Olimpia szybko uspokoiła grę i już w 5. minucie Łukasz Pietroń sprawdził czujność bramkarza gości. 10 minut później Anton Kołosow próbował pokonać bramkarza GKS – u, ten jednak był na posterunku, dobitka Jakuba Bojasa wylądowała poza boiskiem. Spotkanie mogło się podobać, oba zespoły grały dobrze w obronie. Jednak to żółto – biało – niebiescy powoli budowali sobie przewagę optyczną. I kiedy wydawało się, że bramka dla Olimpii jest kwestią czasu na prowadzenie wyszli goście. Łukasz Kwaśnik wykorzystał chwilową dekoncentrację obrońców gospodarzy i pokonał Wojciecha Daniela.
     - Troszeczkę zaspaliśmy i po rykoszecie zawodnik gości zdobył bramkę. Nasza gra w defensywie nie wygląda najgorzej, ale są momenty dekoncentracji i pojedyncze błędy – tak Adam Boros, trener Olimpii Elbląg skomentował utratę bramki przez swój zespół.
     Druga połowa przebiegała już zupełnie pod dyktando Olimpii. Niemal bez przerwy, raz za razem na bramkę gości sunęły ataki żółto – biało – niebieskich. Trzeba oddać zasługi Damianowi Szuprytowskiemu, który niepokoił gości swoimi samotnymi rajdami. Szansę na zdobycie bramki mieli też m.in. Jakub Bojas i Michał Bartkowski. Z drugiej strony boiska Dawid Kubowicz dbał o to, żeby Kacper Tułowiecki miał możliwie najmniej pracy. I to się w zasadzie udało, gdyż groźne akcje GKS – u w drugiej części spotkania można policzyć na palcach jednej ręki.
     - To, co się rzuca w oczy, to brak kreatywności, jeżeli chodzi o stwarzanie sytuacji bramkowych. Za mało mamy pomysłów, ma mało jesteśmy dynamiczni, za mało dokładni w ofensywie. I nad tym będziemy pracować – mówił Adam Boros.
     To, że goście do 80. minuty nie stracili bramki zawdzięczają tez swojemu bramkarzowi. Ale ten w 80. minucie okazał się bezradny. Dośrodkowanie z rzutu rożnego, Kamil Wenger głową skierował piłkę do siatki i mieliśmy remis. A 10 minut później podobna sytuacja (tylko dośrodkowanie z drugiej strony boiska) i Kamil Wenger powtórnie wpisał się na listę strzelców. Po tej bramce sędzia zakończył ten bardzo ciekawy i interesujący mecz.
     - Dobre dwa dośrodkowania, dwa skończone skutecznie. Przeciwnik grał agresywnie, ale cały czas staraliśmy się kontrolować sytuację – powiedział trener Olimpii po meczu.
     Za tydzień w ostatnim sparingu żółto – biało – niebiescy podejmą rezerwy Legii Warszawa. Początek spotkania na boisku przy ul. Skrzydlatej o godzinie 12.00.
     - Ten mecz będzie prawdziwym wyznacznikiem naszej dyspozycji – mówił Adam Boros.
     
     Olimpia Elbląg – GKS Przodkowo 2:1 (0:1) 0:1 Kwaśnik 33 min., 1:1 Wenger 80 min, 2:1 Wenger 90 min.
     
     Olimpia (I połowa): Daniel – Pietroń, Wenger, Iwanowski, Bukacki, Niburski, Sokołowski, Ressel, Lisiecki, Kołosow, Bojas
     
     Olimpia (II połowa): Tułowiecki – Maciążek, Kubowicz, Wenger, Bukacki (62' Pietroń), Niburski (62' Rozumowski), Danowski, Stępień, Lisiecki (62' Bartkowski) , Szuprytowski, Bojas      

     Elbląska Gazeta Internetowa PortEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Obraz na płótnie
Fototapety z dmuchawcami
Obraz na dibond 260x60 cm - Słoneczniki
Fototapety ze sportami