Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Trzecia wygrana (piłka ręczna)

Elbląg, Trzecia  wygrana (piłka ręczna)

Piłkarki ręczne Startu Elbląg pokonały na własnym parkiecie Vitaral Jelfe Jelenia Góra 24:20 (13:7). Było to już trzecie z rzędu zwycięstwo elblążanek w tym sezonie.

Pojedynek pomiędzy Startem a Jelfą przez wielu nazywany był hitem kolejki. Do Elbląga zawitały brązowe medalistki ubiegłorocznego sezonu, które w tym roku mierzą w złote medale. Na razie jednak ich zapędy ostudziły zawodniczki Startu, które po bardzo ciekawym spotkaniu zasłużenie wygrały 24:20. Gdyby nie zbytnia nonszalancja w ostatnim kwadransie gry, to wynik meczu były jeszcze bardziej korzystny dla podopiecznych trenera Zdzisława Czoski.
     Od początku widać było, że obie drużyny czują do siebie spory respekt. Spotkanie rozpoczęło się udanie dla przyjezdnych, które po zaledwie minucie gry i dwóch rzutach karnych Agaty Wypych prowadziły 2:0. Elblążanki odpowiedziały dopiero w 3 minucie bramką Iwony Błaszkowskiej, a w 5 min. mieliśmy remis po tym jak bramkarkę Jelfy pokonała Elżbieta Olszewska. Przyjezdne jeszcze raz w 6 min. wyszły na prowadzenie po golu Katarzyny Duran, ale było to ich ostatnie prowadzenie w tym meczu. Za moment jednak do bramki rywalek trafia Justyna Stelina i na tablicy po raz drugi widnieje remis tym razem 3:3. Wyrównana walka toczyła się praktyczne aż do 23 min. kiedy to na tablicy notowaliśmy ostatni remis w tym spotkaniu 7:7. Ostatnie siedem minut to wręcz koncertowa gra elblążanek. Sygnałem do ataku dla Startu były udane interwencje naszej bramkarki Natalii Charłamowej oraz wprowadzenie na boisko Kingi Polenz. Skrzydłowa Startu wniosła sporo ożywienia w grę elblążanek, popisując się przy tym kilkoma pięknymi bramkami. Do końca pierwszej połowy gospodynie rzuciły jeszcze sześć bramek, nie tracąc żadnej i do przerwy prowadziły 13:7.
     W drugiej odsłonie bardzo dobra gra w obronie oraz skutecznie wyprowadzane ataki sprawiły, że z minuty na minutę rosła przewaga Startu. Jelfa w tym okresie gry nie potrafiła przebić się przez bardzo szczelną obronę gospodyń. Świadczy o tym fakt, że w ciągu dziesięciu pierwszych minut przyjezdne zdobyły zaledwie dwie bramki. Znacznie lepiej spisywały się za to elblążanki, które w 39 min. prowadziły już 19:9. Różnica dziesięciu bramek utrzymywała się przez kolejne cztery minuty (20:10 - 40 min. i 21:11 - 43 min.). Wówczas to stało się jasne, że nasze panie już nie przegrają tego meczu. I to właśnie miało wpływ na dalszą grę elblążanek. Zbyt rozluźnione i grające bardzo nonszalancko elblążanki zaczęły gubić przewagę. W bramce Jelfy świetnie spisywała się była zawodniczka Startu Justyna Alberciak, która swoimi udanymi interwencjami poderwała jeszcze swój zespół do walki. W ostatnich minutach przyjezdne wprawdzie zmniejszyły straty do czterech bramek, ale ostatecznie zwycięstwo i kolejne punkty w tym sezonie powędrowały na konto elblążanek.
     
     Start Elbląg - Jelfa Jelenia Góra 24:20 (13:7)
     Start: Charłamowa, Zwiewka - Olszewska 7, Polenz 5, Lipska 3, Błaszkowska 3, Stelina 2, Szklarczuk 2, Koniuszaniec 2, Korowacka, Mihdaliova, Giejda 0, Pełka.
     Jelfa: Kowalczyk, Alberciak, Czarna - Duran 8, Wypych 6, Szafulska 3, Bogusławska 1, Buchcic 1, Oreszczuk 1, Dyba, Bąkowska, Stefanowska.
     
     Komplet wyników 3. kolejki: Zagłębie Lubin - Sośnica Gliwice 26:31 (12:13), SPR Lublin - Zgoda Ruda Śląska 33:27 (17:12), Nata AZS AWFiS Gdańsk - Pogoń 1922 Żory 39:27 (21:13), Łącznościowiec Szczecin - Gościbia Sułkowice 32:22 (16:10), Start Elbląg - Vitaral Jelfa Jelenia Góra 24:20 (13:7), AZS Politechnika Koszalin - Piotrcovia Piotrków Trybunalski 32:33 (16:14).
     
     Zobacz tabele

MP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Brawo dziewczyny. Zwyciestwo niby przyszło łatwo bo prowadzenie różnicą dziesięciu bramek to prawie wygrana. Prawie!!!!!!! Nasze panie potrafią przyprawić kibiców o palpitacje serca, ale sie udało. Wygrać z drużyną która przed sezonem mierzy w złoto to ogromny sukces. Trochę wiecej dziewczyny muszą mieć opanowania gdy prowadzi sie tyloma bramkami to wynik można spokojnie dowieźć do konca, a nie wprowadzać nerwówkę. A pan trener nieudacznik z ławki nic nie widzi. Mozna zmieniac zawodniczki, ba nawet trzeba oszczędzać te lepsze, ale na parkiecie powinny być osoby które opanuja nerwową sytuację. Kolejny bardzo słaby występ Moniki (co sie z nia dzieje). No i trzeba nauczyc dziewczyny, żeby nie robiły głupich faulów panie trenerze. Jezeli chodzi o organizację meczu to tez jest wiele do życzenia: dlaczego matoł który filmuje mecz na podwyższeniu nad stolikiem odsłania zasłony przecież Iwona cały czas zasłania sie ręką od promieni słonecznych. Czy ten cymbał ma akredytację? Gdzie były służby porządkowe! Na trybunach byly osoby pod wpływem alkoholu. Wstyd kierownictwo.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    magbeth(2004-09-20)
  • A ja gratuluję dziewczynom wygranej z zespołem który w tym roku ma zdobyć złoto. I jeszcze Monice oraz trenerowi gratuluje takiego cenzora jak magbeth. Staram się czytać wszystkie relacje z meczu Startu i jak do tej pory nie widziałem aby kiedykolwiek komentarz magbetha był pozytywny w stosunku do tych dwóch osób. A już do łez rozbawiło mnie zdanie ze Monika zagrała kolejny słaby mecz, a raptem mieliśmy ich trzy w tym sezonie. Pamiętam pierwszy mecz z Politechniką w którym Monika zagrała bardzo dobrze co zresztą można było zobaczyć a także przeczytać w wielu relacjach z tego meczu na różnych stronach internetowych. A co na to magbeth??? Ano zainteresowanych zapraszam do zapoznania się z jego opinią www.portel.pl Oczywiście nie ma tam żadnej wzmianki o jej grze a dlaczego?? bo pewnie nasz magbeth przeoczył ten fakt. W sumie racja to tylko malutki szczegół. Zawsze lepiej krytykować niż pochwalić a szczególnie osoby do których ma się uprzedzenie. Pani Moniko oraz panie trenerze współczuję wam ale cóż takie jest życie takich jak magbeth nie sieją oni się po prostu rodzą. Dziewczyny życzę powodzenia i wygranej w kolejnych meczach tak by w tym roku na waszych szyjach zawisły medale a jakiego koloru to już czas pokaże. A magbethowi życzę więcej obiektywizmu i mniej zawiści, która bije na kilometr z twoich komentarzy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kibic spod zegara(2004-09-20)
  • Kibic spod zegara chyba nioe ogląda wnikliwie meczów, bo jego opini w internecie trzeba by bylo szukać ze świecą, albo na grze zna się jak krowa na skokach przez przeszkody. Nie tylko wypowiadam sie na temat tych dwóch osób, ale staram sie opisywać obiektywnie najlepsze "moim" zdaniem zawodniczki ktore zasłużyly na uwagę. W artykule przytoczonym przez "gościa spod zegara' nie ma ani jednej wzmianki o Monice. Wniosek nasuwa sie taki, ze gościu jesteś wogóle nie zorientowany. A zawodniczki szanuję wszystkie za ich wole walki, a medale na szyi znajdą sie na pewno.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    magbeth(2004-09-21)
  • No to magbeth zaszalałeś chłopie. Ten link odnosił się do twojej wypowiedzi, a nie do artykułu co zresztą było napisane w mojej poprzedniej wypowiedzi. No cóż ale tak to już bywa, że samemu czyta się po łepkach a później zwala na innych że nie czytają dokładnie. Tak to już naród prawda.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kibic spod zegara(2004-09-21)
  • Maghbet i jeszcze jedno. Masz racje na próżno szukać mych komentarzy w internecie. I nie dlatego ze nie znam się na piłce ręcznej, a bardziej dlatego, że jak mam pisać takie brednie jak ty to wolę już nic nie pisać. Takich mądralińskich jak ty co niby wszystkie rozumy już zjedli, a na piłce ręcznej to się lepiej znają od wszystkich trenerów, zawodniczek i zawodników razem wziętych mieliśmy już wielu. I nigdy nic dobrego z tego nie wynikało.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kibic spod zegara(2004-09-21)
  • Kibicu ty chyba jesteś z epoki kamienia łupanego i zawszonej komuny. Dzis jest możliwość swobodnej wypowiedzi i nikt mi tego nie zabrania, a jak chcem napisać o przebiegu meczu to piszę i wreszcie mogę cokolwiek powiedzieć na" łamach" internetu. Jeżeli czujesz blusa to napisz cokolwiek o drużynie, trenerze, zawodniczkach to możemy o tym podyskutować, a wypowiedzi że ja sie czepiam trenera lub tej czy innej zawodniczki to są moje spostrzezenia co do ich zachowań na parkiecie. Mecze prosze oglądac bardziej dokładnie. Razem trzymajmy kciuki za wystep dziewczyn w Sułkowicach, bo mozna tam zgubić punkty chociaż jest to narazie najsłabsza drużyna, ale ja wieżę w sukces i mobilizację całej drużyny. Powodzenia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    magbeth(2004-09-22)
  • Szybko w tym sezonie zaczęliście wycieczki personalne nie ma co....Czy wy do jasnej cholery potraficie się cieszyć tym co mamy? A mamy dobrą drużynę bez wirtuozerek (no może Kinga ma predyspozycje) ale za to walczącą i osiągającą wyniki lepsze niż wszyscy się spodziewają...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Piła(2004-09-23)
  • Gratuluje dziewczynom zwycięstwa bo grały naprawde dobrze licze na kolejne punkty w Sułkowicach !!! Jednak zgodze sie z kibicami którzy uważaja ze nie które zawodniczki nie robią postępów nie bede wymieniał po nazwiskach ale każdy wie o kogo chodzi. Najważniejsze jednak aby zespół dobrze prezentował sie jako kolektyw :-) aczkolwiek żal mi kilku zawodniczek które odeszły ze Startu ostatnimi czasy a które zapowiadąły sie na dobre piłkarki takie jak Pałgan, Kozik, Kobyłecka
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Jan(2004-09-24)
Reklama