Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 22-11-2017, imieniny Cecylii, Marka
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

'One nas biły, a my je głaskałyśmy' (komentarze pomeczowe)

 
Rek

Przegrana 20:25 w Lubinie z miejscowym Zagłębiem była trzecią z kolei porażką naszej drużyny. Elblążanki zagrały dobry mecz, jednak w samej końcówce szale zwycięstwa przechyliły na swoją korzyść gospodynie - Przegraliśmy po sportowej walce, bo zagraliśmy bardzo dobre spotkanie - powiedział trener Andrzej Niewrzawa.

Metraco Zagłębie Lubin od początku meczu grało twardą i podwyższoną defensywą, co mocno utrudniało naszym piłkarkom oddawanie rzutów z dystansu. Podopieczne Bożeny Karkut w 14. minucie prowadziły 5:2, a wtedy sygnał do ataku dała nasza kapitan. Joanna Waga znalazła sposób na obronę rywalek i mimo niedawnej kontuzji odważnie wchodziła na szósty metr. Do przerwy obie drużyny rzuciły tylko po osiem bramek i druga połowa miała rozstrzygnąć kto zgarnie dwa oczka. Zaraz po zmianie stron elblążanki odskoczyły na dwa gole, niestety przez ich proste błędy lubinianki błyskawicznie zniwelowały straty. Nasze piłkarki znów zbudowały sobie niewielką przewagę i również ją straciły. W 47. minucie to gospodynie miały jedną bramkę więcej, jednak było jeszcze mnóstwo czasu by przechylić szale zwycięstwa na swoją korzyść. Pięć minut przed syreną kończącą mecz tablica wyników po raz ostatni wskazywała remis. O tym co się później wydarzyło na lubińskim parkiecie nasze zawodniczki i elbląscy kibice chcieliby zapomnieć jak najszybciej.
     - Moment kiedy Zagłębie nas przełamało to dwie-trzy pechowe dobitki i pechowe akcje w obronie - powiedziała Ewa Andrzejewska. - Przez cały czas kontrolowałyśmy sytuacje i nie możemy powiedzieć, że przez nieuwagę czy brak koncentracji przegrałyśmy. Zagłębie zagrało mądrze, miało trochę więcej szczęścia niż my. Kolejny raz zabrakło dosłownie niewiele i to najbardziej boli, bo oddajemy całe serce, tyle sił ile mamy. Niestety ktoś musi wygrać i po raz kolejny nie byłyśmy to my - dodała rozgrywająca Startu.
     - Po raz kolejny coś się zacięło, my nie potrafiłyśmy trafić do bramki - mówiła Aleksandra Stokłosa.- Za szybkie decyzje, kontry rywalek. Chyba nie potrafiłyśmy stanąć tak twardo jak one w obronie. One nas biły, a my je głaskałyśmy. Podobnie było w Lublinie, na początku słabo, później goniłyśmy, MKS znów odskoczył i tak było też tym razem, tylko że było to w samej końcówce, a nie 40. minucie - zakończyła kołowa.

 

Trener Andrzej Niewrzawa podkreślał, że jego drużyna zagrała dobry mecz - Od jakiegoś czasu wiemy, że Zagłębie jest dla nas niewygodnym rywalem. Byliśmy do tego meczu dobrze przygotowani i dobrze w niego weszliśmy, bo prowadziliśmy. Mieliśmy kilka niewykorzystanych sytuacji, cztery słupki, trzy sytuacje sam na sam w pierwszej połowie. Bardzo dobrze broniła Monika Wąż, ale wróciliśmy do gry i do przerwy było 8:8. Szkoda takiego wyniku, bo 12:8 dla nas byłby odzwierciedleniem czysto rzutowych pozycji, które sobie wypracowaliśmy. W drugiej połowie odskoczyliśmy na dwie bramki, ponownie mieliśmy klarowne sytuacje na podwyższenie rezultatu. Niestety blok, słupki, poprzeczki, Monika Maliczkiewicz nam to uniemożliwiły. Przegraliśmy po sportowej walce, bo zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Zabrakło zimnej głowy w wykańczaniu pozycji rzutowych. Musieliśmy wypracowywać sobie czyste sytuacje i one były, jednak nie wszystkie zostały wykorzystane. To był jeden z naszych lepszych meczów i ta porażka boli. Do gry dziewczyn nie mam żadnych zastrzeżeń - podsumował trener.
     
     Elblążanki przygotowują się do środowego meczu z Vistalem, który zostanie rozegrany w Hali Sportowo-Widowiskowej przy al. Grunwaldzkiej. Początek o godz. 18.      


     Patronem medialnym Kram Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Wszyscy zadowoleni(!!!) a medal coraz dalej, o złocie nie wspomnę Jest super to tylko pech pech w sobotę, pech w środę, pech w sobotę
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    9 3
    (2017-05-01)
  • Dobrze prawi młoda Ola Stokłosa. " One nas biły, a my je głaskałysmy". Od tego zaczyna się gra. Gdy jest mocna obrona na granicy brutalności to przeciwna drużyna męczy się bardziej próbując rzucać gole, gdzie pod koniec meczu brakuje sił, bo trzeba było przez 50 minut wkładać więcej sił niż przeciwnik. Nasze męczą się cały mecz, żeby dojść do sytuacji rzutowej, a przeciwniczkom łatwiej to przychodzi i pózniej to pod koniec meczy wychodzi. TO NIE PRZYPADEK, że nasze siadają pod koniec meczu, jak nie ma mocnej obrony i nie wymęczy się przeciwnika, a przy okazji nie rzuca się łatwych bramek z kontr dobijając psychicznie przeciwnika. Stokłosa ze Śwerzą, która dostaje kary dwuminutowe za walkę próbują zamknąć środek przeciwniczkom walcząc jak lwice, ale do tego potrzebne jest zagęszczenie obrony przez zejście skrzydeł bardziej do środka i odpuszczenie jakiegoś słabszego skrzydła. Akurat w Lubinie jest nim prawe skrzydło i praworęczna Jochymek, która potrzebuje dużo więcej miejsca, żeby z tej pozycji rzucić gola. Dziewczyny walczą, ale znowu brakuje szczegółów i pomocy trenerskiej, żeby wygrać tą taktyczną grę z przeciwnikiem. I tak jak ktoś napisał przede mną. Trener zadowolony. .. .Z takim minimalizmem i trenerem to możecie walczyć. .. o pierwszą szóstkę. Good luck
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11 1
    (2017-05-01)
  • Przyjdą dwa, trzy szarpaki, będzie mocniej w obronie. Plus zmiany do ataku i na bramce. Czekamy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 1
    hd(2017-05-01)
  • Walczymy do końca. Powodzenia
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 1
    marek23(2017-05-01)
  • @hd - To Ty chcesz chyba 7 graczy wymienić jak nie lepiej ? A to wróży tylko zagadkę. Po temacie jak widzę po komentarzach. Sezon na 4-5 przy dobrych wiatrach. Po co te buńczuczne zapowiedzi ? Tradycyjnie poza pudłem. Złudzenie dot. wzmocnień. .. wzmocnienia to robią nasi przeciwnicy. Nie tylko krezusi ligi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 1
    (2017-05-01)
  • Wszystko spoko. Nie wiedziały jak zagra Zagłebie? Ostro ma maksa na marginesie kary non stop. Jakby mecz wcześniej było inaczej. O czym my rozmawiamy. Grają w ten sam sport czy nie ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 1
    (2017-05-01)
  • Czyje zapowiedzi?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 1
    hd(2017-05-01)
  • A co ma trener powiedzieć??? Pogrążać kiepski klimat? Prawda jest taka, że gramy tyle na ile nas aktualnie stać i trzeba szukać pozytywów. Pudło jest cały czas osiągalne i trzeba po prostu walczyć o nie do końca. I na trybunach i na parkiecie. Dywagacje na temat skladu i wzmocnień proponuję zostawić do 21 maja.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 1
    Jedziemy!!!(2017-05-01)
  • @hd - Jedziemy po CC. Celujemy w medal. Niewidomy jestes?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 1
    (2017-05-01)
  • @Jedziemy!!! - Sympatycznie jeśli już teraz pogrążacie je i tłumaczycie ewentualne porażki. Ok. To nie był team na medal ale dajcie im chociaż dograć do końca. Pięć kolejek prawdy. Puchar Polski został.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 1
    (2017-05-02)
  • Ja nie pogrążam, nie usprawiedliwiam, widzę że zespół chce i liczę na dobry finisz. Na pewno je na to stać. Reszta też może nie utrzymać formy. Vistal nie wygrał od 3 kolejek!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 1
    jedziemy!!!(2017-05-02)
  • podoba mi sie ten drugi komentarz i absolutnie trener powinien wziasc sobie go gleboko do serca. Dobra I szczelna obrona zmusza przeciwnika do podwojnego robienia kilometrow, gdyz obrona porusza sie po kole o najmniejszym promieniu(6m), a przeciwnik gania po kole o promieniu(9-10m), robiac dwa razy wiecej kilometrow Obrona przesuwa sie jedynie dwa- trzy kroki w prawo, lub lewo, przeciwniczki nie przesuwaja sie tylko wrecz ganiaja wkladajac o wiele wiecej wysilku anizeli obrona, ot i cala tajemnica trenerze dlaczego pod koniec meczu brakuje nam PARY!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 1
    PARAANALITYK(2017-05-02)
Reklama