Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 19-11-2017, imieniny Salomei, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Jesienne spacery. Jesienne spacery.

Smutne zakończenie sezonu (piłka nożna)

Elbląg, Smutne zakończenie sezonu (piłka nożna) (fot. PS)

W ostatnim meczu III ligi sezonu 2007/08 elbląska Olimpia uległa na własnym boisku 1:2 Concordii Piotrków Trybunalski. Honorowe trafienie dla elblążan zaliczył Michał Chmielecki, który w 8. minucie skutecznie egzekwował rzut karny. Olimpijczycy zakończyli rozgrywki na 11. miejscu w tabeli z 38 zdobytymi punktami i w kolejnym sezonie zagrają w nowej III lidze.

Miłe złego początki
     Mecz lepiej zaczęli goście, którzy od pierwszego gwizdka sędziego osiągnęli lekką przewagę, ale to Olimpia zdobyła bramkę na 1:0. W 7. minucie w polu karnym gości Norbert Czubała sfaulował szarżującego Piotra Trafarskiego i arbiter bez wahania podyktował rzut karny dla gospodarzy (pierwszy dla Olimpii w rundzie wiosennej). Do piłki na 11 metrze podszedł Michał Chmielecki. Uderzył w prawy róg bramki, bliski złapania piłki był golkiper Maciej Humerski, ale ostatecznie znalazła się ona w siatce i elblążanie cieszyli się z prowadzenia.
     Podrażnieni takim obrotem sprawy przyjezdni zaatakowali z większą werwą i w 20. minucie powinni doprowadzić do remisu, jednak 200-procentową sytuację zmarnował Łukasz Stasiak, który z 6 metra, będąc oko w oko z Andrzejem Szyszko, strzelił obok słupka. Olimpia również nie zamierzała zadowolić się jednobramkowym prowadzeniem, szukając swoich szans w kontratakach. W jednej z takich akcji Paweł Nowacki obsłużył dokładnym podaniem w pole karne Krzysztofa Biegańskiego, ten zrobił wszystko, jak należy, jednak piłka po uderzeniu głową, zamiast wpaść do bramki, uderzyła w boczną siatkę. Po raz kolejny groźnie pod bramką elblążan zrobiło się w 28. minucie, ale z bardzo dobrej strony pokazał się golkiper żółto-biało-niebieskich, który pewnie wybronił mocne uderzenie Stasiaka z półobrotu z 8 metrów. Wymiana akcja za akcję miała miejsce do końca pierwsze części meczu. Olimpijczycy mogli podwyższyć prowadzenie w 37. minucie, jednak Trafarski został w ostatniej chwili uprzedzony przez defensorów z Piotrkowa. Dwie minuty później groźnie na elbląską bramkę w odstępie kilku sekund uderzali Marcin Juszkiewicz i Daniel Jabłecki, ale piłka mijała za każdym razem mijała słupki. W 43. minucie goście otrzymali rzut karny. Sędzia dopatrzył się przewinienia w polu karnym Rafała Anuszka i podyktował jedenastkę. Faulującego i ostro protestującego bramkarza Olimpii ukarał żółtymi kartonikami. Do wykonywania rzutu karnego podszedł doświadczony Rafał Kubiak i… nie zdobył bramki. Dobrze zachował się Szyszko, który sparował uderzenie na słupek i to spowodowało, że do przerwy Olimpia zachowała jednobramkowe prowadzenie.
     
     Słaba końcówka
     Po zmianie stron gra Olimpii nie układała się. Na domiar złego trener elblążan Tomasz Wichniarek musiał dokonać dwóch wymuszonych zmian. Za kontuzjowanych Trafarskiego i Biegańskiego na boisko wybiegli odpowiednio Rafał Lepka i Mateusz Ptaszyński, ale obaj nie wnieśli nic do gry, co więcej, Ptaszyński w końcówce meczu popełnił brzemienny w skutkach błąd, który przyczynił się ostatecznie do przegranej Olimpii. W drugiej połowie nieliczna publiczność znów zobaczyła koncert nieskuteczności w wykonaniu dwumetrowego napastnika gości Stasiaka. Najpierw w 58. minucie uderzył z pola bramkowego w długi róg, ale piłka o centymetry minęła słupek bramki, natomiast w 66. minucie bardzo mocno, ale tak samo bardzo niecelnie, posłał futbolówkę 10 metrów nad poprzeczką elbląskiej bramki. Im bliżej końca meczu, tym przewaga gości była coraz wyraźniejsza, choć na kwadrans przed końcem Olimpia mogła zadać decydujący cios. W polu karnym Concordii znalazł się Mateusz Roszak, który wcześniej przedryblował pięciu zawodników gości. W końcowej fazie akcji został podcięty, jednak sędzia nie zdecydował się po raz drugi podyktować rzutu karnego dla Olimpii. Wydaje się, że pomocnik Olimpii mógł pokusić się o wcześniejsze oddanie strzału, zamiast próbować „wjechać” z piłką do bramki. To była ostatnia groźna sytuacja stworzona przez Olimpię, gdyż końcówka spotkania bezapelacyjnie należała do bardziej zdeterminowanych gości. W 80. minucie niezdecydowanie elbląskiej defensywy wykorzystał najlepszy na boisku Juszkiewicz, który ładnym uderzeniem z 9 metrów pokonał Szyszkę, dobijając piłkę po wcześniejszym strzale Mariusza Zaora, który wylądował na poprzeczce. Goście do końca walczyli o zwycięstwo i na dwie minuty przed upływem regulaminowego czasu gry udało się im dopiąć swego. Gapiostwo linii obronnych Olimpii wykorzystał kapitan zespołu i najbardziej doświadczony zawodnik Concordii Ireneusz Komar, który z najbliższej odległości wepchnął piłkę do siatki po dokładnym podaniu Zaora. Tym samym mecz zakończył się zasłużoną wygraną bardziej zdeterminowanego zespołu z Piotrkowa Trybunalskiego.
     
     Smutek na koniec
     To, co oprócz słabej postawy Olimpii w drugiej połowie meczu rzuciło się najbardziej w oczy, to puste trybuny elbląskiego stadionu. Najniższa frekwencja w sezonie w pożegnalnym meczu to bardzo smutny obrazek. Elblążanie w przyszłych rozgrywkach zagrają prawdopodobnie w nowej III lidze, a to wszystko ze względu na reformę Polskiego Związku Piłki Nożnej. Miejsce w nowej I lidze wywalczył Dolcan Ząbki, natomiast w nowej II lidze zagrają Ruch Wysokie Mazowieckie, Wigry Suwałki, Sokół Aleksandrów Łódzki, OKS 1945 Olsztyn i Concordia Piotrków Trybunalski.
     
     Powiedzieli po meczu
     Sławomir Majak (dyrektor sportowy Concordii, de facto trener drużyny): - Mecz toczył się dzisiaj pod dyktando naszego zespołu. Stworzyliśmy osiem doskonałych sytuacji do zdobycia gola. Nawet niestrzelony rzut karny Kubiaka nie załamał moich piłkarzy. Grali konsekwentnie, czego efektem były dwie zdobyte bramki. Jestem zadowolony z gry i zaangażowania całej drużyny. Graliśmy przecież o nic, bo wszystko w naszym przypadku było już przed tą kolejką jasne, a mimo to do końca z zaangażowaniem walczyliśmy o trzy punkty. Zrewanżowaliśmy się gospodarzom za porażkę 1:2 w Piotrkowie na jesieni.
     Tomasz Wichniarek (trener Olimpii): - Nie mogę być i nie jestem zadowolony z wyniku. Przegraliśmy na własne życzenie, bo nie byliśmy do końca meczu skoncentrowani. Wydawało się, że goście po seryjnie zmarnowanych sytuacjach nie są w stanie odwrócić losów meczu, a jednak w końcówce dopięli swego. Wymuszone zmiany nie wniosły, niestety, nic do gry, praktycznie graliśmy bez ataku po zejściu Trafarskiego i Biegańskiego [w meczu nie zagrali kontuzjowani Damian Sędziak i Anton Kolosov - przyp. BAR]. dlatego nie mieliśmy czym „postraszyć” z przodu. Szkoda, że tak mało kibiców zdecydowało się pożegnać zespół, który w tej rundzie przegrał na własnym boisku tylko ten jeden raz. Jestem zawiedziony postawą drużyny, ale także naszych fanów, na których do tej pory zawsze mogliśmy liczyć. Bardzo źle się gra w takich warunkach, uważam, że z ich pomocą i dopingiem dziś byśmy nie przegrali. Teraz musimy przeorganizować szyki i podjąć kilka ważnych decyzji. Przed nami krótka przerwa letnia, którą trzeba odpowiednio spożytkować, by stworzyć zespół na awans w kolejnych rozgrywkach. Kilku najlepszych zawodników z obecnej drużyny ma propozycje z innych klubów, zobaczymy, jak się to wszystko potoczy.
     
     Olimpia Elbląg - Concordia Piotrków Trybunalski 1:2 (1:0)
     1:0 - Chmielecki (8.), 1:1 - Juszkiewicz (80.), 1:2 - Komar (88.)
     Olimpia: Szyszko -Bogdanowicz, Treszczotko, Koprucki, Anuszek, Chmielecki, Nowacki, Roszak, Wróblewski (72. Styś), Biegański (77. Ptaszyński), Trafarski (62. Lepka)
     Concordia: Humerski - Goryszewski, Rączka, Komar, Czubała, Kowalski (65. Rachubiński), Moliński (90.+2 Błachowicz), Juszkiewicz, Kubiak, Jabłecki (70. Balcerek), Stasiak (72. Zaor)
     Żółte kartki: Szyszko, Koprucki, Anuszek (Olimpia) - Czubała (Concordia)
     Widzów: 250
     

 


     
     Komplet wyników 30. (ostatniej) kolejki III ligi: Olimpia Elbląg - Concordia Piotrków Trybunalski 1:2, Radomiak Radom - Drwęca Nowe Miasto Lubawskie 3:0 (walkower), Wigry Suwałki - Stal Głowno 3:0 (walkower), Ruch Wysokie Mazowieckie - Orzeł Kolno 3:1, UKS SMS Łódź - Warmia Grajewo 1:1, Dolcan Ząbki - Mazowsze Grójec 4:1, OKS 1945 Olsztyn - Nadnarwianka Pułtusk 0:0, Sokół Aleksandrów Łódzki - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 1:0.
     
     Zobacz tabele

BAR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama