Niedziela 22-07-2018, imieniny Marii, Magdaleny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Remis po dobrym meczu

 
Elbląg, Remis po dobrym meczu (fot. MS, archiwum portEl.pl)
Rek

Nie było bramek w meczu Rakowa Częstochowa z Olimpią Elbląg. Żółto-biało-niebiescy zanotowali jedenasty remis w tym sezonie II ligi, a mieli szansę to spotkanie wygrać. Jednak elblążanie są dopiero drugim zespołem, który wyjeżdża z Częstochowy ze zdobyczą punktową.

Z jednej strony osłabiona przez kontuzje i kartki Olimpia Elbląg, która na wyjeździe jeszcze w tym sezonie nie wygrała. Z drugiej – mistrz rundy jesiennej, niepokonany w tym sezonie Raków Częstochowa, któremu na własnym boisku punkty zdołała urwać tylko Olimpia Zambrów. Gospodarze byli wyraźnym faworytem tego meczu. Jednak w pierwszej połowie można było się zastanawiać, czy elblążanie naprawdę grają z liderem. W pierwszym kwadransie podopieczni Adama Borosa dwa razy trafili w słupek i to Olimpia sprawiała wrażenie zespołu, który puka na zaplecze ekstraklasy. Lider klasyfikacji strzelców Paweł Piceluk kilkakrotnie zagroził bramce Tomasza Loski. To właśnie swojemu bramkarzowi piłkarze Rakowa powinni wiele zawdzięczać.
     Kwadrans przed końcem pierwszej połowy Raków wrócił do gry. Ale też nie była to dominacja gospodarzy, raczej gra się wyrównała. W całej pierwszej połowie gospodarze oddali jeden celny strzał na bramkę gości. Wojciech Daniel interweniował udanie i na przerwę obie drużyny zeszły z zerowym kontem bramkowym.
     Także w drugiej części spotkania żadnej drużynie nie udało się strzelić decydującej o zwycięstwie bramki. Ze strony Olimpii swoje szanse mieli m.in. Anton Kołosow i Damian Szuprytowski – w pierwszym kwadransie drugiej połowy. Ich strzały były jednak minimalnie niecelne.
     Cieszy pomysł na grę Olimpii. Żółto-biało-niebiescy konstruowali groźne akcje, nie ograniczali się do "obrony Częstochowy". Elbląska drużyna była równorzędnym (jeśli długimi chwilami nie lepszym) zespołem od głównego pretendenta do awansu. Przez cały mecz piłkarze Rakowa nie stworzyli sobie ani jednej stuprocentowej sytuacji do strzelenia bramki. A od utraty gola uratował ich Tomasz Loska, bo to jego interwencje zadecydowały o tym, że piłka po strzałach olimpijczyków nie lądowała w bramce.
     Trzeba też wyróżnić grę w defensywie Olimpii Elbląg. To że Wojciech Daniel nie musiał stosunkowo często interweniować, to jest zasługa obrońców. A wiadomo, że formacja obronna elblążan została przed tym meczem poważnie osłabiona. Za kartki musieli pauzować Dawid Kubowicz i Rafał Lisiecki. Okazuje się jednak, że obsadzany w roli bocznego obrońcy Łukasz Pietroń (wicelider klasyfikacji strzelców) doskonale się w tej roli sprawdza.
     Piłkarskie święto pod Jasną Górą zepsuli piłkarze Rakowa. W doliczonym czasie gry Olimpia miała serię trzech rzutów rożnych. I po trzecim rzucie rożnym pod bramką gospodarzy doszło do szamotaniny, którą niestety rozpoczęli piłkarze z Częstochowy. Znowu dopisało im szczęście, bo sędzia powinien podyktować rzut karny, a skończyło się na żółtych kartkach.
     Za tydzień na Stadionie Miejskim Olimpia pożegnanie z ligową piłką w tym roku. Do Elbląga przyjedzie Polonia Bytom, z którą w rundzie jesiennej Olimpia bezbramkowo zremisowała. Tamten mecz przeszedł do historii po karnym dla Polonii w doliczonym czasie gry, którego Wojciech Daniel obronił, grając ze złamanym palcem.
     
     Raków Częstochowa - Olimpia Elbląg 0:0
     
     Olimpia Elbląg
: Daniel – Pietroń, Iwanowski, Wenger, Bukacki, Szuprytowski (87' Maciążek), Danowski (90' Bartkowski), Sokołowski, Stępień (88' Wolak), Kołosow, Piceluk
     
     Pozostałe wyniki II ligi:
     
Olimpia Zambrów – GKS Bełchatów 0:0
     Błękitni Stargard – Gryf Wejherowo 6:1
     Rozwój Katowice – Legionovia – Legionowo 2:3
     Radomiak Radom – Siarka Tarnobrzeg 1:0
     Polonia Bytom - Polonia Warszawa 1:1
     Kotwica Kołobrzeg – Warta Poznań 0:0
     Stal Stalowa Wola – Odra Opole, Puszcza Niepołomice – ROW 1964 Rybnik – mecz w niedzielę
     
     

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym Olimpii Elbląg

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok Mini
Czytnik kart kryptograficznych
Konto poczty elektronicznej
Hosting WWW BIZNES