Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

Ostatni sparing Olimpii przed ligą (piłka nożna)

 
Elbląg, Ostatni sparing Olimpii przed ligą (piłka nożna) fot. Witold Sadowski
Rek

Przygotowująca się do rundy rewanżowej pierwszoligowa Olimpia na siedem dni przed wznowieniem rozgrywek rozegrała ostatni mecz kontrolny. Żółto-biało-niebiescy zmierzyli się z trzecioligową Concordią i zwyciężyli skromnie 1:0 po golu Bartłomieja Bartosiaka. Za tydzień, w sobotę 17 marca, w Płocku elblążanie w meczu o ligowe punkty spotkają się z miejscową Wisłą. 

Mocny sparing, uraz Pacana
     
Mecze pomiędzy zespołami z tego samego miasta charakteryzują się tym, że żadna z drużyn nie odpuszcza, bez względu na różnicę lig i klas rozgrywkowych. Nie inaczej było w starciu pierwszoligowej Olimpii i trzecioligowej Concordii. Od pierwszego gwizdka sędziego na boisku dominowała walka, a po obu stronach trzeszczały kości. Podopieczni trenera Adama Borosa nie zamierzali ustępować pola wyżej notowanym olimpijczykom, dzielnie walczyli o każdą piłkę na całej długości i szerokości boiska. Ich akcje kończyły się jednak przed polem karnym Olimpii, bo przez całe spotkanie bez zarzutu spisywała się defensywa żółto-biało-niebieskich kierowana przez Grzegorza Szamotulskiego, który po wyleczeniu urazu powrócił pomiędzy słupki. W pierwszej części na uwagę zasługiwały jedynie dwa strzały Antona Kołosowa, z których pierwszy wylądował na słupku bramki Concordii, a drugie uderzenie głową Ukraińca, wyśmienicie sparował bramkarz Michał Kopka. Innym istotnym momentem w tej części meczu była sytuacja z 25. minuty, kiedy to w polu karnym Olimpii przewrócił się Marcin Pacan i z grymasem bólu musiał opuścić boisko. Pierwsze prognozy nie są niestety optymistyczne, bo może się stać tak, że Pacan będzie zmuszony opuścić arcyważne spotkanie w Płocku w najbliższą sobotę. 
     
     
Olimpia lepsza po przerwie
 Po zmianie stron i roszadach personalnych gra Olimpii znacznie się poprawiła, co przełożyło się na liczbę sytuacji pod bramką pomarańczowo-czarnych. Sporo ożywienia w poczynania olimpijczyków wnieśli wprowadzeni na plac gry Krzysztof Kaczmarczyk, Adam Banasiak (zastąpił bezbarwnego Lubomira Lubenowa – przyp. red.), a także zawodnicy ofensywni Bartłomiej Bartosiak i Tomasz Chałas. Właśnie młodzieżowiec Bartosiak był autorem jedynego gola w meczu, kiedy to w 72. minucie wyskoczył najwyżej do dośrodkowania Łukasza Derbicha i strzałem głową umieścił piłkę w bramce. Chałas starał się, dużo biegał, ale nie dopisywało mu szczęście, w kilku sytuacjach powinien się zachować zdecydowanie lepiej. Choćby w 77. minucie, kiedy wyszedł do prostopadłego zagrania Kaczmarczyka i przegrał pojedynek jeden na jeden z Kopką, który wyszedł na 13 metr przed bramką, umiejętnie skracając kąt uderzenia. Kompletnie bezrobotny był za to vis-à-vis bramkarza Concordii – Grzegorz Szamotulski, który przez cały mecz nie miał okazji do interwencji, bo zespół z Krakusa nie oddał ani jednego strzału w światło bramki Olimpii. Na odnotowanie zasługują również uderzenia z dystansu w wykonaniu Banasiaka, które w niewielkiej odległości mijały światło bramki Concordii.
     - Trochę obawiałem się tego meczu, bo wiadomo, że gdy grają zespoły z tego samego miasta, to dominuje walka i czasami piłkarze się zapominają. Ten sparing był wcześniej uzgodniony i dlatego należało go zagrać, ale termin nie był dobrany najszczęśliwiej, bo tydzień przed ligą takich meczów się nie gra. Dziś sama gra była fair, ale obie drużyny grały twardo i niestety przytrafił się przykry uraz Marcinowi Pacanowi, który jest jednym z filarów obrony. Nie było to co prawda umyślne zagranie rywala, a przypadek, Pacan źle stanął i niestety rokowania nie są dobre. Liczę, że przez najbliższe dni się wykuruje i będzie w stanie pomóc nam w Płocku. Samej gry nie ma co komentować, bo my tak w lidze grać nie będziemy. Rywale byli bardzo zmobilizowani, zdeterminowani, widać było, że zależy im na dobrym wyniku. Teraz myślimy i przygotowujemy się tylko do meczu z Wisłą. Jak najwięcej czasu musimy spędzić w trakcie zgrupowania na naturalnym boisku – powiedział po meczu trener Olimpii Oleg Raduszko.

 


     
     Olimpia Elbląg – Concordia Elbląg 1:0 (0:0)
     1:0 – Bartosiak (72.)
     Olimpia: Grzegorz Szamotulski – Szymon Sidorowicz (70. Mateusz Kołodziejski), Nikołaj Borsukow, Marcin Pacan (25. Aleksandr Tiszkiewicz), Łukasz Derbich, Maciej Scherfchen, Mateusz Górka (46. Grzegorz Miecznik), Paweł Czoska (70. Krzysztof Kaczmarczyk), Lubomir Lubenow (65. Adam Banasiak), Michaił Koladko (65. Bartłomiej Bartosiak), Anton Kołosow (46. Tomasz Chałas) 
     Concordia: Michał Kopka - Marek Masztaler, Szymon Sadowski, Tomasz Sambor, Mateusz Bogdanowicz, Tomasz Wiercioch, Daniel Ciesielski, Bartłomiej Florek, Sebastian Gryka, Łukasz Nadolny, Michał Kiełtyka. Ponadto zagrali: Łukasz Gładek, Bartosz Drewek, Mateusz Szmydt, Michał Tomczyk.

OK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama