Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 21-11-2017, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

Niespodziewana porażka Olimpii z trzecioligowcem

 
Elbląg, Niespodziewana porażka Olimpii z trzecioligowcem fot. AD
Rek

W meczu kontrolnym rozegranym na sztucznej płycie przy ul. Skrzydlatej pierwszoligowa Olimpia Elbląg przegrała nieoczekiwanie z trzecioligową Cartusią Kartuzy 1:2. Gola dla gospodarzy zdobył Michaił Koladko w 59. minucie meczu. Kolejny sparing żółto-biało-niebiescy rozegrają w sobotę 25 lutego w Bytowie z Bytovią. 

Zdecydowały katastrofalne błędy obrony
     
Licznie zgromadzeni kibice nie mogli czuć się usatysfakcjonowani opuszczając po meczu obiekt przy Skrzydlatej. Elblążanie, choć przez całe spotkanie dominowali, byli częściej w posiadaniu piłki, stworzyli też więcej sytuacji bramkowych, ostatecznie zeszli z boiska pokonani. Goście prowadzeni przez doświadczonego szkoleniowca Jerzego Jastrzębowskiego umiejętnie zagęścili przedpole własnej bramki, skupili się na grze z kontry i wykazali się przy tym szaloną skutecznością. Gospodarze nie potrafili skierować piłki do bramki w najprostszych sytuacjach – sytuacji sam na sam z bramkarzem Cartusii nie wykorzystali Koladko i Anton Kołosow. Przyjezdni mieli tymczasem ułatwione zadanie, bo Miloś Budaković zastępujący kontuzjowanego Grzegorza Szamotulskiego, kompletnie nie rozumiał się z partnerami z obrony. Oba gole dla Cartusii były wynikiem nieporozumienia i braku komunikacji w formacji defensywnej.
     - Nie był to dobry mecz w naszym wykonaniu. Po kilku dniach wolnego, które zawodnicy dostali po obozie, można było zaobserwować jakieś dziwne rozluźnienie, tak jakby jeszcze przebywali w domach, a nie na boisku. Bramki, które straciliśmy padły po koszmarnych indywidualnych błędach w obronie, gdzie rzucał się w oczy brak zrozumienia pomiędzy bramkarzem, a defensorami. Dość powiedzieć, że goście w drugiej części meczu oddali jeden strzał i zdobyli bramkę. Szkoda niewykorzystanych sytuacji Kołosowa i Koladki. Takie okazje muszą zostać zamienione na gole. Arbiter nie uznał nam dwóch trafień. Co do pierwszego gola nie dyskutujemy, ale bramka Pacana była w pełni prawidłowa, tam na pewno nie było spalonego, bo przy rzucie wolnym wbiegał sprzed szesnastki w pole karne. Słabiej zagraliśmy w ataku pozycyjnym, nie zaprezentowaliśmy nic, z tego nad czym pracujemy na zajęciach. „Autobus” postawiony przed własnym polem karnym przez Cartusię wystarczył do osiągnięcia korzystnego dla nich wyniku - podsumował mecz Szymon Szałachowski, drugi trener Olimpii .
     
     Dołączył kolejny młodzieżowiec
     
Po Mateuszu Górce, który trafił do Olimpii na półroczne wypożyczenie z Rodła Kwidzyn, przy Agrykola przez najbliższe miesiące będzie występował inny młodzieżowiec Mateusz Lisiecki. Młody defensor podpisał z elbląskim klubem pięciomiesięczny kontrakt i został na ten czas wypożyczony z warszawskiej Legii (Lisiecki występował w stołecznej klubie w zespole Młodej Ekstraklasy – przyp. red). To zamyka kwestię młodzieżowców w kadrze Olimpii. Na tę chwilę trener Oleg Raduszko ma do dyspozycji sześciu takich graczy. Obok wychowanków Olimpii Grzegorza Miecznika, Pawła Żurawia i Michała Ressela opiekun olimpijczyków może skorzystać z usług Bartłomieja Bartosiaka i wspomnianych Górki oraz Lisieckiego. Jeszcze niedawno wydawało się, że młodzieżowe grono będzie większe, ale klub nie zdecydował się ostatecznie na zatrudnienie Bartłomieja Pawłowskiego (na przeszkodzie stanęły kwestie formalne – przyp. red.), a Andrzej Liszko na mocy wcześniej podpisanej umowy pomiędzy Olimpią, a braniewską Zatoką, do czerwca będzie reprezentował barwy trzecioligowca.
     
     Koniec wzmocnień?
     
W meczu z Cartusią na lewej obronie ponownie zaprezentował się Łukasz Derbich. Całkiem możliwie, że 29-letni defensor pozostanie w Elblągu przynajmniej do końca sezonu. Kwestia ma rozstrzygnąć się w czwartek. Olimpia jest też po słowie ze środkowym obrońcą Olegiem Ichimem. Zawodnik musiał jednak wrócić na Białoruś w celu dopięcia wszystkich formalności związanych z pobytem na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
     - Te transfery powinny dojść do skutku. W meczu z Bytovią planujemy jeszcze sprawdzenie jednego zawodnika, ale w tej chwili nie jest to pewne na sto procent. Czekamy na odpowiedź z jego strony. To gracz defensywny, pomocnik, ale z powodzeniem grywał jako stoper. Występował na szczeblu ekstraklasy, a ostanio reprezentował barwy jednego z pierwszoligowców - mówi Bartłomiej Piór, wiceprezes Olimpii ds. sportowych
     
     Żuraw zagrał w sparingu Jezioraka
     
Niewykluczone, że grono młodzieżowców ulegnie jeszcze uszczupleniu. Działacze klubowi zdecydowali bowiem o wypożyczeniu obrońcy Pawła Żurawia, który w chwili obecnej nie ma szans na regularne występy w pierwszej lidze. W środę Żuraw wystąpił w grze kontrolnej drugoligowego Jezioraka Iława, który zremisował 4:4 z Concordią Elbląg. Żuraw rozegrał pełne 90 minut, ale trudno w tej chwili przesądzać o jego ewentualnym transferze nad Jeziorak. Zawodnik ma jeszcze ofertę z beniaminka czwartej ligi Barkasu Tolkmicko, gdzie trenerem jest pracujący do niedawna w Olimpii w charakterze drugiego trenera, Adam Fedoruk.
     
     Olimpia Elbląg – Cartusia Kartuzy 1:2 (0:1)
     
0:1 – Formela (40.), 1:1 – Koladko (59.), 1:2 – Formela (88.)
     Olimpia: Miloś Budaković – Szymon Sidorowicz, Nikołaj Borsukow, Marcin Pacan, Łukasz Derbich, Michaił Koladko (70. Mateusz Kołodziejski), Aleksandr Tiszkiewicz, Paweł Czoska (60. Krzysztof Kaczmarczyk), Lubomir Lubenow, Bartłomiej Bartosiak (60. Grzegorz Miecznik), Tomasz Chałas (60. Anton Kołosow)
     Cartusia: Kacper Tułowiecki (46. Marcin Woźniak) – Paweł Rubin (46. Jędrzej Chyła), Piotr Karasiński, Dawid Ksiuk (46. Łukasz Gładczuk), Mateusz Wiech (46. Damian Nurek), Ryszard Dawidowski (60. Michał Kowalkowski), Karol Domjan (46. Łukasz Borkowski), Łukasz Puczyński (60. Karol Domjan), Paweł Rubin (60. Mateusz Wiech), Artur Formela, Krzysztof Rusinek (65. Patryk Sidor).

OK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama