Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 19-10-2017, imieniny Jana, Pawła
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Smutne pożegnanie, zima na dnie

 
Elbląg, Smutne pożegnanie, zima na dnie fot. Witold Sadowski
Rek

Elbląska Olimpia w meczu 20. kolejki I ligi przegrała na własnym boisku z Zawiszą Bydgoszcz 0:3 (0:1). To ostatnie spotkanie o mistrzowskie punkty w tym roku. Elblążanie zimę spędzą na ostatnim miejscu w tabeli. Wiosną czeka ich walka o zachowanie pierwszoligowego bytu. Zobacz zdjęcia z meczu.

Zapoznaj się z tekstową relacją live z meczu Olimpia Elbląg - Zawisza Bydgoszcz
     

     Jaki początek, taki koniec
 Tylko najbardziej niepoprawni optymiści przed meczem z Zawiszą liczyli na to, że elblążanie są w stanie urwać punkty jednemu z kandydatów do awansu. Ale i oni musieli bardzo szybko zweryfikować swoje założenia i oczekiwania. Mecz jeszcze dobrze się nie zaczął, a Krzysztof Stodoła już wyciągnął piłkę z siatki. W 2. minucie spotkania Marcin Pacan sfaulował na 24 metrze zawodnika gości, do wykonania rzutu wolnego podszedł Paweł Zawistowski, który uderzył nad murem. Stodoła źle interweniował, „wypluł” piłkę przed siebie, dopadł do niej na 4 metrze najniższy na boisku Adrian Błąd i ze stoickim spokojem umieścił w siatce. Fatalne otwarcie Olimpii miało swoje przełożenie na dalsze wydarzenia na boisku. Goście dostosowali taktykę do wyniku, pozwolili Olimpii grać, a sami szukali okazji w kontratakach. Takie podejście mogło się na przyjezdnych zemścić, bo olimpijczycy z każdą upływającą minutą osiągali coraz większą przewagę i kilka razy poważnie zagrozili bramce Andrzeja Witana. Właśnie golkiperowi bydgoszczanie mogą zawdzięczać fakt, że do przerwy nie stracili przynajmniej dwóch goli. To bez wątpienia cichy bohater niebiesko-czarnych. Na szczególną uwagę zasługuje jego interwencja z 29. minuty, kiedy to czubkami palców wybił piłkę zmierzającą w długi róg po płaskim uderzeniu Mateusza Kołodziejskiego. Zresztą między 25., a 35. minutą żółto-biało-niebiescy zanotowali najlepszy okres meczu, kiedy przynajmniej trzykrotnie zakotłowało się pod bydgoską bramką, ale gościom dopisało szczęście i udało im się wyjść z olbrzymich opresji. Dogodnych sytuacji nie wykorzystali Bartosz Iwan (obrona Witana) i Mariusz Muszalik (trafił z ostrego kąta w boczną siatkę). Chwilę wcześniej (25. minuta) obrońcy wybili piłkę z 2 metra przed pustą bramką. Pomimo przewagi Olimpii i całkiem dobrej postawy było do przerwy 1:0 dla bydgoszczan. Taka postawa gospodarzy nastrajała jednak optymistycznie przed drugą osłoną i dawała nadzieje na korzystny końcowy wynik.
     
     Egzekucja po przerwie
     Te niezłe 45 minut w wykonaniu Olimpii (wyłączając sam początek i straconą bramkę), chyba uśpiło czujność gospodarzy, bo pierwszy kwadrans drugiej odsłony przesądził o losach pojedynku. Zwrotnym punktem sobotniej konfrontacji była 55. minuta i akcja Jakuba Wójcickiego. Takich bramek na pierwszoligowych boiskach i tym poziomie gry próżno szukać. Napastnik Zawiszy odebrał futbolówkę pod własnym polem karnym, popędził z nią w stronę bramki Olimpii i po blisko 70 metrowym rajdzie zdecydował się na uderzenie. O dziwo strzał okazał się bardzo precyzyjny i piłka wpadła „za kołnierz” Krzysztofa Stodoły, który meczu z Zawiszą zdecydowanie nie zapisze na konto swoich udanych występów. Drugi gol sprawił, że z gospodarzy „zeszło powietrze”. O ile przy stanie 0:1 mieli jeszcze ochotę do gry i walki o odwrócenie losów meczu, o tyle drugie trafienie gości odebrało ostatecznie wiarę w powodzenie walki o korzystny wynik. Zawisza jak zawodowy bokser skontrował jeszcze raz i uczynił to bardzo skutecznie. Defensywę Olimpii zaskoczył obrońca gości Michał Ilków-Gołąb, który jak rasowy snajper sfinalizował błyskawiczną kontrę i zamykając akcję na prawej stronie, z 4 metra skierował piłkę do bramki ustalając, jak się później okazało, końcowy wynik. Po trzecim golu goście z Bydgoszczy robili w zasadzie co chcieli, na wycieczki pod pole karne Olimpii wybierał się nawet stoper Krzysztof Hrymowicz, który w kilku akcjach ofensywnych pokazał, że w rozegraniu piłki i dryblingu nie czuje się gorzej, niż w obronie przedpola własnej bramki. Mecz zakończył się chyba zbyt wysokim, ale na pewno zasłużonym zwycięstwem gości, którzy w przekroju całego spotkania byli zespołem lepiej zorganizowanym (zwłaszcza w drugiej linii, gdzie rządził Martins Ekwueme), o wyższej kulturze gry i umiejętnościach czysto piłkarskich. Olimpii pomysłu starczyło zaledwie na pierwszą część meczu, w drugiej prócz ambicji i woli walki nie zaprezentowała w zasadzie nic.
     
     Jednym radość, drugim smutek
     Po końcowym gwizdku zwycięzcy odtańczyli na środku boiska taniec radości, a później pod sektorem gości długo celebrowali sukces z kibicami (druga wygrana w sezonei więcej niż jedną bramką, pierwsze tak okazałe zwycięstwo - przyp. red.). Pokonani olimpijczycy również pożegnali się z ze swoimi fanami, którzy do końca dopingowali żółto-biało-niebieskich. W Bydgoszczy radość, bo Zawisza po świetnej rundzie jest w stawce ekip, które pomiędzy sobą rozstrzygną kwestię awansu do ekstraklasy. Przed Olimpią na pewno ciężka zima. Ostatnie miejsce w tabeli, duża strata punktowa do bezpiecznej pozycji i niepewna sytuacja organizacyjna. Klub z Agrykola ma przed sobą bardzo trudne miesiące. W najbliższym tygodniu powinny być znane pierwsze decyzje. Z nieoficjalnych informacji docierających z klubu wynika, że pod uwagę brane są wszystkie rozwiązania, łącznie z dymisją zarządu klubu i dograniem ligi wychowankami. Indagowany na tę okoliczność krótko meczu prezes Łukasz Konończuk nie był zbyt rozmowny.
– Decydujący będzie najbliższy tydzień. Jestem po poważnej rozmowie z zawodnikami, myślę, że mają rozeznanie, co do obecnej sytuacji swojej i klubu. Wynik sportowy jest diametralnie inny od oczekiwanego i zakładanego. W tej chwili musimy się głęboko zastanowić w swoim gronie, co należy zmienić. Być może zmienić trzeba wszystko. Najpierw o naszych decyzjach dowiedzą się trenerzy i zawodnicy. Nie chcę mówić więcej, bo na tą chwilę nic więcej powiedzieć nie mogę. Być może pod koniec tygodnia klub wyda oficjalny komunikat – poinformował prezes Olimpii.
     
     Olimpia Elbląg – Zawisza Bydgoszcz 0:3 (0:1)
     0:1 – Adrian Błąd (2.), 0:2 – Jakub Wójcicki (55.), 0:3 – Michał-Ilków Gołąb (60.)
     Olimpia: Krzysztof Stodoła – Mykoła Dremluk, Paweł Wojciechowski, Grzegorz Miecznik (58. Daniel Koczon), Marcin Pacan, Lubomir Lubenow (68. Bartłomiej Bartosiak), Krzysztof Kaczmarczyk, Mariusz Muszalik, Mateusz Kołodziejski, Bartosz Iwan, Łukasz Zaniewski
     Zawisza: Andrzej Witan – Michał Ilków-Gołąb, Krzysztof Hrymowicz, Łukasz Skrzyński, Paweł Oleksy, Adrian Błąd (80. Michał Masłowski), Błażej Jankowski, Martins Ekwueme (90. Rafał Piętka), Paweł Zawistowski, Jakub Wójcicki (84. Vahan Gevorgyan), Rafał Leśniewski
     Żółte kartki: Miecznik, Kaczmarczyk, Dremluk (Olimpia) – Ilków-Gołąb, Zawistowski, Leśniewski (Zawisza)
     Sędziował: Mariusz Korzeb (Warszawa)
     Widzów: 1739 (w tym ok. 500 z Bydgoszczy)
     Komplet wyników 20. kolejki I ligi w sezonie 2011/12: Olimpia Elbląg – Zawisza Bydgoszcz 0:3, GKS Katowice – Olimpia Grudziądz 1:0, Ruch Radzionków – Górnik Łęczna 0:1, Flota Świnoujście – Kolejarz Stróże 0:2, KS Polkowice – Dolcan Ząbki 3:2, Arka Gdynia – Sandecja Nowy Sącz 2:0, Nieciecza – Wisła Płock 1:0, Warta Poznań – Pogoń Szczecin 1:2, Piast Gliwice – Polonia Bytom 3:1.
     
     Zobacz pomeczową konferencję prasową:
     

     

OK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • bo to sa cieniasy i buraki
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-11-19)
  • Zajebiście !!!!Wielkie BRAWA dla zespołu trenera zarządu wszystkich działaczy oraz sponsorów!!! Kibice i kibole otwórzcie oczy! Czas mrzonek i obiecywanek minął zapamiętajcie wszystko było możliwe ale z Arteniukiem !!!!! Mam nadzieje, ze samorząd przestanie dofinansowywać w takiej kwocie jak do tej pory dofinansowywanie i nie powstanie żaden stadion za 40 milionów!!!!! W tym roku mam nadzieję św. Mikołaj do nich nie przyjdzie! Witajcie w II lidze nie martwcie się za rok macie szansę na III a potem co rok niżej!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    statystyczny mieszkaniec Elblą(2011-11-19)
  • Zbieranina kopaczy, którzy przesiadywali na ławkach, a obecnie są naszymi zawodnikami to wielka pomyłka. Zawodnicy ci przynoszą naszemu miastu jedynie wstyd oraz zniechęcenie do uczestniczenia w zawodach. Odbije się to czkawką finansową na klubie, a to na pewno nie ułatwi dalszej sportowej drogi drużynie. Drużynie, która musi być totalnie przebudowana bo to co jest sami widzimy. Mam tylko nadzieję, że pan trener nie zniechęci się i nie odejdzie ponieważ ktoś taki jest niezbędny do prowadzenia drużyny. Wierzyć trzeba, że konieczne roszady pozwolą naszej Olimpii utrzymać się w lidze ale tu również wiele zależy od podejścia działaczy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Maroko(2011-11-19)
  • Jak nam przykro z tego powodu. Niech kibice nie zapomną pożegnać odpowiednio kibiców przeciwników jak ostatnio.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-11-19)
  • smutne a nawet bardzo smutne
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-11-19)
  • BRAWO! BRAWO! BRAWO! działacze zapewne są dumni? Z Arteniukiem były nadzieje teraz może pozostać tylko żal!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    statystyczny mieszkaniec(2011-11-19)
  • Jadą gliny na nasz dworzec. Będą sie napier. .. kibole.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-11-19)
  • Niech kibole nie zapomną pożegnać Nowaczyka.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Plastuś(2011-11-19)
  • w 1polowie powinno byc z 1:3 dla zksu. .. 5sytuacji 90% kolodziej sam na sam. .. iwan z 4metrow w typa strzela itd. .. porazka. .. KIBOLE chyba ustawke szykuja. .. bo sie umawiali gdzes!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-11-19)
  • "CIENIASY I BURAKI" i innego typu opisy graczy Olimpii ale czy sam byś wyszedł reprezentować nasz Elbląg ? Oni się chociaż starają w jaki kol wiek sposób. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-11-19)
  • .. .i bardzo dobrze. Miejsce cieniasów jest w 2 lidze, a nie z motyką na słońce :) Mam juz dosyc kordonów policji w moim miescie i bezmózgich kiboli!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Rampel(2011-11-19)
  • Potrzebna jest natychmiastowa przebudowa stadionu! Dla kibiców Gości! Albo niech działacze pomyślą nad oddaniem przyjezdnym trybuny prostej. Bo więcej ich na meczach niż miejscowych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-11-19)
Reklama