UWAGA!

----

(2016-08-13)Fot. Robert MagierPan Magier kontra Pan Amercian Highway

Jego ciało jest przyzwyczajone do ciągłego ruchu, a siedzenie w jednym miejscu sprawia, że traci humor. 36-letni Robert Magier podbija Amerykę, a w podróży interesują go cztery kwestie: woda, jedzenie, miejscowość, do której pedałuje i piękne kobiety. Do tej pory przyjechał ok. 5 tysięcy km. Od poprzedniego wywiadu na portEl.pl minęło pięć miesięcy – elblążanin przez ten czas zapuścił brodę i znalazł rowerowego kompana z Francji.
Przeczytaj więcej w artykule związanym z tym fotoreportażem.
Zanim ostatecznie zacząłem podróżować z Hugo, wiele razy przypadkowo spotkałem go na swojej drodze. Tutaj znalazłem go
Ziemia niczyja pomiędzy posterunkami granicznymi Argentyny i Chile, niedaleko Bajo Caracoles. Jeden z wielu poranków,
Samotność oraz duży zastrzyk gorącej i słodkiej kawy o poranku czasami powoduje, że zaczynam tańczyć. Park Pumalin w
Widok na Andy z drogi Carretera Austral niedaleko Chaiten.
Widok na Santiago ze wzgórza San Cristobal
Widok na Santiago ze wzgórza San Cristobal.
W drodze do przejścia granicznego Los Libertadores spotykaliśmy Kolumbijczyka, który przygotowywał się do kolejnych
Radość po przekroczeniu granicy w zimowych warunkach na wysokości 3200 metrów. Niedaleko słynnej góry Aconcagua.
Widok na Andy niedaleko miejscowości Upsallata w Argentynie.
Widok na Andy niedaleko miejscowości Upsallata w Argentynie.
Opuszczona Ruta National na drodze do San Juan.
Widok na Andy od strony Argentyny po przekroczeniu granicy z Chile.
90 km na wschód od Cordoby na wysokości 2 000 metrów było tak zimno i wietrznie, że po raz pierwszy musiałem założyć
Reklama