Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 22-01-2018, imieniny Wincentego, Anastazji. Dzień Dziadka
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

przyroda przyroda

Teraz ja - 50 zł to cena życia…

 
Elbląg, Teraz ja - 50 zł to cena życia… (fot WS, archiwum portElu)
Rek

Wiem, że 50 zł w tych czasach to dla niektórych duże pieniądze, jednak jeśli postawić na szali nasze życie, czy to dużo? A mianowicie, 50 zł to koszt czujnika czadu. Właśnie jeden z nich uratował życie mi i mojej rodzinie.

Zawsze tłumaczyłam sobie: nie jest mi on potrzebny, szkoda pieniędzy. I z pewnością nas to nie spotka. Jednak kiedy coraz częściej słyszałam o zatruciach czadem w Elblągu, postanowiłam zakupić taki czujnik. Mam go już ponad 4 lata i sądziłam, że zmarnowałam tylko bez sensu kilkadziesiąt złotych... Aż do wczorajszego dnia, kiedy zaczął bić na alarm.
     Z początku nie wiedziałam, co się dzieje, nigdy wcześniej nie słyszałam tego dźwięku (przyznam się, że zapomniałam o czujniku), jednak po zlokalizowaniu urządzenia bez namysłu zadzwoniłam pod 112. Powiedziałam, jaki mam problem i że nigdy wcześniej coś takiego mi się nie zdarzyło. Pani dyspozytorka bez chwili wahania wysłała straż pożarną, która przybyła na miejsce bardzo szybko (za co jestem wdzięczna). Po uruchomieniu swojego sprzętu dokonano pomiaru. Pan strażak po sekundzie oznajmił: „Bardzo wysokie stężenie tlenku węgla! Proszę opuścić pomieszczenie”.
     Wezwano karetkę, która zabrała nas na badania do szpitala. Mimo tak szybkiej interwencji – od momentu, gdy usłyszałam alarm czujnika do końca akcji przebywaliśmy w mieszkaniu jakieś 30 minut – u moich dzieci we krwi już wykryto ślady tlenku węgla, całe szczęście, w ilościach nieszkodliwych dla organizmu. Ale co by było, gdyby nie czujnik czadu? Gdybyśmy nieświadomi zagrożenia poszli spać? Nie chcę o tym myśleć!
     Ja i moja rodzina razem przywitaliśmy dziś nowy dzień! Jeśli zależy Wam na rodzinie, zainwestuj w bezpieczeństwo, to koszt 50 zł, a ratuje życie! Nam uratowało!
     

chuda8686
Liczba publikacji: 1
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
4.6 10 15

..., a moim zdaniem
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama