Śmierdząca sprawa przy Prusa

- 8 października służby techniczne EPWiK czyściły pod ciśnieniem kanalizację powyżej ulicy Prusa. W tym samym czasie w naszym budynku doszło do cofnięcia się ścieków, które przez toalety zalały łazienki – piszą do naszej redakcji mieszkańcy ulicy Prusa, twierdząc że to nie pierwszy taki przypadek w tym miejscu. EPWiK wyjaśnia tę sprawę.
- Pamiętając o doświadczeniach Elbląga z ubiegłoroczną powodzią, uważamy, że sprawna i właściwie odpowietrzona sieć to kwestia zdrowia i bezpieczeństwa całego miasta. Nie szukamy taniej sensacji, ale chcemy zapobiegać kolejnym nieszczęściom – piszą do nas mieszkańcy ul. Prusa.
Jak twierdzą, już kilka dni przed 8 października na zewnątrz budynku były wyczuwalne intensywne zapachy i wyziewy z instalacji kanalizacyjnej, co w ich ocenie stanowiło wyraźny sygnał ostrzegawczy, że coś niepokojącego się tu dzieje. W sprawie interwencji EPWiK złożyli skargę do dyrekcji spółki.
- Ulica Bolesława Prusa posiada bardzo ostry spadek od numeru 1 w kierunku numeru 11. Prowadzenie czyszczenia ciśnieniowego od górnej strony ulicy (od ul. Komeńskiego) powoduje spływ ogromnej masy wody i ścieków w dół, co wytwarza silne nadciśnienie (efekt tłoka powietrzno-wodnego) – twierdzą mieszkańcy. - W poprzednich latach podtopienia występowały w położonej niżej kamienicy nr 11. Niedawno w budynku tym zamontowano klapę zwrotną (urządzenie przeciwzalewowe) jako środek zapobiegawczy dalszym zalaniom z instalacji sanitarnej do piwnic budynku. Po zablokowaniu przepływu przy nr 11, skumulowana fala nadciśnienia i ścieków nie popłynęła w dół ulicy. Mimo że ukształtowanie terenu i grawitacja powinny skierować falę ścieków i ciśnienia dalej w dół ulicy Prusa, fala ta nie poszła swobodnie w dół magistrali, lecz uległa zawróceniu i gwałtownemu skierowaniu wprost do naszej kamienicy pod nr 9. W naszej ocenie istnieje uzasadnione przypuszczenie, że ewentualny zator na dalszym odcinku zablokowały naturalny spływ, co spowodowało cofnięcie się całej siły nadciśnienia do najbliższego otwartego pionu, jakim był nasz budynek – opisują mieszkańcy, dodając, że „problemy z funkcjonowaniem i drożnością sieci kanalizacyjnej na ul. Prusa trwają już od kilku lat i były wielokrotnie zgłaszane do EPWi”.
Wnoszą do spółki o przeprowadzenie na jej koszt kontroli technicznej sieci kanalizacyjnej w rejonie ul. Prusa i wyjaśnienie całej sprawy. Domagają się także odszkodowania za powstałe straty z polisy ubezpieczeniowej EPWiK.
Jak dowiedzieliśmy się w EPWiK, sprawa jest szczegółowo analizowana.
- Bezpośrednio po otrzymaniu zgłoszenia brygada prowadząca prace została skierowana ponownie na miejsce zdarzenia w celu zebrania informacji i dokonania oględzin. W dniu zdarzenia prowadzone było rutynowe czyszczenie sieci kanalizacyjnej przy użyciu pojazdu WUKO, realizowane w ramach bieżącego utrzymania infrastruktury oraz działań mających na celu zapobieganie awariom i zapewnienie prawidłowego funkcjonowania sieci. W trakcie wykonywanych prac nie stwierdzono zatorów, niedrożności ani innych nieprawidłowości w eksploatowanej sieci kanalizacyjnej – wyjaśnia EPWiK w przesłanej do naszej redakcji odpowiedzi.
Jak twierdzi spółka, „na obecnym etapie wyjaśniania sprawy brak jest podstaw do jednoznacznego wskazania przyczyn zdarzenia. W celu pełnego ustalenia wszystkich okoliczności zwrócimy się również o dodatkowe informacje dotyczące instalacji wewnętrznej budynku. Po zgromadzeniu kompletnego materiału i przeanalizowaniu wszystkich dostępnych informacji Spółka zajmie ostateczne stanowisko w tej sprawie”.
- Zależy nam na rzetelnym wyjaśnieniu zgłoszonych zastrzeżeń oraz ustaleniu rzeczywistego przebiegu zdarzenia, dlatego postępowanie wyjaśniające jest nadal prowadzone – informuje EPWiK.