Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 25-11-2017, imieniny Katarzyny, Erazma
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

Nie było niespodzianki w Lublinie (piłka ręczna)

 
Elbląg, Nie było niespodzianki w Lublinie (piłka ręczna) fot. Przemysław Cegielski
Rek

Mecz w Lublinie trzymał w napięciu do 47. minuty. Wtedy to tablica wyników wskazywała remis i nadal trudno było wskazać, która drużyna ma większe szanse na zwycięstwo. Słabsza defensywa elblążanek w końcówce zadecydowała, że to gospodynie wygrały 32:25.

Start na pewno nie był faworytem w tym pojedynku. Od początku sezonu elblążanki grają poniżej oczekiwań, co pokazały chociażby w środowym meczu z Jelenią Górą. Drużynie Antoniego Pareckiego co prawda udało się wywalczyć dwa punkty, jednak na pewno ani trener ani zawodniczki nie były zadowolone z przebiegu meczu. Dzisiejszy rywal EKS nie zanotował w tym sezonie żadnej porażki i miał sporo czasu, by przygotować się do spotkania, ponieważ mecz poprzedniej kolejki został przełożony. Kibice elbląskiego Startu liczyli jednak na przebudzenie drużyny i zaciętą walkę z aktualnym mistrzem Polski. Tak też było do 47. minuty meczu.
     
     Dobra gra i wyrównana połowa
     Elblążanki bardzo dobrze rozpoczęły mecz. Co prawda pierwszą bramkę zdobyły dopiero w 2. minucie meczu, ale gospodynie do tego czasu również zanotowały tylko jedno trafienie. Od początku spotkania Start grał twardo w obronie. Podobnie starały się grać gospodynie, jednak taka ich postawa kilkukrotnie kończyła się odesłaniem na ławkę kar. Gdy dwie minuty dostała Marta Gęga nasz drużyna wykorzystała grę w przewadze, zdobyła dwa gole z rzędu i wyszła na prowadzenie 4:3. Kolejne minuty były wyrównane, a gra toczyła się 'bramka za bramkę'. Trener Antoni Parecki szukając optymalnego ustawienia rotował rozgrywającymi. Spotkanie było bardzo wyrównane, żadna z drużyn nie mogła odskoczyć na więcej niż jedno trafienie. W 20. minucie, po zaskakującej bramce Joanny Wagi, tablica wyników pokazywała 8:8. Chwilę późnij na ławkę kar powędrowała Dorota Małek i elblążanki, po golach Lidii Żakowskiej oraz Aleksandry Mielczewskiej, wyszły na dwubramkowe prowadzenie. Niecelne rzuty w końcówce oraz dobra obrona byłej zawodniczki Startu Ekateriny Dzhukevy, umożliwiły gospodyniom odrobienie strat i wypracowanie sobie minimalnego prowadzenia przed drugą częścią spotkania (12:11).
     
     Słabsza defensywa, kary i niewykorzystane szanse
     Po przerwie świetnie spisywała się Ewelina Kędzierska, a dobrą dyspozycję bramkarki wykorzystała Katarzyna Kołodziejska zdobywając dwa gole z rzędu. Chwile później do siatki trafiła Hanna Sądej oraz Kinga Grzyb i Start prowadził 15:13. Gdy na ławkę kar powędrowała Joanna Waga, gospodynie wykorzystały grę w przewadze i doprowadziły do kolejnego remisu. Niespełna dwie minuty wystarczyły lubliniankom, by zanotować kolejne dwa trafienia. Podopieczne Antoniego Pareckiego zagrały słabiej w obronie i w 40 minucie przegrywały 17:19. Zmiana sposobu obrony nie przysporzyła większych problemów zawodniczkom MKS. Dobry fragment gry gospodyń przerwała Ewelina Kędzierska najpierw broniąc rzut, a później jeszcze dobitkę. Nieźle zagrała również Edyta Szymańska i to m.in dzięki jej aktywnej postawie elblążanki doprowadziły w 47. minucie do wyrównania 21:21. Kto wie jakby się potoczyło to spotkanie, gdyby nie dwie kary dla Startu za wykonanie złych zmian. Z minuty na minutę przewaga gospodyń była coraz bardziej widoczna, a elblążanki popełniały za dużo błędów. Jeszcze w 51. minucie tablica wyników wskazywała 25:22 i można było mieć nadzieję na korzystny wynik EKS. Dziury w obronie spowodowały jednak, że w kolejnych akcjach Start stracił aż cztery bramki z rzędu. Niemoc strzelecką przełamała w końcu Sylwia Lisewska, jednak było już wiadomo, że tak dużej przewagi nie uda się odrobić. Podopieczne Antoniego Pareckiego miały doskonałą okazję na zminimalizowanie rozmiaru porażki, jednak nie potrafiły wykorzystać gry w podwójnej przewadze, a co gorsza nie zatrzymały świetnie dysponowanej Agnieszki Koceli i straciły kolejną bramkę i ostatecznie przegrały 25:32.

  Na mecz udało się kilku elbląskich kibiców (fot. Przemysław Cegielski) Na mecz udało się kilku elbląskich kibiców (fot. Przemysław Cegielski)


     Antoni Parecki
- Ten mecz wyglądał bardzo fajnie. Start pokazał co potrafi, było nasze granie, nasza koncepcja i założenia. Póki dziewczyny grały konsekwentnie, to udawało się zrealizować bardzo dużo rzeczy, które trenowaliśmy. Potem zabrakło konsekwencji. Do tego doszły niefortunne zmiany i te osłabienia nas wykończyły. Mogliśmy powalczyć przynajmniej o lepszy wynik, bo nie zasłużyliśmy żeby przegrać siedmioma bramkami. Chwila dekoncentracji kosztuje tyle, że nie da się już tego odrobić z takim przeciwnikiem.
     
     MKS Selgros Lublin - Start Elbląg 32:25 (12:11)
     
     MKS: Dzhukeva, Baranowska - Gęga 7, Skrzyniarz 6, Kocela 5, Małek 4, Rola 3, Drabik 3, Repelewska 3, De Jesus 1, Kozimur, Nestsiaruk, Mihdaliova, Syncerz, Nocuń.
     Start: Kędzierska, Borkowska, Sielicka - Szymańska 4, Grzyb 4, Kołodziejska 4, Aleksandrowicz 4, Żakowska 2, Sądej 2, Lisewska 2, Waga 2, Mielczewska 1, Cekała, Wolska, Klonowska.
     
     Zobacz tabelę PGNiG superligi kobiet.
     
     4 października o godz. 16 elblążanki zagrają przed własną publicznością, a ich rywalem będzie Energa AZS Koszalin.
     
     

Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
     

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Pareckiego już czas wywieźć na taczce!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    15 3
    kolegazdzielnicy(2014-09-27)
  • Zawodniczki pod względem wyszkolenia ok fizycznie również ok lecz wydaje mi się, że drużynie potrzebny jest psycholog oraz osoba w postaci nowego trenera, która wniesie do zespołu trochę świeżości i pewności siebie. Wnioski pozostawiam tym z zarządu i oby zapadły jak najszybciej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    14 3
    (2014-09-27)
  • Z kolejki na kolejkę lecą na pysk w tabeli, a może powinny polecieć na pysk osoby odpowiedzialne za taką sytuację.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 2
    (2014-09-27)
  • Wcale nie było tak źle. Na pewno grały lepiej niż w poprzednim meczu. Tylko znów w końcówce słabo, sił brakuje czy co?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 2
    (2014-09-27)
  • Zawodniczki Superligi nie potrafią dokonać prawidłowej zmiany. To nie zdarza się pierwszy raz. Należałoby przypomnieć im podstawy przepisów. wczoraj ostatnie 10 minut zadecydowało o porażce i te złe zmiany!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 0
    zawodnik1(2014-09-28)
  • Wynik koncowy nie odzwierciedla niestety meczu. Dwie kary za blad zmiany i niewykorzystane sytuacje podczas gry w przewadze w koncowce zadecydowaly o przegranej, a gdy na wygrana nie bylo juz szans, dziewczyny odpuscily a Lublin nastrzelal bramek. Przez to wynik wyglada jakby mecz byl jednostronny, a wcale tak nie bylo. Ludzie, pamietajmy ze to byl mecz z mistrzem Polski. Jak beda grac tak jak w tym meczu z innymi to sukcesy gwarantowane.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 1
    (2014-09-28)
  • Z Gdynia też przegrały bystrzaku, z Jelenia Górą się meczyły. .. Wywalić Pareckiego na zbity pysk!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 2
    kolegazdzielnicy(2014-09-28)
  • Postawa Startu w meczu z MKS zasługiwała na pochwałę do 50 min. Dwie niefortunne zmiany plus kara dla Joanny Wagi za lekkie wypchnięcie zawodniczki MKS po którym zabiegła ona drogę swojej koleżance z zespołu (kara zbyt surowa ) doprowadziły do zdenerwowania w szeregach i porażki. Myślę, że mino porażki jest nadzieja na lepszą grę w następnych meczach i nie jest czas na radykalne zmiany (zwłaszcza trenera ). .Start potrzebuje naszego wsparcia -powodzenia w następnych meczach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 2
    marek23(2014-09-28)
  • Ludzi ogarnijcie się!!! Widzieliście mecz na żywo, żeby osądzać dziewczyny??? walczyły i to się ceni!!!! Błędnie przeprowadzone zmiany w Starcie dobiły dziewczyny. Tak mówiła jedna z Pań po meczu. Dziewczyny dzięki za walkę! Dziewczyny dzięki za walkę! Czy wygrywasz czy nie w moim sercu START ELBLĄG. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 2
    WiernyKibic(2014-09-29)
  • wstrzymać miejską kasę na te pseudogwiazdeczki - lanserki
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 3
    (2014-09-29)
  • @kolegazdzielnicy A Vistal przegral z Ruchem Chorzow, i co? Kazdemu moze sie zdarzyc. Myslisz ze mnie nie trafia szlag jak przegrywaja z takimi "michalkami" jak Jelenia Gora? Pewnie ze tak, ale staram sie wymazac to z pamieci i czekam na kolejny mecz liczac na poprawe. Pie... jakis farmazonow i wyzwisk w komentarzach na portelu nic nie zmieni, wiec nie rozumiem po co sie znizac do takiego poziomu. No ale widac niektorzy zamiast na mecze powinni moze chodzic do szkoly wieczorowej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    (2014-09-29)
  • @kolegazdzielnicy A Vistal przegral z Ruchem Chorzow, z ktorym bez problemu powinien wygrac. Jak widac zdarza sie, mnie tez szlag trafia jak przegrywamy z takimi "michalkami" jak Jelenia Gora, ale nic na to nie poradze. Moge jedynie miec nadzieje, ze wyciagnie sie wnioski z takich meczy i w przyszlosci nie bedzie takich niespodzianek. Mecz z Lublinem pokazal, ze jak sie chce to mozna. Wystarczy zeby kazdy mecz byl grany tak jak ten i wysokie miejsce w tabeli mamy gwarantowane. Wyzwiska w komentarzach na portelu nic nie zmienia i tylko pokazuja niski poziom piszacego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    (2014-09-29)
Reklama