Wtorek 22-01-2019, imieniny Wincentego, Anastazji. Dzień Dziadka
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Sześć trafień Sylwii Lisewskiej w Czarnogórze

Elbląg, Sześć trafień Sylwii Lisewskiej w Czarnogórze Sylwia Lisewska (fot. Grzegorz Jędrzejewski)

Sylwia Lisewska, podobnie jak w pierwszym meczu z Czarnogórą, była jedną z zawodniczek, która rzuciła najwięcej bramek. Najlepsza strzelczyni PGNiG Superligi grała przez większą część meczu, jednak ostatecznie Polki znów przegrały, tym razem 24:33.

W minioną środę biało-czerwone zmierzyły się z kadrą Czarnogóry w Gdyni. Polski zagrały w tym spotkaniu mało skutecznie i ostatecznie przegrały 20:26. Wtedy Sylwia Lisewska, do spółki z Karoliną Kudłacz-Gloc rzuciły najwięcej bramek, po pięć. W drugim meczu kapitan zespołu nie mogła pojawić się na parkiecie, a więcej minut na granie dostała rozgrywająca Kram Startu. Sylwia Lisewska od pierwszych minut meczu atakowała bramkę Czarnogórek, a gdy Polki grały w obronie, zbiegała na ławkę. Najpierw jednak elblążanka popisała się asystą do Kingi Grzyb, która rzuciła pierwszą bramkę dla naszej drużyny. W 6. minucie także Sylwia Lisewska wpisała się na listę strzelczyń, trafiając z 7. metra i było 2:2. Na kolejną bramkę szczypiornistki EKS czekaliśmy osiem minut. Najlepsza strzelczyni PGNiG Superligi nie tylko atakowała bramkę rywalek, ale także asystowała przy rzutach koleżanek. Niestety przy kolejnej próbie egzekwowania rzutu karnego, piłka odbiła się od słupka. Polki goniły wynik i przy stanie 10:8, Sylwia Lisewska posłała bombę nie do obrony. Biało-czerwone zeszły na przerwę przy wyniku 14:13. W drugiej odsłonie zawodów elblążanka nadal grała w ataku, niestety z mniejszą skutecznością. Na drodze do siatki stawał słupek albo blok gospodyń. Również jej koleżanki z pola często myliły się przy oddawaniu rzutów. Dwie minuty potrzebowała elblążanka, by dwukrotnie pokonać golkiperkę gospodyń i zniwelować straty swojej drużyny do dwóch oczek (19:21). W 53. minucie zawodniczka EKS zaskoczyła rywalki rzutem bieżnym i jak się później okazało był to jej ostatni gol w tym meczu, bo kolejna próba z 7. metra została obroniona. Sylwia Lisewska zakończyła mecz z dorobkiem sześciu goli, tyle samo razy do bramki trafiała jeszcze tylko Kinga Grzyb.
     
     Czarnogóra - Polska 33:24 (14:13)
     Czarnogóra:
Nenezić, Rajčić - Radičević 11, Raičević 6 Jauković 3, Grbić 3, K.Bulatović 3, A. Klikovac 2, Despotović 2, Brnović 1,Premović, Pavićević 1, B.Klikovac 1, A.Bulatović, Ujkić,
     Polska: Płaczek, Kordowiecka - Lisewska 6, Grzyb 6, Achruk 4, Drabik 3, Roszak 2, Górna 1, Janiszewska 1, Zych 1, Kozłowska, Szarawaga, Urtnowska, Michałów.
     
     Biało-czerwone wracają do swoich klubów. Najbliższy mecz elbląska drużyna zagra na wyjeździe w czwartek (29 marca) z MKS Perła Lublin.
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety dziecięce
Fototapety z erotyką
Fototapety ze sztuką
Fototapety z pejzażami