Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Gronowo Górne z lotu ptaka Gronowo Górne z lotu ptaka

Mogło być skuteczniej (IV liga)

Kolejne trzy punkty wywalczyli piłkarze PKS Olimpii, którzy wczoraj na własnym stadionie pokonali Mazura Ełk 2:1 (0:0). Wygrana elblążan mogłaby być wyższa, gdyby nie słaba skuteczność naszych piłkarzy.

W meczu z Mazurem, trener Olimpii Andrzej Bianga miał do swojej dyspozycji tylko 14 zawodników, w tym dwóch bramkarzy. Zabrakło strzelca zwycięskiej bramki z Iławy, Wiesława Korzeba, którego zatrzymały sprawy służbowe, nie było Łukasza Nadolnego i Janusza Kozieła, którzy wyjechali na zawody szkolne oraz kontuzjowanych Grzegorza Millera i Wojciecha Kitowskiego. Mimo tego elblążanie od początku narzucili rywalom swój styl gry będąc zespołem zdecydowanie lepszym.
     Już pierwsza akcja gospodarzy powinna przynieść im bramkę. Z lewej strony pociągnął Bogusław Lizak, wbiegł w pole karne i zagrał do Tomasza Wierciocha. Napastnik Olimpii przedłużył piłkę wzdłuż linii bramkowej, ale Rafał Lepka nie zdążył do niej dojść choć miał przed sobą tylko pustą bramkę. Goście pierwszy strzał w kierunku naszej bramki oddali dopiero w 11 min. W kolejnych minutach przewagę posiadali elblążanie, jednak rozgrywali piłkę mało dokładnie, przez co często ich akcje były przerywane przez obrońców gości.
     W 28 min. w dogodnej sytuacji w piłkę nie trafił Lizak i sytuacja ta mogła się zemścić. Goście przeprowadzili szybki kontratak, po którym Bartłomiej Wierzbicki znalazł się w sytuacji sam na sam z naszym bramkarzem Krzysztofem Hyzem. Na szczęście elbląski golkiper tak udanie interweniował, że piłka wyszła na rzut rożny. Była to najlepsza okazja do zdobycia bramki w pierwszej połowie przez zespół gości. Zaledwie dwie minuty później zrobiło się gorąco tym razem pod bramką Mazura. Po dośrodkowaniu Lepki do Wierciocha, ten ostatni przyjął piłkę na klatkę piersiową, a następnie uderzył bez zastanowienia z około 12 metrów. Bramkarz z Ełku wyciągnął się jak "struna" i końcami palców wybił piłkę poza boisko. W ostatnim kwadransie pierwszej odsłony meczu gra toczyła się w środkowej części boiska choć zespołem przeważającym bili elblążanie. Podopieczni trenera Biangi jeszcze kilka razy zapędzali się w pole karne rywala, ale na posterunku byli obrońcy Mazura. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
     Po zmianie stron elblążanie potrzebowali zaledwie dziesięciu minut by objąć prowadzenie. Dośrodkowanie z głębi pola wykorzystał Daniel Ciesielski, który wbiegł w pole karne i będąc sam na sam z bramkarzem Mazura został przez niego sfaulowany. Rzut karny pewnie na bramkę zamienił Adam Cicherski. Osiem minut później Olimpia powinna prowadzić 2:0, ale w sytuacji sam na sam Damina Gut trafił wprost w bramkarza gości. Kolejną dogodną akcję do podwyższenia prowadzenie miała Olimpia w 69 minucie, ale po uderzeniu Lizaka piłka minimalnie minęła światło bramki. Napastnik Olimpii zrehabilitował się dwie minuty później, kiedy wykorzystał dokładne podanie zgłębi pola od Ciesielskiego i będąc w sytuacji sam na sam nie dał szans golkiperowi gości. Po strzeleniu drugiej bramki elblążanie starali się kontrolować przebieg gry na murawie od czasu do czasu groźnie kontratakując. Goście mimo sporych chęci nie byli w stanie przebić się przez szczelną obronę Olimpii. Dopiero w 88 min. niezdecydowanie naszych obrońców wykorzystał grający trener Mazura Leszek Zawadzki, który wyszedł sam na sam z Hyzem i płaskim strzałem z nie dał szans naszemu golkiperowi. W ostatnich fragmentach pojedynku gospodarze szanowali piłkę nie pozwalając rywalom na doprowadzenie do wyrównania i mecz zakończył się zwycięstwem żółto-biało-niebieskich.
     
     PKS Olimpia Elbląg - Mazur Ełk 2:1 (0:0)
     1:0 - Cicherski (55.-karny), 2:0 - Lizak (71), 2:1 - Zawadzki (89.).
     
     Olimpia: Hyz - Cicherski, Czuk, Chrzonowski, Sambor, Gut, Młynik (46. Anuszek), Ciesielski, Lepka (80. Gładek), Wiercioch, Lizak.
     Mazur: Masłowski - Zawadzki, Modzelewski (57. Gawrych), Nikicionek, Arciszewski, Mulewski, Wiśniewski, Sobolewski (62. Kropiewnicki), Stupak (67. Chudziński), Lech, Wierzbicki.
     
     Komplet wyników 28. kolejki: MKS Korsze - Jeziorak Iława 0:3, Rominta Gołdap - Sokół Ostróda 1:1, Warmiak Łukta - Huragan Morąg 1:0, Zamek Kurzętnik - Mrągovia Mrągowo 2:1, Olimpia Elbląg - Mazur Ełk 2:1, Victoria Bartoszyce - Start Działdowo 4:3, Tęcza Biskupiec - Polonia Pasłęk 0:2, Ewingi Zalewo - Orlęta Reszel 0:2, Granica Kętrzyn - Motor Lubawa 0:0.
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama