UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Adam Nocoń: Utrzymanie się nam należało (komentarze pomeczowe)

 
Elbląg, Adam Nocoń: Utrzymanie się nam należało  (komentarze pomeczowe)
Adam Nocoń wraz z piłkarzami utrzymał Olimpię w II lidze (fot. Michał Skroboszewski)

- Szkoda byłoby tej drużyny i klubu, gdybyśmy spadli. Słowa uznania kieruję do piłkarzy: że się nie poddawali, cały czas wierzyli. To jest ich sukces – tak Adam Nocoń na gorąco skomentował wygraną Olimpii Elbląg nad Elaną Toruń. Po golach Jakuba Bojasa i Oleksija Prytuliaka, żółto-biało-niebiescy wygrali 2:1 i zapewnili sobie utrzymanie w II lidze. Zobacz film,  jak cieszyli się kibice

Doliczony czas w meczu Elana Toruń vs Olimpia Elbląg. Na tablicy wyników 1:1 – remis, który nie satysfakcjonuje żadnej z drużyny. W Tarnobrzegu tamtejsza Siarka wygrała ze Skrą Częstochowa 2:1 i w tym momencie to drużyna z Tarnobrzegu utrzymuje się w II lidze. W Stargardzie tamtejsi Błękitni bezbramkowo zremisowali z GKS-em Bełchatów, co oznacza, że Elana musi wygrać z Olimpią, aby awansować na zaplecze ekstraklasy.
     Rusza atak żółto-biało-niebieskich. Piłkę otrzymuje Oleksij Prytuliak, kilkunastometrowy rajd, mija bramkarza Elany i strzela na pustą bramkę. Olimpia utrzymuje się w II lidze!
     - Powiem panu szczerze, z samego meczu niewiele pamiętam – pół-żartem mówił po meczu w Toruniu Adam Nocoń, trener Olimpii Elbląg. - Drużyna zasłużyła na to utrzymanie. Rundą wiosenną, swoim zaangażowaniem. Szkoda byłoby tej drużyny i klubu, gdybyśmy spadli. Słowa uznania kieruję do piłkarzy: że się nie poddawali, cały czas wierzyli. To jest ich sukces.
     Trener Olimpii podkreślił tez role kibiców w sukcesie żółto-biało-niebieskich.
     - Bardzo dziękuję kibicom. Jeszcze przed sobotnim treningiem przyszedł do nas przedstawiciel kibiców ze słowami wsparcia. Dziękujemy, za to, że byli zawsze z nami, zawsze nam pomagali. To jest piękne, że jest dla kogo grać, kibice wspierali nas w każdym meczu domowym i na wyjazdach, jeżeli tylko mogli tam być. Chciałem też podziękować zarządowi, za to, że w nas nie zwątpili oraz mojemu sztabowi szkoleniowemu – dziękował Adam Nocoń.
     Radości po bramce Oleksija Prytuliaka by nie było, gdyby nie bramka Jakuba Bojasa w pierwszej połowie. Pomocnik żółto-biało-niebieskich strzelił swojego 50. gola w barwach elbląskiego klubu i z 8 bramkami jest najskuteczniejszym strzelcem Olimpii w tym sezonie.
     - Bardzo się cieszę z tej bramki, ale najważniejsze jest, że wygraliśmy i się utrzymaliśmy. Rywale mnie dziś nie oszczędzali, może dlatego, że kiedyś występowałem w Zawiszy Bydgoszcz. Bramkę dedykuję rodzinie – mówił Jakub Bojas po meczu w Toruniu.
     Jakub Bojas jest wychowankiem bydgoskiego klubu, tam też rozegrał pierwsze mecze w seniorskiej piłce – dla Zawiszy strzelił dwie bramki w ówczesnej II lidze. Do Elbląga pomocnik trafił przed sezonem 2014/15, po spadku Olimpii z II ligi. Pierwszą bramkę dla żółto-biało-niebieskich strzelił 30 sierpnia 2014 r., w Korszach, kiedy to Olimpia wygrała z tamtejszym MKS-em 6:1. Jakub Bojas strzelił gola na 6:0.
     
     
     
     W Toruniu kolejne dobre spotkanie rozegrał bramkarz Olimpii Sebastian Madejski – odkrycie trenera Adama Noconia.
     - To był typowy mecz walki, tak wyszło. Cieszyliśmy się po pierwszej bramce. Wyrównującego gola straciliśmy niefortunnie; wiedzieliśmy, że Elana często uderza z wycofanych piłek. Nie udało się nam tego ustrzec. Na szczęście, obie drużyny musiały postawić wszystko na jedną kartę. Zarówno my i oni musieliśmy wygrać. My swoją okazję wykorzystaliśmy. Oni mieli strzały, które udało się blokować, bądź bronić. Moja robota polega na bronieniu strzałów, podpowiadaniu chłopakom w defensywie i na tym się kończy. - mówił Sebastian Madejski, bramkarz Olimpii po meczu z Elaną.
     Niedzielne zwycięstwo oznacza grę żółto-biało-niebieskich w przyszłym sezonie w II lidze oraz dodatkowy mecz w ramach rundy wstępnej Pucharu Polski. 7 sierpnia do Elbląga przyjedzie ROW 1964 Rybnik, który zajął 16. miejsce w II lidze (w przyszłym sezonie zagra w grupie trzeciej III ligi). Olimpia może też liczyć na premię z tytułu Pro Junior System.
     - Michał Kiełtyka zagrał bardzo dobry mecz na stoperze. Tak samo zawodnicy, którzy weszli: Tomasz Sedlewski, Oleksij Prytuliak miał wejście „stadiony świata”. Należało im się to. Wyszliśmy z takiej opresji, gdzie już większość „położyła krzyżyk” na Olimpii. A mój zespół wyszedł z tego kryzysu. Co zadecydowało? To, że byliśmy zespołem, charakter, podejście i to, że piłkarze nie zwątpili. Praktycznie przez 3/4 sezonu byliśmy na ostatnim miejscu, a jednak z z tego wyszliśmy. To utrzymanie się nam należało – mówił Adam Nocoń.
     Jutro zamieścimy kolejne komentarze piłkarzy Olimpii.      

     Zobacz zwycięską bramkę Olimpii Elbląg!
     

     Zobacz tabelę II ligi
     
     
Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg
     
SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Ręcznik z haftem
T-shirt biały z Twoim nadrukiem DTG PROMOCJA
Polar z haftem
Naszywka GODŁO