Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 18-11-2017, imieniny Karoliny, Romana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Park Dolinka Park Dolinka

Remis przy Agrykoli 8

 
Elbląg, Remis przy Agrykoli 8 foto Anna Dembińska
Rek

Podczas dzisiejszego (22 października) meczu Olimpii Elbląg nie brakowało emocji i widowiskowych sytuacji strzeleckich. Zabrakło bramek. Rozwój Katowice postawił się żółto-biało-niebieskim i nie pozwolił strzelić sobie bramki. Goście kilkanaście razy poważnie zagrozili bramce Wojciecha Daniela. Tylko postawie elbląskiego bramkarza i dobrej grze defensywy, gospodarze zawdzięczają punkt w tym meczu. Zobacz zdjęcia.

W meczu 14. kolejki II ligi Olimpia Elbląg podejmowała „czerwoną latarnię” ligi, Rozwój Katowice. Goście zaczęli bez respektu dla wyżej usytuowanego w tabeli rywala.
     - Miejsce, które zajmujemy kompletnie nie pasuje do gry naszej drużyny – mówił Mirosław Smyla, trener Rozwoju Katowice.
     - Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że to nie jest zła drużyna. Analizowaliśmy grę Rozwoju i patrząc na ich wyniki oraz na miejsce w tabeli, nie jest ono adekwatne do tego, jak ten zespół gra – Łukasz Pietroń, piłkarz Olimpii Elbląg potwierdził słowa trenera gości.
     Już w pierwszych pięciu minutach Rozwój miał co najmniej dwie okazje do objęcia prowadzenia. Wojciech Daniel raz po raz musiał interweniować. W 12. minucie obronił silny strzał Mateusza Ostaszewskiego. Młodzieżowiec Rozwoju pokazał, jak łatwo można dojść do sytuacji strzeleckich w tym meczu.
     - Chcieliśmy wykorzystać fakt, że kilku piłkarzy Olimpii jest kontuzjowanych i tył drużyny gospodarzy nie jest monolitem. To się udawało, ale tylko do pola bramkowego – Mirosław Smyla komentował grę Rozwoju.
     Kwadrans trwał ten napór Ślązaków na bramkę Wojciecha Daniela. Pierwszą groźną sytuację Olimpia przeprowadziła dopiero w 17. minucie. Łukasz Pietroń podawał z prawej strony do Pawła Piceluka. Napastnik Olimpii nie wykorzystał jednak sytuacji i jego strzał obronił Bartosz Golik. Trzeba też docenić dobrą grę żółto-biało-niebieskiej defensywy, która kilkakrotnie zapobiegła groźnym strzałom gości z Katowic. Czarne spodenki po meczu graczy Olimpii najlepiej świadczyły o poziomie zaangażowania elbląskich piłkarzy. W 25. minucie Olimpia znów stworzyła sobie groźną sytuację. Najpierw groźny strzał Antona Kołosowa wybronił bramkarz Rozwoju, a chwilę później Łukasz Pietroń strzelił prosto w bramkarza.
     To było bardzo wyrównane spotkanie, na którym nie brakowało emocji. To jednak Rozwój prowadził grę i wypracowywał sobie więcej sytuacji strzeleckich. W 30. minucie kontra gości – Adam Żak biegł prawą stroną i próbował podcinać. Na szczęście, piłka minęła i Wojciecha Daniela, i lewy słupek jego bramki. Dwie minuty później Dawid Kubowicz faulował przed polem karnym. Rzutu wolnego z 19 metrów nie wykorzystał Bartosz Sobotka strzelając nad poprzeczką. Przez kilka następnych minut Olimpia nie potrafiła wyjść z własnej połowy. Kolejne strzały katowiczan bronił Wojciech Daniel, ewentualnie omijały elbląską bramkę. Te dziesięć minut pokazało, że spadkowicz z zaplecza ekstraklasy nie będzie w tej lidze chłopcem do bicia.
     - Ta drużyna powstała trzy miesiące temu i jeszcze się szlifuje – mówił trener Rozwoju Katowice.
     Olimpia odgryzała się. W 42. minucie z rzutu wolnego podawał Radosław Stępień. Strzał w polu karnym przedłużył Patryk Sokołowski, przed szansą stanął Anton Kołosow, ale po jego strzale piłka minęła bramkę gości.
     Pierwsza połowa przebiegała wyraźnie pod dyktando gości. Po przerwie Olimpia opanowała grę. Wojciech Daniel wciąż jednak musiał zachowywać czujność, gdyż goście nadal stwarzali groźne sytuacje strzeleckie. Żółto-biało-niebiescy dłużej utrzymywali się przy piłce i próbowali swoich sił w ataku pozycyjnym.
     W 61. minucie Radosław Stępień stracił piłkę w środku boiska. Po chwili Bartosz Janoszek podawał do Adama Żaka. Po strzale piłkarza Rozwoju piłka o milimetry minęła bramkę Wojciecha Daniela. Dwanaście minut później doskonałą okazję miał Paweł Piceluk. Napastnik gospodarzy minął bramkarza, niestety jego strzał wybił Przemysław Gałecki.
     - Przód drużyny gospodarzy jest bardzo silny. Groźne sytuacje, szczególnie w ostatniej fazie meczu kosztowały moją drużynę dużo sił – Mirosław Smyla komplementował grę Olimpii.
     Jedną z komplementowanych przez trenera gości sytuacji miał Damian Szuprytowski. Pomocnik gospodarzy w 83. minucie przechwycił piłkę w środku pola i po krótkim rajdzie próbował zaskoczyć Bartosza Golika. Bramkarz gości był, niestety, na posterunku.
     - Dla nas są to stracone dwa punkty – tak Łukasz Pietroń skomentował wynik meczu.
     
     Olimpia Elbląg – Rozwój Katowice: 0:0
     
     Olimpia: Daniel – Bukacki, Kubowicz, Iwanowski, Lisiecki, Kołosow (63' Szuprytowski), Danowski, Sokołowski, Stępień, Piceluk, Pietroń (63' Bojas)
     
     Pozostałe wyniki II ligi:
     
     Polonia Bytom – Kotwica Kołobrzeg 2:2
     Odra Opole – Olimpia Zambrów 0:3
     Polonia Warszawa – Błękitni Stargard Szczeciński 1:1
     Warta Poznań – Puszcza Niepołomice 0:0
     GKS Bełchatów – Radomiak Radom 0:1
     Legionovia Leginowo – ROW 1964 Rybnik 1:1
     Gryf Wejherowo – Siarka Tarnobrzeg 2:2
     Stal Stalowa Wola – Raków Częstochowa – przełożony z powodu zalania boiska
     

Patronem medialnym klubu Olimpia Elbląg jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
     

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Nareszcze. .. .. jakaś zmiana.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 1
    unikat89(2016-10-22)
  • Kolejny remis i kolejna strata punktów wynikająca ze złego przygotowania drużyny przez trenera. Brak całkowitej motywacji, mobilizacji woli walki oraz ambicji, a co za tym idzie jedna wielka kopanina nie zasługująca na żadnego kibica. Jeżeli nadal zespół będzie prowadził ten wypalony knot wspierany przez klechę nie mamy co liczyć na dobry zespół, który w znaczący sposób utrzymywany jest z naszych podatków. Oglądając tę wielką kopaninę zastanawiam się do, której bramki grała nasza Olimpia i dlaczego nie szanuje tej garstki kibiców przybyłych na stadion.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    14 11
    (2016-10-22)
  • Strasznie mdła drużyna niczym poranek na kacu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    15 2
    (2016-10-22)
  • Po dzisiejszym spotkaniu Olimpii z Rozwojem. Trzeba raczej sie chyba cieszyc z tego 1 pkt. Z mojej obserwacji wynika że Hanysy byli lepszym zespołem z przebiegu całego meczu. Zwłaszcza w 1 połowie. Bo druga połowa minimalnie dla Olimpii. To że Rozwój przyjechał do Elblaga na ostatnim miejscu w tabeli. Naprawdę nic nie znaczyło. Przypominam ze jest to spadkowicz z 1 ligi. Masa dobrych zawodników tam gra. Na czele z Wróblem z przeszłoscia ekstraklasową. Olimpia musi zdobyc jeszcze kilka oczek zeby spokojnie przepracowac zime. Moim zdaniem trzeba Olimpii jednego rosłego, ogranego obroncy i pomocnika ofesywnego tzw kreatora gry. Wtedy outrzymanie bedzie bankowe.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    13 2
    (2016-10-22)
  • Bardzo słabo Olimpia. Rozwój powinien wygrać. Niska frekwencja, słaba gra, kulawa organizacja. .. Jeszcze wiele pracy przez Olimpią żeby stała się profesjonalnym klubem
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 4
    (2016-10-22)
  • Zgadzam się z toba 100%
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    6 5
    (2016-10-22)
  • A jam takie pytanie po co kibice Olimpii tak się spinaja przyspiewkami na Łks Łodz i akurat na nich? Smieszne to jest.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11 2
    (2016-10-22)
  • Oglądając ten mecz miałem wrażenie, że trwa 120 minut. .tak wolne i mułowate widowisko. .potrzeba temu zespołowi ofensywnego pomocnika, nr 10 rozwiąż kontrakt
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 0
    grzechu89(2016-10-22)
  • bardzo słaby mecz Olimpii typowa gra na remis, podania do tyłu więcej niż do przodu, kibole znikneli po przerwie, masakra !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    14 1
    rwp(2016-10-22)
  • ale ty głupi jestes mówiac ze znikneli.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 2
    (2016-10-22)
  • Wstyd. To jest oastatnie miejsce i wygrywania z takimi rywalami to obowiązek.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 1
    (2016-10-22)
  • Elbląscy kibice Olimpii kibicują Legii Warszawa co o 20.30 gra mecz z Lechem więce zrezygnowali z oglądania meczu swojej ukochanej Olimpii Elbląg stąd absencja w czasie II połowy meczu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 3
    (2016-10-22)
Reklama