Wtorek 20-11-2018, imieniny Anatola, Sędzimira
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Młodość przegrała z rutyną

 
Elbląg, Młodość przegrała z rutyną fot. Michał Skroboszewski
Rek

Nie udał się pierwszy mecz rezerw Olimpii Elbląg przed własną publicznością. „Przespana” pierwsza połowa skończyła się utratą bramki, w drugiej części meczu zabrakło szczęścia. Olimpia II Elbląg – Rominta Gołdap 0:1. Zobacz więcej zdjęć. 

Pierwszy mecz rezerw Olimpii Elbląg rozpoczął się od miłej uroczystości. Drużynę tworzą zawodnicy, którzy na wiosnę wywalczyli awans do Centralnej Ligi Juniorów Młodszych. Z tej okazji otrzymali pamiątkowe medale i okazały puchar.
     Sam mecz miał dwa różne oblicza. Pierwsza połowa rozpoczęła się od ataku młodych Olimpijczyków, którzy już w 5. minucie poważnie nastraszyli bramkarza gości. Bardziej doświadczeni piłkarze Rominty szybko opanowali sytuację na boisku i zaczęli kontrolować przebieg meczu kilkakrotnie niepokojąc bramkarza Olimpii Pawła Rutkowskiego. I tu jest pierwszy problem: Paweł Rutkowski jest w kadrze pierwszego zespołu. W dzisiejszym meczu zagrał niepewnie, kilka jego interwencji mogło skończyć się stratą bramki. Wydaje się, że na dziś Krzysztof Pilarz (pierwszy bramkarz pierwszego zespołu) nie musi bać się konkurencji ze strony Pawła Rutkowskiego. Trzeba jednak oddać sprawiedliwość młodemu goalkeeperowi: w 40. minucie spotkania po błędzie elbląskiej defensywy, to właśnie efektowna interwencja młodego bramkarza uratowała gospodarzy przed utratą bramki.
     Wtedy Olimpia przegrywała już 0:1. Gol padł w 33. minucie z rzutu rożnego, Olimpijczycy nie potrafili wybić piłki z własnego pola karnego, ta trafiła do Mateusza Litwińskiego, który zdobył jedynego gola w tym meczu.
     - To, że tracimy bramki ze stałych fragmentów gry zaczyna być już irytujące – skomentował Szymon Waga, trener rezerw Olimpii.
     Aktualni mistrzowie województwa do lat 17 mieli w pierwszej połowie doskonale sytuacje do strzelenia bramki. Cóż z tego, skoro szwankowała skuteczność. I drugi problem: jakaś nieśmiałość w grze. Mogło się wydawać, że Olimpijczycy nie do końca wierzyli w swoje umiejętności.
     - Przespaliśmy pierwszą połowę – mówił Szymon Waga.
     W trakcie przerwy w szatni Olimpii doszło do męskiej rozmowy i na drugą połowę w żółto-biało-niebieskich strojach wyszedł już zespół, który wiedział czego chce. I który od pierwszych minut rozpoczął atak na bramkę Rominty. Upływały kolejne minuty, a piłka do bramki gości wpaść nie chciała. Albo brakowało szczęścia, albo na posterunku był Kamil Wołos broniący odstępu do bramki gości. Piłkarze Rominty tymczasem grali na czas. „Kradli” cenne sekundy, gdy tylko mieli okazję. Wznowienie gry przez bramkarza trwało nawet minutę. Goście doskonale wiedzieli, co trzeba zrobić, żeby z Elbląga wywieźć trzy punkty. Na mecz z rezerwami Olimpii przyjechali w 14 – osobowym składzie. W drugiej części meczu skupili się na obronie wyniku i przez większą część nie wychodzili z własnej połowy. A Olimpia waliła... głową w mur. Swoje szanse mieli niemal wszyscy. Tylko jak się nie wykorzystuje takiej sytuacji jak ta Mariusza Bucia z 81. minuty, to nie wiadomo co musiało by się wydarzyć, żeby strzelić bramkę. Piłkarz Olimpii okiwał w polu karnym trzech rywali i z kilku metrów nie trafił w bramkę.
     - W drugiej połowie otrzęśliśmy się z tego letargu i zaczęliśmy grać w piłkę. Po trochu zabrakło i szczęścia i umiejętności. Nie wykorzystaliśmy dogodnych sytuacji i wynik jest jaki jest – skomentował na gorąco trener rezerw Olimpii
     - Jesteśmy młodymi chłopakami i brak cwaniactwa musimy nadrabiać walką. Wyciągniemy wnioski i w następnym meczu pokażemy, że umiemy grać w piłkę – dodał Dawid Wierzba, piłkarz Olimpii II Elbląg.
     Następny mecz rezerwy rozegrają już w piątek – ich rywalem będzie GKS Wikielec. Spotkanie odbędzie się w Wikielcu.
     
     Olimpia II Elbląg – Rominta Gołdap 0:1 (0:1)
     Bramki: 0:1 – Litwiński (33. min.)
     
     Olimpia II Elbląg: Rutkowski – Mazurek, Krasa, Filipczyk, Zaleski, Bucio, Wierzba, O. Korkliniewski (60' Milanowski), Bradtke (73' Bonin), Nestorowicz (87' Olewnik), Kulesz
     
     
Elbląska gazeta Internetowa PortEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Czytnik kart kryptograficznych Mini
Czytnik kart kryptograficznych
Hosting WWW BIZNES
Hosting WWW START