Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 23-01-2018, imieniny Rajmunda, Ildefonsa
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Niespodzianki nie było (piłka ręczna)

 
Elbląg, Niespodzianki nie było (piłka ręczna) fot. Przemysław Cegielski
Rek

Bez punktów wrócą z Lubina szczypiornistki Startu. Po bardzo zaciętym meczu nasza drużyna przegrała w środowym meczu z Zagłębiem 22:23 (12:15). 

Ważny pojedynek
     Przed rozpoczęciem rozgrywek Start zapowiadał walkę o czołową czwórkę, a Zagłębie jak zawsze rywalizację o tytuł mistrza Polski. Dość niespodziewanie obie drużyny zanotowały aż trzy porażki w dziewięciu rozegranych pojedynkach i przed środowym meczem zajmowały odpowiednio piątą i szóstą lokatę w ligowej tabeli. Zarówno kibice Zagłębia jak i Startu liczyli na zdobycz punktową i skok w klasyfikacji. Lubinianki miały atut w postaci gry we własnej hali, ale kibice EKSu liczyli na miłą niespodziankę, tym bardziej, że gospodynie nie były w stanie wygrać dwóch ostatnich pojedynków przed własną publicznością.
     
     Kapitalna Maliczkiwicz

     Do środowego spotkania elblążanki przystąpiły bez kontuzjowanej Ewy Sielickiej. W jej miejsce w bramce Startu pojawiła się Ewelina Kędzierska. Wynik pojedynku otworzyła Joanna Obrusiewicz, ale błyskawicznie odpowiedziała Joanna Waga. Pierwsze minuty stały pod znakiem słabej gry w obronie obydwu drużyn i w ciągu pięciu minut padło aż dziewięć goli. Zagłębie prowadziło 5:4. Dla równowagi w kolejnych minutach zespoły zwarły szyki obronne i o gole nie było już tak łatwo. W 12 min. EKS doprowadził do remisu 7:7. Do bramki trafiła lobem Monika Aleksandrowicz. Ta sama zawodniczka doprowadziła do wyniku 8:8 rzutem z drugiej linii po kwadransie gry. W 17 min. nasza ekipa przegrywała jednym golem, jednak na ławkę kar powędrowała Jovana Milojevic. Start grał w przewadze, ale w tym czasie stracił bramkę, zaledwie raz trafił do siatki i lubinianki nadal prowadziły. Elblążanki mogły doprowadzić do remisu na pięć minut przed końcem pierwszej połowy, ale Monika Maliczkiwiecz kapitalnie obroniła rzut z koła Hanny Sądej. Po chwili lubinianki dorzuciły kolejnego gola i znowu odskoczyły. W trzech ostatnich minutach nasze zawodniczki trafiały dwa razy w słupek. Zagłębie było skuteczniejsze i wygrywało 15:12. W ostatniej akcji pierwszej odsłony karę otrzymała Obrusiewicz i było wiadomo, że nasza drużyna rozpocznie drugą część spotkania od gry w przewadze. Szkoda sytuacji Edyty Szymańskiej, która mogła zdobyć gola tuż przed gwizdkiem sędziego, ale kolejny raz w bramce Zagłębie błysnęła Maliczkiewicz. Po pierwszej połowie nasza drużyna mogła żałować niewykorzystanych okazji.
     
     Zabrakło skuteczności

     Gra w przewadze pozwoliła naszej ekipie na odrobienie jednej bramki. Do siatki trafiła Aleksandrowicz. W 34 min. elblążanki wreszcie zdobyły gola po kontrataku. Akcję Startu zakończyła celnym rzutem Katarzyna Kołodziejska. Spotkanie nadal było wyrównane, ale w bramce Zagłębia kapitalnie broniła Maliczkiwiecz, która często była dla naszych zawodniczek nie do przejścia. Lubinianki wykorzystywały swoje okazje i w 40 min. po kontrze Kai Załęcznej prowadziły już 20:15. Po chwili po raz kolejny nasza drużyna fatalnie rozegrała grę w przewadze (jedna bramka zdobyta i jedna stracona). Na kwadrans przed końcem było 21:16. Pięknego gola zdobyła lobując bramkarkę Sądej. W 49 min. kolejną bramkę dla Startu rzuciła Szymańska i zmniejszyła dystans do trzech trafień. W 53 min. na ławkę kar powędrowała Aleksandra Paluch i Start miał szansę na doskoczenie do rywala. Gole zdobyły Waga i Aleksandrowicz i było 23:21. O czas poprosił trener Antoni Parecki. Do końca pojedynku pozostało pięć minut. W 57 min. trafienie kontaktowe zanotowała Kołodziejska. W kolejnej akcji Zagłębie zgubiło piłkę. Trener EKS-u poprosił o kolejną przerwę, a po niej błąd popełniła Szymańska, której podanie na koło przejęły lubinianki. Gospodynie nie rzuciły celnie i nasza drużyna miała kapitalną szansę na remis. Niestety piłkę zgubiła w ofensywnej akcji Kołodziejska. Doświadczone rywalki dowiozły jednobramkową przewagę do końca pojedynku.
     
     Czas na Pogoń

     Szkoda straconej szansy, bo elblążanki mogły przy lepszej skuteczności wrócić do domu nawet z kompletem punktów. Przed nami kolejny bardzo emocjonujący pojedynek. W przyszłym tygodniu, a dokładnie w środę 19 listopada EKS podejmie w hali CSB Pogoń Szczecin, a więc drużynę z którą w poprzednim sezonie rywalizował o wejście do czołowej czwórki PGNiG Superligi. Czeka nas więc bardzo ciekawy pojedynek w którym trudno jednoznacznie wskazać faworyta. Liczymy, że nasza drużyna wykorzysta atut gry przy dopingu swoich kibiców. Początek spotkania o godz. 18.
     
     
     Zagłębie Lubin – Start Elbląg 23:22 (15:12)

     
     Zobacz tabelę PGNiG Superligi.
     
     KGHM Metraco Zagłębie Lubin: Maliczkiewicz, Tsvirko – Załęczna, Tracz, Piekarz, Obrusiewicz, Konofał, Paluch, Premović, Lalewicz, Piechnik, Walczak, Jochymek, Milojević 
     EKS Start Elbląg: Kędzierska, Borkowska – Mielczewska, Żakowska, Sądej, Waga, Cekała, Wolska, Jędrzejczyk, Sielicka, Szymańska, Aleksandrowicz, Szopińska, Klonowska, Karwecka, Lisewska, Grzyb, Kołodziejska

ppz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Trener nie potrafi poprowadzić zespołu, tylko kłóci się z delegatem (jak pokazują powtórki - nie mając racji). Starcie czas na zmiany. Prawe skrzydło "załatwiło" mecz! Mecz można było wygrać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 2
    zawodnik1(2014-11-12)
  • to ze przegraly 1pkt to juz niespodzianka kazdy liczyl chyba na pogrom co najmiej 10 punktami
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 3
    (2014-11-12)
  • Jak dla mnie to jawna manifestacja. ONE nie chciały wygrać za wszelką cenę. Jak już nie było innego pomysłu, to Kołodziejska specjalnie wypuściła piłkę. Paranoja z trenerem w roli głównej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 2
    hd(2014-11-12)
  • Chyba się starzeje i ten sport nie jest już na moje nerwy. Gdyby nie było telewizji i tego nie widział to może bym to zniósł spokojnie, ale po tym mój spokój się wyczerpał. Zmiany są nieuniknione i jakie chyba wszyscy widzieli.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 1
    krzychu7777(2014-11-12)
  • Ten zespół nigdy nic nie osiągnie oprócz miejsc 5-8.a Pani skrzydłowa za tak słaby mecz powinna ze dwa następne popościć
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 5
    znawaca.(2014-11-12)
  • Dwie szanse na remis i nie oddajemy rzutu. .. paranoja jakaś.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 0
    (2014-11-12)
  • Faktycznie mecz nie można było wygrać ale należało go wygrać. Tylko żeby wygrać to trzeba chcieć grać. W tym zespole nie ma kompletnie woli walki natomiast wszystkie elbląskie zawodniczki są najlepszymi w lidze polskiej w robieniu prostych błędów technicznych oraz nieskuteczności rzutowej. Może będę się powtarzał ale taka zawodniczka jak Kołodziejska w innej drużynie nie znalazłaby miejsca w 16-nastce meczowej a w Starcie gdy robi błąd za błędem i nie wykorzystuje 100% sytuacji bramkowych, gra od 1 do 60 min. Pytam się co ona ma takiego że trener tego nie dostrzega?. Zdanie na temat trenera. Nie zgadzam się z wcześniejszym komentarzem bo w tym meczu akurat miał racje co do nietrafnych uwag sędziów. Ostatnia akcja to fakt, że Kołodziejska zgubiła piłkę ale po tym zgubieniu piłki była brutalnie pchnięta przez Borusiewicz za co zawodniczka z Zagłębia powinna otrzymać karę wykluczenia. Co do sędziów. Widać było ze faworyzowali gospodynie. Nie rozumiem dlaczego sędziują w naszym kraju skoro nasi polscy sędziowie z pewnością lepiej by posędziowali ten mecz. Przykład: I połowa meczu akcja na skrzydle mimo że Wolska stój w obronie prawidłowo z rękoma w górze a sędziowie decydują o 7 m i upomnieniu dla Wolskiej ZA CO?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 2
    zdegustowany(2014-11-12)
  • Wina nie po stronie skrzydłowej, tylko naszego Antonio - po co przestawił na lewe rozegranie Wagę na początku drugiej połowy? Dzięki temu taktycznemu "majstersztykowi" rzuciliśmy ze 4 bramki przez 15 min. Zamiast chwalić Sądej, Aleksandrowicz czy Wagę które mogły być bohaterkami zwycięskiego meczu, znów mamy smród i marudzenie w naszych komentarzach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 0
    BadMannels(2014-11-12)
  • A ja będę uparcie bronił KK. Od meczu z Montexem gra bardzo dobrze, (wybrana do 7 kolejki SportowychFaktów, dużo rzucanych bramek, wreszcie strużki potu na czole po meczu!!! ), to że ma lekko gwiazdorski sposób bycia dodaje tylko kolorów naszej druzynie. Dzisiejszy mecz raczej słaby (Kinga Grzyb też sobie nie pograła), ale woli walki nie można jej odmówić. Myślę że wraca do swojej dobrej formy, a najlepszym impulsem dla formy jej i reszty będzie nowy coach w przerwie zimowej :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 0
    BadMannels(2014-11-12)
  • Wiele nie ma sensu pisać wystarczy tylko dodać, że elbląscy kibice nie są pesymistami lecz realistami co potwierdza kolejny wynik. Wynik, który należało przewidzieć bo mało kto jest zdziwiony może tylko rozgoryczony tą monotonią, której nie ma końca. Zastanawiam się tylko jak długo jeszcze będziemy świadkami tego typu wyników i czy będzie kres. Może nadeszła pora na zmiany personalne i nie będę tu pisał jakie bo osoby znające się na sporcie czy może pseudo sporcie wiedzą. Dość tych głupich błędów, które nie mają końca i pora na wielką rewolucję w tym biednym klubiku zwanym Startem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    (2014-11-12)
  • Co widziałem to widziałem ale (tu odniosę się do wypowiedzi BadMannels) Nie podoba mi się że trener nie reaguje na błędy tylko jednej zawodniczki na boisku, naprawdę nie rozumiem takiego podejścia Wolska 2 błędy - siada, Grzyb 2-3 błędy - siada, Kołodziejska może popełniać błąd za błędem i nic. Inne zawodniczki nawet bramkarki przy słabszej grze po przerwie zmiana. Może i ona ma talent, może i czasem zabłyśnie ale kurde jest tylko kobietą nie terminatorem. Co zaś się tyczy trenera i jego "zagrywek" to przyznam się że na trenowaniu się nie znam ale na paru meczach już byłem i taktyki trenerskie widziałem a w żadnej z nich nie było ciągłych dyskusji z sędziami, owszem zdarzają się ale nie na każdym meczu. A teraz wyróżnienia : 3 sekundowe wyróżnienie wzrokowe za przyzwoitą postawę w dniu dzisiejszym Żakowska, Jędrzejczyk, Wolska, Grzyb. 4 sekundowe wyróżnienie wzrokowe: Szymańska, 5 sekundowe wyróżnienie wzrokowe Sądej, Aleksandrowicz, Waga, Kędzierska, Mielczewska, Bądźcie czujne bo będę nagradzał bez uprzedzenia !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 1
    JiL(2014-11-12)
  • Krzychu7777! Dopiero teraz się ocknąłeś? Już po pierwszych meczach każdy uważny kibic naszej drużyny widział, że jest dramat i coś trzeba z tym zrobić. .. fakt jest taki, że zmarnowaliśmy rundę. .. kasę i kilka zawodniczek. .. Czas na zmiany. .. a może jeszcze zaczekamy na Szczecin i jak będzie do przodu to wybaczymy zespołowi i "KOŁCZOWI" :) Bosze. .. :) Przecież to widać jak na dłoni, że dziewczyny coś kombinują, nie grają, a ściślej chcą zwolnić trenera, który wyżywa się na nich i zachowuje się skandalicznie. .. a co gorsza nie wyciąga wniosków!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    Telewidz(2014-11-12)
Reklama