Środa 21-11-2018, imieniny Janusza, Konrada
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Teraz ja - Niewykorzystana kadencja 2014-2018

 
Elbląg, Teraz ja - Niewykorzystana kadencja 2014-2018 (fot. AD, archiwum portEl.pl)
Rek

Sukces będzie dopiero wtedy, kiedy ludzie, którzy mają samochody, wybiorą komunikację miejską lub rowery albo po prostu przejdą się pieszo realizując w ten sposób swoje potrzeby transportowe. A rolą samorządu jest taka organizacja transportu publicznego, aby to było dla nich możliwe, bezpieczne i łatwe – pisze jeden z naszych Czytelników, podsumowując mijającą kadencję pod względem polityki rowerowej.

Narastająca od lat siedemdziesiątych XX wieku fala motoryzacji indywidualnej, wzmożona uruchomieniem procesu transformacji systemowej przełomu lat 90. oraz eliminacją barier dzielących nasz kraj od Unii Europejskiej niosła ze sobą wiele skutków ubocznych. Samochód stał się ofiarą własnego sukcesu: dopiero od kilku lat bardziej skłonni do refleksji użytkownicy zauważyli jego ujemny wpływ na jakość życia, zwłaszcza w mieście.
     Od końca lat dziewięćdziesiątych mamy do czynienia z nowym trendem. W warunkach dynamicznego wzrostu liczby samochodów i przekroczenia w polskich miastach (także w Elblągu) wskaźników ich posiadania w przeliczeniu na 1000 mieszkańców osiągniętych w miastach krajów UE-15 powstał klimat walki o przestrzeń. W miastach kierowcy spontanicznie i przy biernej (a nawet akceptującej) postawie władz lokalnych sprywatyzowali wiele miejsc stanowiących od wieków królestwo ruchu pieszego i niespiesznego poruszania się mieszkańców.
     Zajęli wszystkie możliwe chodniki i niekiedy z dobrym skutkiem zaczęli wskazywać na rowerzystów poruszających się po nich jako źródło zagrożeń dla pieszych, którzy z coraz większym trudem przemykali się zastawionymi ponad dopuszczalne 1,5 metra chodnikami, spychani na pozostawione dla nich skrawki niezabudowanej parkingami i niezastawionej samochodami powierzchni.
     
     Pogłębiony problem
     
Zjawisko to dobrze znane i w Elblągu zastało nowego prezydenta miasta Witolda Wróblewskiego po zwycięstwie wyborczym późną jesienią 2014 roku. I oto jakie ,,środki zaradcze’’ podjął on podczas okresu swoich rządów. Cudzysłów jest konieczny, gdyż nie zrobił on nic! A jego działania tylko pogłębiły istniejący problem:
     
     - zlikwidował bezkosztowe i pełnione społecznie stanowisko pełnomocnika-oficera rowerowego ds. rozwoju komunikacji rowerowej przekazując jego obowiązki do Departamentu Zarząd Dróg w którym urzędnicy mają ogrom innych obowiązków służbowych,
     
     - zlikwidował Zespół Mobilności Aktywnej, który wzorem innych miast (Gdańsk, Warszawa, Kraków, Toruń, Wrocław) mógł być wykorzystywany w celach doradczych (bezkosztowo),
     zrezygnował z członkostwa w Stowarzyszeniu Polska Unia Mobilności Aktywnej, którego Elbląg był członkiem-założycielem. Stowarzyszenie było partnerem elbląskiego samorządu w promocji zrównoważonego rozwoju komunikacji, nie tylko rowerowej, sponsorem rzeczowym elbląskich imprez rowerowych, sponsorem akcji ,,Moje pierwsze dwa kółka’’ polegającej na bezpłatnym udostępnieniu przedszkolakom rowerków biegowych. Ofiarowało także rower elektryczny i rower składany dla urzędników UM, które w tej sytuacji trzeba było zwrócić. Stowarzyszenie PUMA było także organizatorem kilkudniowej wizyty studyjnej w Niemczech, w której wzięli udział urzędnicy Departamentu Architektury i Urbanistyki. Przede wszystkim zaś członkostwo w PUMA dawało szansę na stopniowe ,,oswojenie’’ zupełnie niestosowanej w naszym Urzędzie Miejskim dobrej praktyki zrównoważonego rozwoju transportu miejskiego (miejsca komunikacji zbiorowej, polityki parkingowej, rowerowej i pieszej),
     
     - zaprzestał stosowania przy prowadzeniu nowych inwestycji i remontach Zarządzenia Prezydenta nr 68/2012  w sprawie standardów wykonawczych i projektowych dla systemu transportu rowerowego miasta Elbląg, stanowiącego ,,biblię’’ inwestycji rowerowych i pozyskanego gratis z Warszawy z zaoszczędzeniem kilkudziesięciu tysięcy złotych,
     
     Prezydent Witold Wróblewski podczas swojej kadencji zaniechał:
     
- dalszych prac nad aktualizacją studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy – miasta Elbląg (najważniejszego aktu planistycznego miasta, którego zmiana została zapoczątkowana w roku 2012 (aktualizowana jest tylko Modrzewina Północ),
     
     - stworzenia uchwały o polityce transportowej Elbląga, która byłaby głównym drogowskazem do podejmowanych działań w zakresie rozwoju zrównoważonego transportu (czyli takiego, gdzie indywidualna komunikacja samochodowa nie jest preferowana i wspierana) i jednoznacznie ustaliłaby priorytety działań dla rozwoju komunikacji zbiorowej, komunikacji rowerowej i ruchu pieszego, priorytetowego traktowania komunikacji zbiorowej i wspierania rozwoju komunikacji zbiorowej (ograniczanie liczby kursów autobusów i tramwajów, szukanie oszczędności budżetowych, brak remontów torowisk-nawet nowe torowisko na 12 Lutego można było lepiej wykorzystać ustawiając priorytet dla tramwajów podczas przejazdu przez skrzyżowania i w ten tani oraz nieskomplikowany sposób przyspieszyć ich kursowanie nie o 4 minuty, a o minut prawie 8; brak nowego taboru, niewykorzystania w pełni systemu EKM),
     
     - prowadzenia działań ograniczających wzrost liczby samochodów na terenie Elbląga (brak polityki stopniowego ograniczania miejsc parkingowych, a wręcz budowa nowych (sąd-Karowa), poszerzanie ulic (Dąbka), tworzenie nowych połączeń tranzytowych (ulica Karowa), tworzenie ulic jednokierunkowych w celu tworzenia miejsc parkingowych na jezdni,
     przestrzegania nie tylko lokalnych przepisów budowlanych (Zarządzenie nr 68/2012), ale także przepisów ogólnopolskich (Rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r.) i ignorowania PINB w Elblągu (ścieżka rowerowa przy ulicy Konopnickiej-szerokość ścieżki rowerowej, szerokość skrajni, wysokość krawężników; wysokie krawężniki na obniżanym już w przeszłości skrzyżowaniu Dąbka-Piłsudskiego),
     
     - tworzenia nowych parkingów rowerowych (zamiast tego stojaki zaczęły być przestawiane z pierwotnych lokalizacji w nowe, nie konsultowane z mieszkańcami miejsca),
     nietworzenia barier dla pieszych (likwidacja przejść dla pieszych, masowe grodzenie torowisk, chodników, ulic, udostępnianie zamkniętych do tej pory obszarów dla ruchu samochodów, słupy oświetleniowe na środku chodników, sygnalizacja wzbudzana i dwuetapowa, wiadukt na Zatorze),
     budowy nowych ścieżek rowerowych (ścieżka wzdłuż Fromborskiej to pokłosie starych planów sprzed 2015 roku, brak ścieżki wzdłuż Grunwaldzkiej, wzdłuż Płk. Dąbka na odcinku Obrońców Pokoju do rynku, wzdłuż Warszawskiej, zdublowana ścieżka przy Lidlu na ulicy Ogólnej).
     
     Podane wyżej przykłady to najbardziej jaskrawe przykłady braku właściwego nadzoru i braku wiedzy jak ważne – a wręcz zasadnicze dla funkcjonowania miasta – jest zrównoważone zarządzanie transportem. Nie piszę tutaj o zanieczyszczeniu powietrza (ruch samochodowy jest drugą przyczyną powstawania smogu) i zniszczeniach zieleni miejskiej – to oddzielne tematy-rzeki.
     Spowodowane jest to brakiem prowadzenia spójnych i konsekwentnych działań inwestycyjno-promocyjnych w celu ograniczenia indywidualnej komunikacji samochodowej. Nieporozumieniem jest oczekiwanie przynoszenia oszczędności od zarządcy komunikacją miejską, bo w każdym dużym mieście jest ona deficytowa.
     Nie można także na niej oszczędzać, gdyż to do dobrze działającej komunikacji zbiorowej docelowo mają się przesiąść kierowcy samochodów. Dużo większe koszta są związane jednak z budową i utrzymaniem infrastruktury drogowej, która służy tylko zmotoryzowanym i jest nieracjonalna w skali całego Elbląga, miasta zadłużonego i niestety niezbyt bogatego.
     
     Co należy zrobić, aby poprawić sytuację:
     
- Wyraźnie i z odwagą powiedzieć mieszkańcom, że zależy nam na stopniowym ograniczaniu ruchu samochodowego w mieście (a przynajmniej w jego centrum) i wyraźnie zwiększyć nakłady na komunikację zbiorową,
     
     - Stopniowo ograniczać legalne miejsca parkingowe w mieście oraz udrożnić z samochodów chodniki dla pieszych (przykłady z innych polskich miast a i państw europejskich wskazują, że słupki na chodnikach stawia się nawet przy przejściach dla pieszych) i stopniowo podnosić cenę za płatne parkowanie (od lipca 2018 r. jest to już możliwe),
     
     - Budować prawdziwe węzły przesiadkowe (to co powstanie, albo i nie powstanie na Grunwaldzkiej takie nie jest), czyli w miejscach oddalonych od centrum miasta (ul. Druska, ul.
     Ogólna/Fromborska, ul. Mazurska, ul. Łęczycka),
     
     - Promować, promować i jeszcze raz promować korzystanie z komunikacji zbiorowej wśród mieszkańców.
MARECKI Liczba publikacji: 1
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
4.3 3 38

..., a moim zdaniem
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Hmm. .. Czyli wszystko to skracając w jedno zdanie po prostu. .. .. walka z samochodami. Czy to ma sens? Zmotoryzowani w Polsce i tak dostają po tyłku bo przy kilkukrotnie mniejszych zarobkach ta sama cena paliwa co na zachodzie, itd. A Liczba aut nie maleje. Z autami nie ma co walczyć.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    29 5
    Tomecki(2018-10-19)
  • Zasadniczo lewackie kretynizmy, ale duży plus za ładowanie w komucha.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 8
    hd(2018-10-19)
  • Wróbel liczę na to, że podczas 2 kadencji ( znając życie wygrasz ) zbudujesz torowisko NA ZAWADĘ albo chociaż kupisz nowe NISKOPODŁOGOWE tramwaje, a jak nie to zatłuke parasolką.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    18 5
    Zawadzianka(2018-10-19)
  • Piękna droga rowerowa :Elbląg-Nowina -Przezmark-Sierpin-Wilkowo, Potem albo powrót do Elbląga wzdłuż S22 drogą dojazdową albo przez Dębicę albo przez Kamiennik Wielki -Milejewo -Dąbrowa. Absolutnie nie wykorzystana a wystarczyła by ścieżka rowerowa. Gwarantuję rozwój turystyki rowerowej bo tutaj mamy najpiękniejszą wysoczyznę w Polsce i warunki terenowe aby nasze społeczeństwo było bardziej aktywne. Tutaj potrzebne są ścieżki
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    26 2
    Niedlagłupoty(2018-10-19)
  • RobertKoliński Bardzo słuszne uwagi cyklisty - popieram w całości.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 20
    RobertKoliński(2018-10-19)
  • a co to za propaganda w ostatni dzień kiełbasy? kto za to kasę dostał?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    22 5
    wyborca666(2018-10-19)
  • Ten Marecki to jakis upirerdliwy świr. Przeszkadzaja mu samochody to niech na wieś sie wyprowadzi. Ja chodze i duzo jezdze na rowerze i jakos samochody mi nie przeszkadzaja, ale sa ludize którzy wszedzie potrafia znalezc porblem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    28 8
    HvK(2018-10-19)
  • @Niedlagłupoty - Przez debice fajnie sie zjezdza :). Choc ja preferuje. Jelenia. Milejewo, Kamionek, Pomorska Wies, Przezmak, Sierpin i przez Gronowo do E-G
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    11 0
    hvK(2018-10-19)
  • problem w tym, że mieszkańcy miasta to w zasadniczej mierze wieśniacy, rozwiązania Mareckiego to pomysły dla normalnych miast,Elbląga za 20 lat nie dorośnie do normalności, jedyna drogą to wyprowadzać się z tej dziury komuszek, do Gdańska jest teraz naprawdę blisko, tam można oddychać normalnością, a Elbląg zostanie dziura bo niby dlaczego miałoby być inaczej
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 12
    Echol(2018-10-19)
  • Ludzie są wygodni i leniwi. Ci co mają kasę nie będą się tłuc komunikacją miejską czy chodzić pieszo.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    15 2
    (2018-10-19)
  • RobertKoliński Dlatego trzeba im (oraz przy okazji miastu) nieco pomóc - "tych co mają kasę" stać bowiem na wyższe opłaty parkingowe, zaś w trosce o infrastrukturę miejską i dbałość o ich zdrowie należy ograniczyć np. ruch samochodowy w mieście, aby mieli więcej okazji do spacerów;) Tym zaś, co kasy mają niespecjalnie wiele, należy zapewnić jak najtańszą (docelowo - darmową) komunikację publiczną, która będzie ekologiczna, szybka, nowoczesna i dobrze zorganizowana. W cywilizowanych krajach o statusie społecznym i obywatelskim - a także o rozwoju kraju - nie świadczy wcale droga fura, którą poruszają się najbogatsi, ale to, czy jego elity chcą poruszać się komunikacja publiczną (Szwecja, Holandia, Dania, Norwegia, Japonia etc. ).
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    8 13
    RobertKoliński(2018-10-19)
  • to jakiś stek bzdur. same ogólniki i zero konkretów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    16 8
    normalność(2018-10-19)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna
Kuchnia, a aneks kuchenny
Kuchnia nowoczesna II
Kuchnia klasyczna