Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 21-11-2017, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Pogoda nie ma znaczenia Pogoda nie ma znaczenia

W Muzeum ratują, co się da

 
Elbląg, W Muzeum ratują, co się da Woda cały czas sączy się z sufitów i strugami spływa po ścianach na podłogę (fot. WS)
Rek

W budynku Podzamcza trwa usuwanie wody, która wczoraj (13 lutego) wieczorem zalała obiekt. Zniszczeniu uległa dokumentacja, książki, część zbiorów. – Trudno w tej chwili oszacować straty. Cały czas walczymy o to, aby jak najwięcej przedmiotów, wyposażenia, eksponatów ocalić i zabezpieczyć – mówi Tomasz Gliniecki z elbląskiego Muzeum.

O awarii w budynku Podzamcza informowaliśmy wczoraj (13 lutego).
     - Sami nie potrafimy określić przyczyny zalania obiektu, ale wiemy skąd popłynęła woda – mowi dziś Tomasz Gliniecki. - Nie wytrzymała instalacja hydrantowa, która zamiast pomagać nam w przypadku pożaru to zrobiła odwrotnie i dokonała zniszczeń. Skala zalania jest różna, ale woda dotarła na wszystkie kondygnacje – zauważa. - Zalana została dokumentacja, książki, część zbiorów plastyki. Dopiero po osuszaniu okaże się, jaka jest faktyczna skala zniszczeń. Cały czas walczymy aby zabezpieczyć jak najwięcej. Najbardziej ucierpiały pomieszczenia, w których pracowali naukowcy. Sporo wody weszło w meble.
     Z pomocą Muzeum ruszyli m.in. strażacy, ale i sąsiedzi.
     - Pomagało nam kilkadziesiąt ludzi dobrej woli – mówi Tomasz Gliniecki. – Od Biblioteki Elbląskiej otrzymaliśmy osuszacz do ksiąg.
     Obiekt będzie przez co najmniej kilka miesięcy wyłączony z ruchu dla odwiedzających. - Szczęście w nieszczęściu, że budynek Podzamcza był przewidywany do remontu – kontynuuje Tomasz Gliniecki. - Szukaliśmy na to pieniędzy i jest duża szansa, że je dostaniemy z programu Litwa-Polska-Rosja. Ale mimo tego, że byliśmy przygotowani na wyłączenie tego budynku na czas remontu, nie przewidywaliśmy , że to może akurat tak wyglądać.

 


     Część zbiorów, magazyny, a nawet część wystaw zostanie przeniesiona do Domu Rektora.
     - Budynek zostanie przez nas podnajęty – wyjaśnia Tomasz Gliniecki. - Jesteśmy już po wstępnych rozmowach z panem Brzostkiem, sprawa jest więc załatwiona. Mieszkańcy i turyści nie ucierpią.
     Sprzątanie i osuszanie budynku Podzamcza potrwa jeszcze kilka miesięcy. Wówczas okaże się, jakie straty poniosło Muzeum.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Tylko nie wybierać bezsensownie jak to jest w większości u nas instytucji najtańszych firm do remontów !!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-02-14)
  • Przykra sprawa. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Martin.(2012-02-14)
  • A gdzie w takiej instytucji konserwator lub robotnik gospodarczy? Wszystko jest zlecane firmom zewnętrznym bo niby mniejsze koszty. To teraz mają oszczędności. Przecież w takiej instytucji aż prosi się o tzw. "majstra", który na bieżąco ma wszystko na oku. Ja rozumiem, że są wtedy koszty zatrudnienia, tylko policzcie jakie teraz będą koszty. A Nowaczyk niech dalej kupuje limuzyny, remontuje gabinety (swoje) i zatrudnia gamoni z tv elbląg.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jara123(2012-02-14)
  • Koszty pozwoliły tylko na 30 osób administracji. Nie wystarczyło na konserwatora :D
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-02-14)
  • Myślę, że budynek i zbiory Muzeum były wysoko ubezpieczone, bo to chyba najcenniejsze co mamy w Elblągu !!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-02-14)
  • Takie są właśnie przepisy zmuszające do przyjmowania najtańszej oferty! Nie ważne że to pociągnie dodatkowe koszty, napraw, poprawek, albo tak jak tu totalnych bubli!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    SZPILKAA(2012-02-14)
  • Myśle, że nie ma w kraju muzeum, które miało by ubezpieczone zbiory, bo nie ma takiej usługi w firmach ubezpieczeniowych, sytuacja jak ze szpitalami teoretycznie mającymi być ubezpieczonymi przed pomyłkami lekarskimi. Także to co zostało zniszczone ze zbiorów nie będzie zrekompensowane, jakiś grosz może będzie tytułem zniszczeń budynku. Straty zwłaszcza w starych meblach pewnie będą ogromne - zalanie - zamarznięcie (w środku zimno - podczas przenoszenia do innego budynu jeszcze zimniej) - gwałtowne ocieplenie (w tymczasowym miejscu przechowywanie) - to te meble dobije, właściwie nie wiele da się zrobić. Jedynya pociecha w tej tragicznej sprawie to fakt, że pożar był by katastrofą 100 razy gorszą.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Bob B.(2012-02-14)
  • Szanowni Państwo. Prawdą jest, że niewiele muzeów ubezpiecza zbiory, bo firmy ubezpieczeniowe są niechętne, ale nasze zbiory są ubezpieczone. Meble zabezpieczamy, ogrzewanie jest uruchomione, nie ma mowy o dopuszczeniu do przemarzania eksponatów. Pomaga nam wiele instytucji, firm i osób prywatnych. Wszystkim serdecznie dziękujemy za okazane i deklarowane powszechnie wsparcie. Z pewnością niektóre muzealia będą wymagały rekonserwacji, ale w tej chwili nie możemy jeszcze powiedzieć które i ile. Będziemy o wszystkim na bieżąco Państwa informować. Prosimy tylko o odrobinę cierpliwości.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Maria Kasprzycka(2012-02-14)
  • Przenieść całą bibliotekę do " Pentagonu" na Modrzewinie, bo tam poza Macijewiczem nikogo nie ma. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-02-14)
  • teraz widac jak krucho w tych naszych elblaskich instytucjach hehe a przeciez w europie jestesmy :D pewnie teraz proa na remont z kasy miasta. powaznie nie ma tam konserwatora na stałe???? Jaki wstyd!! przeciez to logiczne ze w takich instytucjach musia byc złota rączka; ) ech elblag, wieś. .. 40 pracowników i nikt nie mysli. .. .co ukazane jest przez owa sytyacje. bo myslimy po fakcie????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-02-14)
  • Czegoś tu nie rozumiem!Pani dyr. każe cierpliwie czekać, że muzeum jest ubezpieczone itd, ale nic nie wspomina o swojej odpowiedzialności za muzeum. Przed mrozami spuszcza się wodę z hydrantów, zabezpiecza rury przed pęknięciem, które narażone są na to w nieogrzewanym pomieszczeniu. A gdzie pracownik gospodarczy???I teraz przez niedopilnowanie i zaniedbanie tych spraw remont odbędzie się z moich podatków?Zmienić ekipę muzeum na bardziej odpowiedzialną, panie Prezydencie!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-02-14)
  • Jak jest zima to woda zamarza i człowiek za muzeum odpowiedzialny ponosi odpowiedzialność. Po co gadać o remontach. Zaniedbanie zwalać na innych. Ktoś powinien po prostu ponieść odpowiedzialność a nie wyciągnąć rękę do miasta a miast wyda kolejne obligacje żeby sieroty pilnowały zbiorów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    an-tyk(2012-02-14)
Reklama