Sobota 15-12-2018, imieniny Waleriana, Celiny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Dla Maciusia

 
Elbląg, Dla Maciusia Na tych, którzy przyszli na plac Jagiellończyka czekały ogromne, mydlane bańki (fot. Anna Dembińska)
Rek

Maciuś to 6-letni chłopiec, który cierpi na glejakowatość mózgu, czyli dość rzadki, złośliwy nowotwór mózgu. Możliwa jest operacja, bardzo kosztowna, ale to jedyny ratunek dla dziecka. - Znalazł się profesor w Niemczech, który zaprosił nas na konsultację i po zapoznaniu się ze wszystkimi dokumentami zaproponował operację - opowiadali rodzice chłopca ponad miesiąc temu. I to właśnie dla niego zbierano pieniądze podczas dzisiejszego (24 maja) festynu. Zobacz więcej zdjęć.

Po wielu badaniach, w Polsce i w Anglii, okazało się, że dla małego Maćka istnieje ratunek. Tylko, że kosztuje aż 53 tys. euro, a operacja ma odbyć się w Niemczech. Jest także podopiecznym Fundacji Dlaczego Pomagam, która dla niego zorganizowała dzisiejszy (24 maja) festyn. A na nim kolorowe balony, które można było skręcać w różne kształty, ogromne bańki, malowanie twarzy, a nawet specjalny butik - to wszystko z myślą o małym Maćku. Fundacja Dlaczego Pomagam, która zbiera pieniądze na operację chłopca, zorganizowała festyn, na który przyjść mógł każdy, bo odbywał się na placu Jagiellończyka.
     - Tak, mamy nawet sklepik z ciuchami, czyli Butik dla Maćka, gdzie mamy rzeczy, które dostaliśmy od ludzi. Mamy też zabawkowe kucyki, wprawdzie odpłatne, ale część pieniędzy zostanie nam przekazana. - mówiła Anetta Szczepińska, prezes fundacji.
     I dodaje, że najczęściej jest tak, że jeśli ktoś zdecyduje się przyjść to zazwyczaj wrzuci jakąś kwotę, często są to osoby z przypadku. Podkreśla również, że ważną częścią tej układanki są wolontariusze - elbląscy studenci i gimnazjaliści, dzięki którym udało się wszystko zorganizować, a także darczyńcy.

 


     
     

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Moim zdaniem powinno byc duzo ludzi a to byla garstka tu chodzi o zycie chlopca liczylam na cos wiecej no ale coz moze innym razem bedzie troszke lepiej
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 1
    (2014-05-24)
  • Dajcie fejsa to lajkne, niech mu bedzie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 6
    (2014-05-25)
  • Polacy to taki naród, a Elblazaninem to juz wybitnie, ze jak trzeba cos od siebie dac- chociażby obecność to ciezko....no chyba ze sa jakies darmowe gadżety, promocje... Heh zróbcie taki festyn w biedronce:) kauflandzie na parkingu lub w carrefour na alejkach:) tam sa ludzie z Elblaga:) wszedzie tylko szukają, czekają na promocje, przeceny i gratisy:) żałośni ludzie no ale co zrobisz:) taka glodna Litwa, taka rasa:)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Damianr(2014-05-26)
  • A czy ktokolwiek ma pojęcie o tym ktoi za co prowadzi tą całą "fundację"??drodzy elblazanie to nie jest fundacja non-profit czyli zanim wasze pieniążki trafią do dzieci idą przez ręce pani Anetty i reszty bandy według prawa mogą zachować dla siebie nawet do 70% pieniędzy które uzyskują poprzez fundację!fundację to pani Walter może prowadzić z milionami na koncie a nie bezrobotna i z kredytami "pani" Anetta! Nie dajcie się oszukiwać jak chcecie pomóc to prosto do rodziny a nie do pożal się Boże fundacji!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 4
    chybaty(2014-05-27)
  • chybaty- coś się nie bardzo znasz. Pani Anetta bierze tylko kilka procent z całej zebranej kwoty na operację Maciuli, wiem, bo byłam na spotkaniu z nią. To państwu będziemy musieli odprowadzić mega ogromny podatek, który będzie zabrany z tych 53tys. euro, ale nie poddajemy się ! :) Darowizna idzie i na konto Tomka- Maćka taty :) i na konto fundacji. Nie bardzo wiesz, to nie wypowiadaj się. A ja bym chciała was zachęcić do lajkowania tej stronki, facebook zbiera pieniążki dla Maciuli :) Za każdy lajk grosik dla Maciuli :) www.facebook.com :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 2
    CiociaMaciuli(2014-05-27)
  • nie rozumiem?! a nasi lekarze to konowały, że nie podejmują się takiej operacji i ratunku muszą chorzy szukać zza granica, czy po prostu nie posiadamy odpowiednio wyszkolonych lekarzy i brak sprzętu, czy NFZ nie finansuje takich operacji i chorzy skazani są na śmierć?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    beres(2014-05-27)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Czapka z nadrukiem
POLO z HAFTEM
Naszywki
Naszywka GODŁO