UWAGA!

----

(2016-07-02)Fot. arch. prywatneNie chciałam być turystką

Tamara Frączkowska niczym bohater „Pielgrzyma” Paulo Coelho, wyrusza w podróż do Santiago de Compostela. Wędrowała samotnie przez 18 dni, aby poznać samą siebie. Gdy wróciła do domu, chciała ponownie ruszyć w drogę z plecakiem i założyła Elbląski Klub Przyjaciół Pomorskiej Drogi Św. Jakuba.
Przeczytaj więcej w artykule związanym z tym fotoreportażem.
Camino jest oznakowane żółtymi muszlami św. Jakuba i żółtymi strzałkami. Wędrując niesiemy cały swój dobytek w
Kamienny most na rzece de Orbigo. Jedno z ważnych miejsc na Camino. Od XIII wieku, gdy most został wybudowany,
Wędrując Camino, musimy uważnie śledzić znaki, bo łatwo jest zboczyć ze szlaku.
Dla takich widoków warto pokonać trudne ścieżki Gór Kantabryjskich.
Alberga (schronisko dla pielgrzymów) w Villafranca del Bierzo. W albergach warunki są bardzo ascetyczne, ale nikt nie
Cel wielokilometrowej wędrówki - Katedra św, Jakuba w Santiago. Na zdjęciu figura św. Jakuba na ołtarzu głównym
Pielgrzymi pozostawiają sobie serdeczne znaki. Tutaj strzałka na drodze ułożona z kwiatów i kamyczków.
Wędrując Camino mijamy wiele opuszczonych przez mieszkańców wiosek i miasteczek. Na zdjęciu stary cmentarz.
Wędrując nieczęsto spotykamy innych pielgrzymów, ale zawsze są to spotkania serdeczne. Pielgrzymi pozdrawiają się
Reklama