Niedziela 21-10-2018, imieniny Jakuba, Urszuli
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Cisza na kanale. Cisza na kanale.

Biegli twierdzą, że to było pobicie

Elbląg, Biegli twierdzą, że to było pobicie (fot. AD)
Rek

Kobieta siedziała w fotelu. Miała liczne rany tłuczone na twarzy, spuchniętą powiekę, posiniaczone ciało. Wstępnie przyjąłem, że przyczyną śmierci mógł być uraz głowy odniesiony w wyniku pobicia. Tak zeznał lekarz, który stwierdził zgon Janiny H. Tego samego zdania jest biegły patolog. Natomiast oskarżony o pobicie konkubiny Jan G. nadal utrzymuje, że przewróciła się ona w łazience i stąd te obrażenia.

57-letni Jan G. został oskarżony o znęcanie się nad swoją konkubiną oraz o jej pobicie, w wyniku którego kobieta zmarła [30 kwietnia 2009 r. – red.]. Mężczyzna najpierw przyznał się do winy i poprosił sąd o możliwość dobrowolnego poddania się karze więzienia. Jednak po odczytaniu jego zeznań z wcześniejszego postępowania, zmienił zdanie. Teraz twierdzi, że jest niewinny. - Nigdy jej nie uderzyłem, no, raz, wtedy w kwietniu, ale to i tak tylko ręką na odlew. Jak wychodziłem rano do pracy to ona żyła – przekonywał sąd podczas pierwszej rozprawy w grudniu ubiegłego roku.
     Dziś (15 lutego) w sądzie wypowiadali się biegli lekarze z zakresu medycyny sądowej oraz psychiatrii.
     - Kobieta miała liczne sińce na głowie i twarzy, obrzęk powieki, spuchniętą wargę. Miała też krwiaka po prawej stronie mózgu, który powodował uciśnięcie tkanki mózgowej, stwierdziłem też obrzęk mózgu – mówił Zygmunt Gidzgier, lekarz z Olsztyna, który przeprowadził sekcję zwłok Janiny H. – Przyczyną zgonu były rozległe obrażenia wewnątrzczaszkowe. Powstały one na kilka, może kilkanaście godzin wcześniej w skutek działania narzędziem twardym, tępym o małej powierzchni, jak pięść godząca wielokrotnie z dużą lub niezbyt dużą siłą. Charakter obrażeń i ich lokalizacja przemawiają jednoznacznie za działaniem tzw. obcej ręki.
     Biegły przyznał też, że kobieta miała inne obrażenia na ciele, które były starsze i już się goiły. Te jednak nie miały wpływu na jej śmierć.
     Sędzia Elżbieta Kosecka-Sobczak chciała wiedzieć, czy jeśli pomoc medyczna nadeszłaby szybko, Janina H. miała szansę na przeżycie?
     - Najczęściej osoby z takimi obrażeniami nie przeżywają – stwierdził biegły patolog. – Już pojedynczy uraz zadany w głowę może spowodować śmierć. A tu była taka mnogość urazów, a co za tym idzie obrażeń, że śmierć była wręcz nieunikniona.
     Biegły przyznał, że kobieta po doznanych urazach głowy mogła się samodzielnie przemieszczać przez pewien czas, aż do utraty przytomności. – To charakterystyczne dla krwiaka śródczaszkowego – dodał.
     Oskarżony Jan G. twierdzi, że jego konkubina chorowała na cukrzycę i często się przewracała. Wieczorem się pokłócili, a nad ranem miał zauważyć w łazience urwaną słuchawkę prysznicową oraz wodę na podłodze. Twierdził, że Janina na pewno znowu się tam przewracała i uderzyła o wannę.
     - Opis powstałych obrażeń w wyniku upadku podany przez oskarżonego nie odpowiada ilości śladów stwierdzonych na ciele kobiety w czasie sekcji – odpowiadał biegły. – Uderzenie o wannę, cóż, byłyby to wówczas rany tłuczone, a nawet złamanie pokrywy czaszki. Nie sądzę, że obrażenia ujawnione u Janiny H. powstały w ten sposób. Wyjaśnienia oskarżonego a te obrażenia pozostają w dużej dysproporcji.
     Tego samego zdania jest lekarz, który stwierdził zgon Janiny H.
     - Było po godz. 22. Kobieta siedziała w fotelu – mówił dziś w sądzie lekarz Krzysztof Paluszkiewicz. – Miała liczne rany tłuczone na twarzy, spuchnięte oko, sińce na nogach. Miała plamy opadowe, wystąpiło stężenie pośmiertne. Nie żyła od około 8 godzin. Wstępnie przyjąłem, że przyczyną śmierci mógł być uraz głowy powstały w wyniku pobicia. Raczej jest to niemożliwe, by do takich obrażeń doszło w wyniku samoistnego przewrócenia się pokrzywdzonej – dodał lekarz.
     W sądzie wypowiedziały się dziś także biegłe z zakresu psychiatrii.
     - Naszym zdaniem oskarżony ma zaburzenia osobowości, ale nie jest to choroba psychiczna – mówiła lek. Bożena Piaścik-Zambrowska. – Nie jest upośledzony umysłowo. Nasze badanie wykazało u niego niewykształconą uczuciowość wyższą i bezkrytycyzm. Oskarżony nadużywa alkoholu w sposób szkodliwy – kontynuowała biegła. - Jednak nie miał on żadnego wpływu na jego zachowanie podczas zdarzenia. Logicznie i zbornie odpowiadał na pytania. Relacjonował też przebieg zdarzenia dość dokładnie – kto wchodził do mieszkania, kto z niego wychodził, która była godzina. Stwierdził, że teraz śpi spokojnie, ma dobry apetyt, bo wie, że jest niewinny.
     
     Zobacz też
     Awantury, wyzwiska i limo pod okiem
     Dramat bez świadków
     

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Będę bił, aż zabije i też niech biegli powiedzą, że to było pobicie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    sąsiad(2010-02-15)
  • nad pierwszą i drugą żoną się znęcał fizycznie a teraz biegli twierdzą, że to było pobicie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jarecki48(2010-02-15)
  • widać, dobrze bić, aż zabić
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    sąsiad(2010-02-15)
  • wy chorzy ludzie. teraz wam przydalby sie dobry wpie. .. l az do zabicia !!!!, sa nienormalni ich to bawi aspoleczne menty albo mendy, -jak kto woli. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    oburzony(2010-02-16)
  • zabić drania i tyle powiesić dekla po co ma jeszcze siedzieć na nasz koszt
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Wk...ny(2010-02-17)
  • popchnac goscia w lazience i zobaczyc jakie bedzie mial obrazenia, jak nijakie to mu wj. .. .. ac tak az mu zwieracze puszcza i tak srednio raz w tygodniu az do skutku. i w kryminale rozglosic ze pedofil, uciech sto by mial zapewnione dopoki by sie kolesiom nie wytlumaczyl.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-02-19)
  • Zastanawia mnie tylko jedno. Ile będzie jeszcze rozpraw zanim sąd się przekona, że ten biedak jest niczemu niewinny, mówi prawdę, to porządny obywatel, płaci podatki, nigdy nie zalegał z rachunkami, a teraz ktoś go chce wplątać w jakąś aferę, pff też mi coś, PRZECIEŻ TO SKANDAL, wystarczy na niego spojrzeć, żeby się przekonać, że on z tym nie miał nic wspólnego, a że w mieszkaniu w którym nawet nie jest zameldowany, w którym od lat dochodziło do meliniarskich spotkań z samym marginesem społecznym, to że ka, cha, hu słyszało się codziennie, to, że codziennie przewracały się meble, to że każda kobieta która tam egzystowała, w zimę chodziła w okularach słonecznych, to przecież tylko przypadek. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ~observer~(2010-02-23)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Domena .pl
Czytnik kart kryptograficznych
Hosting WWW START
Domena funkcyjna .com.pl