UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (wybrany wątek)
  • A jak temu restauratorowi dowieźli zaopatrzenie? Helikopterem czy łodzią? Jak klienci dojechali do hotelu? Pół kilometra pieszo? Jak pracownicy dojechali do tych hoteli i restauracji? Imprezy tak ale z głową, ulice zamykać tak, by była inna droga dojazdu. Może zamknijmy most i jakoś wytrzymamy. Po co nam pontony?
  • @kkk - Zaopatrzeniowcy, pracownicy i wszyscy inni dojechali bez problemu, problemy mieli ci co całe dnie spędzają, nie znają realiów i wypisują głupoty.
  • @kkk - O zamknięciu ulic było wiadomo z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Dla jednych oznaczało to konieczność zaplanowania innej trasy, a dla innych szansę na większy ruch i realne zyski. Restauratorzy, hotelarze, właściciele kawiarni, sklepów czy innych lokalnych firm zdecydowanie wolą dzień, w którym miasto odwiedzają tysiące zawodników, kibiców i turystów, niż kolejny zwykły weekend. Wiedząc wcześniej o organizacji imprezy, mogą przygotować zaopatrzenie, grafik pracowników i ofertę. Tak właśnie funkcjonują miasta organizujące duże wydarzenia sportowe. Gdyby każdą imprezę odrzucać tylko dlatego, że przez kilka godzin są zamknięte ulice, żadne miasto nie miałoby maratonów, triathlonów ani innych wydarzeń przyciągających ludzi i pieniądze. Twój komentarz świadczy o tym że jesteś w takich tematach zwykłym ignorantem.
  • To raczej ty gadasz głupoty, tak się składa, że jestem taksówkarzem i wiem co ludzie mówili jak ich nie mogłem dowieźć do pracy.
  • Nie kilka godzin, tylko 3 bite dni. I jakoś tych tysięcy kibiców i gości to ja nie widziałem.
Reklama