UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Jak kosić trawnik? Pokazuje Galeria EL

 
Elbląg, Galeria EL skosiła trawę
Galeria EL skosiła trawę (fot. Anna Dembińska)

Co robi statystyczny Kowalski, gdy ma skosić trawnik? Bierze kosiarkę i kosi. Dla elbląskich „galerników” nawet koszenie trawy jest okazją do zabawy formą. W wyniku ostatniego koszenia na dziedzińcu Galerii EL powstała szachownica.

Podominikański kościół, w którym dziś funkcjonuje elbląska świątynia sztuki, otacza trawnik. Wydawać by się mogło, że trawa, jak trawa, trzeba kosić i nic się z tym nie da zrobić. Chociaż w ostatnim czasie coraz większe znaczenie ma trend niekoszenia lub ograniczania koszenia trawy, tam gdzie nie jest to konieczne ze względu na ekologię i bioróżnorodność.

- Tak naprawdę nie chcieliśmy kosić tej trawy. Podobało nam się, jak nasz trawnik „dziczeje”, zaczynają rosną różnego rodzaju kwiaty, zaczęło być bardziej ekologicznie – mówi Adriana Ronżewska-Kotyńska, dyrektorka Galerii EL.

I w zasadzie trawa koło Galerii mogłaby rosnąć „tak jak natura chciała”. Pojawiła się jednak konieczność koszenia ze względu na planowane w okresie wakacyjnym „Śniadania na trawie” - cykl imprez organizowanych prze „galerników”. Imprezy będą się odbywać w pierwszą i trzecią sobotę lipca i sierpnia.

- Postanowiliśmy skosić absolutne minimum, tak żeby wytyczyć ścieżki do form przestrzennych oraz wyznaczyć miejsca na koce dla uczestników „Śniadania na trawie” - kontynuuje Adriana Ronżewska-Kotyńska.

Jak się okazało, nawet do koszenia trawy można podejść niekonwencjonalnie, tak jak widać na załączonym zdjęciu. Wyszła całkiem sympatyczna szachownica. Żeby najlepiej ocenić kunszt kosiarza, trzeba popatrzeć na trawnik z góry.

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama