Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 21-01-2018, imieniny Agnieszki, Jarosława. Dzień Babci
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Niechciane choinki Niechciane choinki

Start pokonany w Gdyni (piłka ręczna)

 
Elbląg, Start pokonany w Gdyni (piłka ręczna) fot. Anna Dembińska
Rek

Elbląski Start przegrał w meczu 9. kolejki Superligi kobiet z Vistalem Gdynia 21:29 (8:14). Elblążanki bardzo źle rozpoczęły pojedynek w Gdyni i nie zdołały już odrobić strat. Zobacz zdjęcia z meczu.

Faworytem spotkania były gospodynie, które do tej pory przegrały tylko jedno spotkanie i raz zremisowały. Podopieczne Antoniego Pareckiego zanotowały trzy porażki i tyle samo zwycięstw. Pozytywem napawał fakt, że ostatnie spotkanie przeciwko Piotrcovii wygrały wysoko i wydawało się, że to zwycięstwo zmobilizuje je do powalczenia z Vistalem. Do Gdyni udała się kilkunatoosobowa grupa kibiców, którzy głośno wspierali elblążanki.
     
     Spotkanie zdecydowanie lepiej rozpoczęły gospodynie, które po kwadransie gry prowadziły 8:1. Elblążanki w tym czasie miały ogromne problemy w ataku pozycyjnym i nie mogły się przedrzeć przez twardą defensywę Vistalu. Dodatkowo skutecznie nasze zawodniczki stopowała w bramce Małgorzata Gapska. Niemoc strzelecką Startu przełamała w 15. minucie meczu Monika Aleksandrowicz, która zdobyła dwa gole pod rząd. Chwilę później na ławkę kar została odesłana Iwona Niedźwiedź i Start odrobił kolejne dwie bramki (5:9). W kolejnych minutach spotkania elblążanki myliły się przy podaniach i miały problemy z dograniem do koła. Szybkie kontry gospodyń powiększały ich przewagę, która w pewnym momencie wzrosła do siedmiu goli. Wynik pierwszej połowy na 14:8 dla Vistalu ustaliła Kinga Grzyb.
     
     W drugiej części spotkania nadal dominowały gospodynie, które w ciągu 10 minut gry zdobyły sześć goli, tracąc tylko dwa. Elblążanki znów miały problemy z rozegraniem piłki oraz oddaniem skutecznych rzutów, a piłka zamiast do siatki trafiała w ręce gdyńskiej bramkarki. W 41. minucie meczu Antoni Parecki poprosił o czas. Minuta rozmowy z zawodniczkami przyniosła pożądany efekt. Start zagrał mocniej w obronie i w końcu zaczęła funkcjonować współpraca z kołem, czego zwieńczeniem były cztery bramki Hanny Sądej zdobyte w ciągu pięciu minut gry. Wyłączenie z rozegrania Iwony Niedźwiedź przez Aleksandrę Jędrzejczyk spowodowało, że gospodynie popełniały błędy, a Start wyprowadzał szybkie kontrataki. W. 53. minucie, po rzucie Katarzyny Koniuszaniec elblążanki zbliżyły się do gospodyń na cztery gole (19:23). W końcówce meczu lepiej zaprezentowały jednak gospodynie, które grały twardo w obronie i zdobywały gole głównie z drugiej linii. Po 60 minutach gry tablica wyników wskazywała 29:21 dla Vistalu.
     
     Powiedzieli po meczu:
     
     Wioletta Janaczek
(rozgrywająca Startu) - Wiedziałyśmy, że będzie to bardzo ciężkie spotkanie. Odkąd gram w Elblągu nie udało nam się zdobyć z Vistalem dwóch punktów, ani nawet remisu. Na pewno miałyśmy to zakodowane w głowach, ale nie przyjechałyśmy tu przegrać. Przyjechałyśmy zdobyć komplet punktów, pokazać się z jak najlepszej strony, niestety się nie udało. Od samego początku meczu byłyśmy zbyt zdenerwowane, popełniłyśmy za dużo błędów. Nie potrafiłyśmy pokonać bramkarki, wykonywałyśmy raczej podania do niej. Brakowało mocy w naszych rzutach. Przeciwnik grał bardzo agresywnie, my byłyśmy na to przegotowane, jednak nie potrafiłyśmy tego pokazać na boisku.
     Antoni Parecki (trener Startu) - Zagraliśmy na pięćdziesiąt procent swoich możliwości. Dziewczyny się znają, spotykamy się na treningach, sparingach, które wyglądają zgoła inaczej niż ten mecz. Tam potrafimy nawiązać walkę jak równy z równym. Nie wiem czy to presja meczu, czy wyniku, nie potrafię odpowiedzieć. Przegrać na wyjeździe z liderem tabeli nie jest wstydem, ale ta porażka jest jednak za wysoka. Nawet kontry nam nie wychodziły, a jak były sytuacje bramkowe to rzucaliśmy w bramkarkę. Pozytyw jest taki, że wyszło nam kilka fajnych zagrań i to, że zagraliśmy prawie całym składem. Wystąpiła Ola Jędrzejczyk, Kinga, która mimo że była chora, to i tak walczyła.
     Iwona Niedźwiedź (rozgrywająca Vistalu) - Patrząc na bilans naszych spotkań przedsezonowych, to wypadał na korzyść Elbląga, dlatego obawiałyśmy się tego meczu. Kilka dni temu grałyśmy sparing i wtedy Start mocno nas skarał. Dziś my okazałyśmy się lepsze. Po raz kolejny wygrałyśmy mecz obroną. Dwadzieścia jeden straconych bramek to chyba jest dobry rezultat, zwłaszcza z takim zespołem jak Elbląg, w którego składzie są bardzo dobre zawodniczki, reprezentantki Polski.
     
     Vistal Gdynia - Start Elbląg 29:21 (14:8)
     
     Vistal: Gapska, Kowalczyk - Kalska 8/3, Quintino 4, Zych 4, Niedźwiedź 3, Duran 3, Matyka 2, Kulwińska 2, Galińska 1, Pawłowska 1, Khouildi 1.
     Start: Kędzierska, Sielicka - Grzyb 7/4, Sądej 4, Koniuszaniec 3, Waga 2/1, Aleksandrowicz 2, Wolska 1, Jędrzejczyk 1, Zoria 1, Janaczek, Cekała, Klonowska, Karwecka, Jałoszewska.
     
     Zobacz tabelę wyników Superligi kobiet.
     
     Kolejne spotknie elblążanki zagrają u siebie 16 października z Zagłębiem Lubin o godz. 17:30. Mecz będzie transmitowany przez Polsat Sport.
     
     

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Pierwsza trójka jest z góry zaklepana, mamy zespól na czwarte miejsce niestety nic więcej. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 6
    onrealista(2013-11-07)
  • "Mamy zespół na czwarte miejsce", "Zagraliśmy na pięćdziesiąt procent swoich możliwości" - teksty tygodnia, a może nawet miesiąca. Co dalej? Przed nami Koszalin i Lubin, jeżeli w tych meczach będziemy grać na 50% możliwości to może się okazać, że do 4 miejsca będzie bardzo daleka droga, tym bardziej, że zespoły za nami mają mniej rozegranych spotkań.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 0
    (2013-11-07)
  • To nie wynik i nie porażka boli. Sport uczy wygrywać i przegrywać. Najbardziej boli to, że w grze Startu niewiele się zmienia i mówię to ja, osoba która obejrzała wszystkie mecze pomiędzy tymi zespołami zarówno w domu jak i w Gdyni.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 0
    krzychu77(2013-11-07)
  • no to teraz walimy na mecz do chłopaków w sobotę im napewno potrzebni są kibice wójcik do boju
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 1
    kibbbiicc(2013-11-07)
  • ciężko sie gra na takim stresie i przeciwko 9 - tce na boisku. .. bo to co wyprawiali panowie sędziowie przechodzi jakiekolwiek normy. .. brawo dla Hani za super wejście w mecz. ja zawsze z wami :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 3
    (2013-11-07)
  • Dziewczyny przegrywają mecze w głowach. Po wyjściu na boisko brakuje im wiary we własne umiejętności i determinacji w grze do końca. Mamy doświadczony zespół trzeba popracować nad psychiką. A w sobotę na mecz Wójcika z Wybrzeżem Gdańsk. Będą kibice z Gdańska, a z naszej strony cisza będzie. Wesprzyjmy naszych chłopaków dopingiem i bębnami Startu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 1
    marek23(2013-11-07)
  • Taa, psychologa, seansów Jogi, medytacji i będzie dobrze. Nie będzie. Parecki już wie z kim się trzeba pożegnać, teraz rola Zarządu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 1
    hd(2013-11-07)
  • trzeba pognać batem do roboty te leniwe babska.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 1
    (2013-11-08)
  • może są błędy i istnieje potrzeba pomocy coucha personalnego bo ta drórzyna to na medal idzie, a że przegrywają z dobrymi zespołami, kurde potem są pay of i się ustawiają przecież
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 2
    ki(2013-11-10)
  • batem to mało osper. .. mionym ku sem po czole
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 1
    realista81(2013-11-11)
Reklama