(2026-10-15)Fot. Anna DembińskaNie mają dokąd pójść. Uratowane konie potrzebują pilnej pomocy
Są zwierzęta, którym człowiek wyrządził tak dużą krzywdę, że już nigdy nie będą w pełni sprawne. Chore, okaleczone, niewidome, naznaczone cierpieniem, ofiary zaniedbań i znęcania się. W „Azylu dla Koni” znalazły spokój i troskę, ale ich codzienność to nie tylko ciepły boks i pełny żłób. To także kosztowne leki, wizyty weterynarza i specjalistyczna opieka. stowarzyszenie „Azyl dla koni” pilnie potrzebuje pomocy.
Przeczytaj więcej w artykule związanym z tym fotoreportażem.
Przeczytaj więcej w artykule związanym z tym fotoreportażem.































