Pomyłka czy polityka? Elbląg traci szansę

Radni apelowali, mieszkańcy podpisują petycje, ale decyzji wciąż brak. Gdańska Metropolia powstaje bez Elbląga, a prezydent Michał Missan wybiera liderowanie w mniejszym związku gmin.
W poniedziałek (12 października) gdańska Rada Miejska jednogłośnie przyjęła uchwałę w sprawie powołania Gdańskiego Obszaru Metropolitalnego. To kolejny krok w kierunku utworzenia metropolii. Niestety, wszystko wskazuje na to, że nowy związek połączy pomorskie samorządy bez Elbląga.
Najpierw 60 rad gmin i powiatów z województwa pomorskiego podjęło własne uchwały dotyczące chęci przystąpienia do metropolii. Elbląg takiej uchwały nie podjął – co więcej, odpowiedni projekt nie wpłynął nawet pod obrady elbląskich radnych.
Najważniejszą przyczyną była postawa prezydenta Elbląga Michała Missana, który woli rozwijać „swój” Związek Gmin i Powiatów Subregionu Zalewu Wiślanego. Faktem jest, że w związku nadzalewowym to Elbląg jest liderem i najważniejszym miastem; w gdańskiej metropolii jego rola nie byłaby pierwszoplanowa. Tajemnicą poliszynela jest też fakt, że nie wszyscy w Gdańskim Obszarze Metropolitalnym czekali na Elbląg z otwartymi rękami.
Przypomnijmy, że elbląscy radni w trakcie prac parlamentarnych nad ustawą umożliwiającą powołanie metropolii pomorskiej jednogłośnie uchwalili apel do parlamentarzystów w sprawie umożliwienia przystąpienia Elbląga do tego związku. Kiedy jednak trzeba było podjąć wiążącą decyzję i przegłosować chęć wstąpienia, nikt nie wniósł projektu takiej uchwały pod obrady elbląskiej Rady Miejskiej.
– Jestem trochę zszokowany opowieścią dotyczącą metropolii – mówił Rafał Traks, radny PiS, podczas niedawnej konferencji prasowej. – Na szybko była zwoływana sesja pod koniec maja. Z tamtej uchwały nic nie wynikało, bo ona prawnie nic nie wnosiła. Rada Miejska apelowała, żebyśmy mogli przystąpić do metropolii. Przypomnę, że była to inicjatywa radnych Koalicji Obywatelskiej, czyli obozu politycznego prezydenta Elbląga. Dziś prezydent mówi, że w sumie to nie, że może poczekajmy... Tylko że w tego typu stowarzyszeniach i związkach miast znacznie łatwiej jest zostać członkiem przy ich tworzeniu niż później do nich dołączać. W przyszłości wszyscy członkowie będą musieli wyrazić zgodę na nasze przystąpienie.
Artur Pytliński, lider Ruchu Obywatelskiego „Nowy Elbląg”, poinformował nas o złożeniu w elbląskim ratuszu internetowej petycji „Chcemy Elbląga w Metropolii Pomorskiej”. Podpisało ją 519 osób.
„Elbląg zawsze był, jest i będzie miastem pomorskim historycznie i geograficznie. Można być w metropolii i tworzyć subregion – jedno nie przeszkadza drugiemu. Brak akcesji do metropolii to błąd, którego nie wybaczą nam kolejne pokolenia. Należy wziąć pod uwagę również referendum z 1998 roku (chodzi o konsultacje społeczne - red.) dotyczące przystąpienia Elbląga do województwa pomorskiego. Elbląg to nie Warmia! Elbląg to nie Mazury!” – tak swój podpis umotywował pan Artur, jedna z osób, które podpisały petycję.
„Jestem za, ponieważ Elbląg jest bardziej związany gospodarczo z województwem pomorskim niż z warmińsko-mazurskim. Plany na przyszłość też potwierdzają potrzebę zacieśnienia tych relacji bardziej z Pomorzem” – to z kolei opinia pani Anny, która również podpisała petycję.
Treść petycji nie została jeszcze opublikowana na stronie internetowej elbląskiego Urzędu Miejskiego. Nie wiadomo też, kiedy zajmą się nią elbląscy radni.