Elbląg straci posła?

Depopulacja zbiera swoje żniwo w polityce. Okręg nr 34 obejmujący Elbląg i okoliczne powiaty straci mandat parlamentarny na rzecz dynamicznie rosnących aglomeracji.
Okręg wyborczy nr 34, obejmujący Elbląg i okoliczne powiaty, może stracić jednego przedstawiciela w Sejmie. Jeżeli prezydent RP Karol Nawrocki podpisze nowelizację Kodeksu Wyborczego, mieszkańcy naszego regionu zamiast ośmiu posłów, będą wybierać tylko siedmiu. To bezpośredni efekt spadku liczby mieszkańców w subregionie elbląskim i wprowadzenia tzw. automatycznej korekty demograficznej.
Przypomnijmy: obecnie w okręgu nr 34, obejmującym Elbląg oraz powiaty: bartoszycki, braniewski, działdowski, elbląski, iławski, lidzbarski, nowomiejski i ostródzki, wybieranych jest ośmiu posłów na Sejm. W ostatnich wyborach parlamentarnych czworo zostało wybranych z listy Prawa i Sprawiedliwości, troje z Koalicji Obywatelskiej i jeden z Trzeciej Drogi.
Z demograficznego punktu widzenia jest to jednak... o jednego posła za dużo. W elbląskim okręgu wyborczym na jednego parlamentarzystę przypada zaledwie 73 tys. mieszkańców, podczas gdy w Warszawie – ponad 82 tys. Oznacza to, że głos elblążanina był dotąd „wart” więcej niż mieszkańca stolicy. Gdyby w ostatnich wyborach w naszym okręgu wybierano siedmiu posłów – mandatu nie wywalczyłby Robert Gontarz (wówczas PiS, dzisiaj w Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego). Ograniczenie liczby mandatów do siedmiu podniesie też tzw. realny próg wyborczy, co uderzy głównie w mniejsze komitety.
Kluczową zmianą w nowelizacji Kodeksu Wyborczego jest przepis obligujący Państwową Komisję Wyborczą (PKW) do regularnego aktualizowania liczby posłów w okręgach na podstawie danych z Centralnego Rejestru Wyborców. Warto przypomnieć, że ostatnie takie zmiany w podziale mandatów wprowadzono w Polsce aż 25 lat temu – w 2001 roku.
Z danych PKW wynika, że o jednego posła mniej powinny wybierać wyludniające się okręgi, m.in. Elbląg, Olsztyn, Koszalin, Toruń czy Kielce. Zyskają natomiast duże aglomeracje i dynamicznie rozrastające się metropolie – dodatkowe mandaty trafią m.in. do Gdańska, Poznania, Warszawy oraz tzw. obwarzanka podwarszawskiego.
Nowelizacja przeszła już pełną ścieżkę parlamentarną. O tym, czy nowe zasady wejdą w życie, zdecyduje teraz prezydent RP Karol Nawrocki; ustawa czego na jego podpis.