UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Obwód kontrastów

Obwód kaliningradzki zamieszkuje przeszło 950 tys. osób, ale jak się okazuje nawet władze Moskwa nie wiedzą dokładnie, ilu mieszkańców żyje w tej enklawie nad Bałtykiem.

Tego nie wie nawet sam prezydent Władimir Putin. W trakcie burzliwego szczytu Rosja - Unia Europejska, na którym usłyszał od przywódców piętnastki stanowcze “nie” dla jego propozycji tzw. korytarzy lub uproszczonego ruchu wizowego dla mieszkańców obwodu, powiedział politykom i dziennikarzom, że europejscy biurokraci utrudniają kontakt z macierzą 1 mln 300 tys. obywateli. Z wypowiedzi tej wynika, że zaledwie w ciągu trzech lat obwodowi przybyło przeszło 350 tys. mieszkańców. A może rosyjski prezydent w zapomnieniu, nie pomylił się lecz powiedział... prawdę, podając liczbę cywilnych mieszkańców wraz ze stacjonującym tutaj wojskiem?
     Zdaniem rosyjskich polityków Unia Europejska, chcąc wprowadzić dla rosyjskich obywateli - mieszkańców obwodu kaliningradzkiego - wizy (nawet jeżeli przez terytoria sąsiednich państw jechać będą do Rosji) łamie prawa obywatelskie do swobodnego podróżowania. Jednak politycy i urzędnicy zapominają, że to sama Rosja utrudnia kontakt swoich bałtyckich obywateli z macierzą, ponieważ aż 700 tys. osób nie posiada jeszcze paszportów.
     Kaliningrad so rzeczywistość kontrastów. Po dziurawych ulicach jeździ wiele bardzo drogich aut, często są to najnowsze modele. Eleganckie witryny sklepowe z ekskluzywnymi towarami kuszą kaliningradczykow, z których niejeden nie może sobie pozwolić na posiadanie nie tylko paszportu, ale nawet i wykupienie wizy. W przypadku Polski cena wizy nie powinna być droższa niż równowartość 10 euro.
     Kilka dni temu administracja obwodu podała oficjalnie, ile wynosi minimum socjalne na osobę potrzebne do przeżycia. I tak owe minimum w pierwszym kwartale br. wynosiło średnio 1927 rubli. Przy czym dla osób pracujących jest to 2098 rubli, dla rencistów i emerytów 1432 rubli, a dla dzieci 1888 rubli. Dolar kosztuje teraz przeszło 30 rubli, a bilet do Moskwy na samolot przeszło 3 tys. Bilet kolejowy jest trochę tańszy. Oficjalnie ludzie nie mają pieniędzy. A jednak nie ma tygodnia, żeby rosyjscy celnicy nie znajdowali u rosyjskich podróżnych wyjeżdżających za granicę obwodu pokaźnych sum. Okazuje się, że najczęściej podróżni "zapominają" zadeklarować 500 - 800 amerykańskich dolarów lub kilkaset euro, ponieważ nie byliby w stanie udokumentować źródeł i sposobu ich uzyskania. Rekord pobił ostatnio młody mieszkaniec Kaliningradu, udający się przez przejście w Bagratrionowsku do Polski. Celnicy znaleźli przy nim 22, 5 tys. euro.
     Trudności materialne dotykają większość mieszkańców obwodu. Dlatego też kaliningradzkie władze bardzo chętnie przyjmują wszelka pomoc, w tym z zagranicy, co jeszcze kilkanaście lat temu, w czasach radzieckich, absolutnie było nie do pomyślenia. Kilka dni temu na lotnisku Chrabrowo wylądował samolot czarterowy z Kolonii, na którego pokładzie znajdowała się oficjalna delegacja niemieckiego landu Schleswig - Holstein, z premier Heine Simonis. Jak podały kaliningradzkie media, Niemcy przybyli do obwodu, żeby przekazać pomoc finansową dla ośrodków opiekujących się młodzieżą.
     Pieniędzy brakuje w państwowej i obwodowej kasie. Nie mają natomiast z nimi problemów ludzie "przedsiębiorczy", którzy potrafią "zorganizować" i towar, i duże kwoty.
     Kaliningradzka milicja zatrzymała w miejscowości Jantarnyj zorganizowaną grupę przestępczą, przy której znaleziono 1, 608 t bursztynu o wartości przeszło 100 tys. rubli.
     Pamiętać należy, iż rosyjskie władze chcąc zwiększyć wartość tego surowca na rynkach światowych, na jakich czas wstrzymały jego wydobycie.
MUR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama