Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 15-12-2017, imieniny Waleriana, Celiny
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Remis po dobrym meczu

 
Elbląg, Remis po dobrym meczu (fot. MS, archiwum portEl.pl)
Rek

Nie było bramek w meczu Rakowa Częstochowa z Olimpią Elbląg. Żółto-biało-niebiescy zanotowali jedenasty remis w tym sezonie II ligi, a mieli szansę to spotkanie wygrać. Jednak elblążanie są dopiero drugim zespołem, który wyjeżdża z Częstochowy ze zdobyczą punktową.

Z jednej strony osłabiona przez kontuzje i kartki Olimpia Elbląg, która na wyjeździe jeszcze w tym sezonie nie wygrała. Z drugiej – mistrz rundy jesiennej, niepokonany w tym sezonie Raków Częstochowa, któremu na własnym boisku punkty zdołała urwać tylko Olimpia Zambrów. Gospodarze byli wyraźnym faworytem tego meczu. Jednak w pierwszej połowie można było się zastanawiać, czy elblążanie naprawdę grają z liderem. W pierwszym kwadransie podopieczni Adama Borosa dwa razy trafili w słupek i to Olimpia sprawiała wrażenie zespołu, który puka na zaplecze ekstraklasy. Lider klasyfikacji strzelców Paweł Piceluk kilkakrotnie zagroził bramce Tomasza Loski. To właśnie swojemu bramkarzowi piłkarze Rakowa powinni wiele zawdzięczać.
     Kwadrans przed końcem pierwszej połowy Raków wrócił do gry. Ale też nie była to dominacja gospodarzy, raczej gra się wyrównała. W całej pierwszej połowie gospodarze oddali jeden celny strzał na bramkę gości. Wojciech Daniel interweniował udanie i na przerwę obie drużyny zeszły z zerowym kontem bramkowym.
     Także w drugiej części spotkania żadnej drużynie nie udało się strzelić decydującej o zwycięstwie bramki. Ze strony Olimpii swoje szanse mieli m.in. Anton Kołosow i Damian Szuprytowski – w pierwszym kwadransie drugiej połowy. Ich strzały były jednak minimalnie niecelne.
     Cieszy pomysł na grę Olimpii. Żółto-biało-niebiescy konstruowali groźne akcje, nie ograniczali się do "obrony Częstochowy". Elbląska drużyna była równorzędnym (jeśli długimi chwilami nie lepszym) zespołem od głównego pretendenta do awansu. Przez cały mecz piłkarze Rakowa nie stworzyli sobie ani jednej stuprocentowej sytuacji do strzelenia bramki. A od utraty gola uratował ich Tomasz Loska, bo to jego interwencje zadecydowały o tym, że piłka po strzałach olimpijczyków nie lądowała w bramce.
     Trzeba też wyróżnić grę w defensywie Olimpii Elbląg. To że Wojciech Daniel nie musiał stosunkowo często interweniować, to jest zasługa obrońców. A wiadomo, że formacja obronna elblążan została przed tym meczem poważnie osłabiona. Za kartki musieli pauzować Dawid Kubowicz i Rafał Lisiecki. Okazuje się jednak, że obsadzany w roli bocznego obrońcy Łukasz Pietroń (wicelider klasyfikacji strzelców) doskonale się w tej roli sprawdza.
     Piłkarskie święto pod Jasną Górą zepsuli piłkarze Rakowa. W doliczonym czasie gry Olimpia miała serię trzech rzutów rożnych. I po trzecim rzucie rożnym pod bramką gospodarzy doszło do szamotaniny, którą niestety rozpoczęli piłkarze z Częstochowy. Znowu dopisało im szczęście, bo sędzia powinien podyktować rzut karny, a skończyło się na żółtych kartkach.
     Za tydzień na Stadionie Miejskim Olimpia pożegnanie z ligową piłką w tym roku. Do Elbląga przyjedzie Polonia Bytom, z którą w rundzie jesiennej Olimpia bezbramkowo zremisowała. Tamten mecz przeszedł do historii po karnym dla Polonii w doliczonym czasie gry, którego Wojciech Daniel obronił, grając ze złamanym palcem.
     
     Raków Częstochowa - Olimpia Elbląg 0:0
     
     Olimpia Elbląg
: Daniel – Pietroń, Iwanowski, Wenger, Bukacki, Szuprytowski (87' Maciążek), Danowski (90' Bartkowski), Sokołowski, Stępień (88' Wolak), Kołosow, Piceluk
     
     Pozostałe wyniki II ligi:
     
Olimpia Zambrów – GKS Bełchatów 0:0
     Błękitni Stargard – Gryf Wejherowo 6:1
     Rozwój Katowice – Legionovia – Legionowo 2:3
     Radomiak Radom – Siarka Tarnobrzeg 1:0
     Polonia Bytom - Polonia Warszawa 1:1
     Kotwica Kołobrzeg – Warta Poznań 0:0
     Stal Stalowa Wola – Odra Opole, Puszcza Niepołomice – ROW 1964 Rybnik – mecz w niedzielę
     
     

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym Olimpii Elbląg

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama