Wtorek 20-11-2018, imieniny Anatola, Sędzimira
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

'Przeciwnik będzie grał lepiej, to i my też' (komentarze pomeczowe)

 
Elbląg, 'Przeciwnik będzie grał lepiej, to i my też' (komentarze pomeczowe) Barbara Choromańska w meczu z Kościerzyną rzuciła pierwszą bramkę dla Kram Startu (fot. Anna Dembińska)
Rek

Piłkarki ręczne Kram Startu pokonały UKS PCM Kościerzyna 31:24 i dopisały do swojego konta trzy punkty. Innego rezultatu nie mogliśmy oczekiwać, chociaż zapewne większość kibiców spodziewała się pogromu w wykonaniu naszej drużyny. Najważniejsze jest jednak kolejne zwycięstwo.

Już początek spotkania mógł nieco zaskoczyć zgromadzonych w hali fanów elbląskich piłkarek, bo w 10. minucie miały na swoim koncie tylko dwie bramki, rywalki tyle samo. Wydawało się, że gospodynie w końcu odskoczą, jednak do 25. minuty miały tylko jedno, bądź dwa trafienia więcej. Lepsza gra w obronie i skuteczne kontry skrzydłowych, pozwoliły uzyskać przewagę i zejść na przerwę przy wyniku 15:10. W drugiej odsłonie zawodów kościerzynianki walczyły ambitnie, jednak nie były w stanie odrobić strat i mecz zakończył się siedmiobramkowym zwycięstwem EKS. Co ważne na parkiecie pojawiły się wszystkie zawodniczki, swoją pierwszą bramkę dla naszej drużyny zdobyła Barbara Choromańska. Z kolei Justyna Świerczek trzykrotnie wpisała się do protokołu meczowego.
     - To było spotkanie do którego musiałyśmy podejść bardziej skupione, bo często bywa tak, że jest się rozprężonym w stosunku do niby słabszego przeciwnika - powiedziała młoda rozgrywająca. - Jak już odskoczyłyśmy, trener rotował składem, wszystkie zawodniczki pograły i mam nadzieję, że będzie więcej takich meczów. Jestem i nie jestem zadowolona ze swojego występu, bo zawsze jak młoda zawodniczka dostanie szansę zagrać, to chce zrobić to jak najlepiej. Miałam dobre momenty, ale też gorsze. Wiem, że mam jeszcze dużo do zrobienia, ale myślę że z meczu na mecz będzie coraz lepiej - dodała zawodniczka
     Zarówno trener Andrzej Niewrzawa, jak i rozgrywająca Sylwia Lisewska zwrócili uwagę, że zespół stracił za dużo bramek w tym spotkaniu. - Zdobyliśmy trzy punkty, było jednak sporo niewykorzystanych sytuacji, mała skuteczność w czystych sytuacjach i kontrach - powiedział szkoleniowiec. - Trochę zabrakło koncentracji, zwłaszcza w obronie, ale tak czasami jest. Potrafimy się sprężyć na mocnego rywala, jak było z Lublinem, a przed tym meczem dopisywano nam trzy punkty. Były dobre momenty, pomysły na grę i samo konstruowanie akcji. Pozwoliliśmy przeciwnikowi na zbyt dużo, ale cieszy mnie że w dobrym zdrowiu dotrwaliśmy do końca i mamy trzy punkty - podsumował.
     - Wynik cieszy, styl trochę mniej - dodała najlepsza strzelczyni EKS. - Straciliśmy za dużo bramek, bo ciężko się gra z takim przeciwnikiem. Kościerzyna przyjechała osłabiona kontuzjami, jednak walczyła ile mogła. Mimo wszystko koncentracja trochę nam uciekła na takim meczu. Rywalki grały usypiająco w ataku, długo konstruowały akcje i nagle ktoś rzucał. Ciężko na taki mecz coś sobie założyć, raczej chodzi o to żeby przetrenować pewne elementy w ataku. Szkoda, że w obronie zagrałyśmy nie najlepiej, bo dwadzieścia cztery bramki stracone to trochę za dużo. Zazwyczaj jest tak, że zespół dopasowuje się do przeciwnika i jest taka teoria, że gra się jak przeciwnik pozwala. Przeciwnik będzie grał lepiej, to i my też - zakończyła Sylwia Lisewska.
     
     Po zwycięstwie nad Kościerzyną, Kram Start awansował za czwarte miejsce w ligowej tabeli. Elblążanki zgromadziły osiemnaście punktów, tyle samo ma Energa AZS Koszalin. Przed naszą drużyną wyjazd do Kobierzyc, gdzie zagra w sobotę z tamtejszym KPR.
     
Patronem medialnym Kram Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety do łazienki
Fototapety industrial
Fototapeta lateksowa 300x260 cm - Pomost
Fototapety z abstrakcyjnymi wzorami