UWAGA!

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (wybrany wątek)
  • Tylko cud zapobiegł wczorajszej tragedii. To, co zgotowano ludziom na ulicy Prusa, to bezczelne, podręcznikowe zaniechanie, które wprost wyczerpuje znamiona art.160 Kodeksu karnego - bezpośredniego narażenia człowieka na utratę życia. Mieszkańcom okolicznych kamienic wystarczył elementarny rozsądek i widok gnijącego pnia. Słali ostrzeżenia, pukali do gabinetów dyrekcji szpitala, alarmowali Zarząd Dróg. W odpowiedzi zderzali się wyłącznie z urzędniczym tumiwisizmem i spychologią. Pisma tonęły w segregatorach, a decydenci spokojnie czekali, aż problem rozwiąże się sam. Rozwiązał się wczoraj: hukiem pękającego drewna i zmiażdżonej karoserii samochodu, którego właściciel wracający ze szpitala był tuż, tuż obok... Pani Joanna Urbaniak. Ogłasza wszem i wobec radosną, wyczekiwaną przez mieszkańców ulicy Prusa nowinę: uwaga! Właśnie, dyrekcja szpitala przygotowuje wniosek do odpowiednich służb! Można odetchnąć z ulgą. Po przeszło roku od uzyskania miejskiej zgody, proces myślowy zmaterializował się w akcję i szpitalne kierownictwo, przy współudziale dyrektora Jacka Wójcika, wreszcie ten dokument „przygotowuje”. To iście sprinterskie tempo pracy gwarantuje, że zanim pismo zostanie zredagowane, opieczętowane i rozpatrzone przez konserwatora, problem rozwiąże się absolutnie sam. Mieszkańcy mówią: sprawdzam!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7
    3
    szwed.edmund@gmail.com(2026-09-02)
  • @szwed.edmund@gmail.com - Cud? Czyli co? To bóg przewrócił te drzewo ale tak żeby nikogo nie skrzywdzić?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4
    3
    Cudów nie ma(2026-09-02)
Reklama