UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Porozmawiajmy w języku geometrii

 
Elbląg, Dziś w Galerii EL otwarta została wystawa prac Ludmiłyi Popel i Jerzego Fedorowicza
Dziś w Galerii EL otwarta została wystawa prac Ludmiłyi Popel i Jerzego Fedorowicza (fot. Anna Dembińska)

Wiele z tych prac nie było pokazywanych od kilkudziesięciu lat. Niektóre nigdy nie zagościły w galeriach. Ich twórcami są artyści zapomniani, ale przywracani na właściwe miejsce. Ludmiła Popiel i Jerzy Fedorowicz "IN" Galeria EL. Od dziś (3 października) na emporze można oglądać prace, które zachęcają do własnej, intuicyjnej komunikacji językiem geometrii. Zobacz fotoreportaż z wernisażu.

IN to wystawa twórczości Ludmiły Popiel (1929–1988) i Jerzego Fedorowicza (1928–2018) – artystów związanych z powojenną awangardą i nurtem sztuki konceptualnej, którzy zasłynęli jako współtwórcy legendarnych plenerów w Osiekach. Tworząc parę w życiu prywatnym i artystycznym, byli oni jednymi z kluczowych postaci życia artystycznego lat 60. i 70. oraz uczestniczyli w wydarzeniach, sympozjach i plenerach decydujących o kształcie polskiej sztuki awangardowej, Popiel i Fedorowicz pozostają mało rozpoznani jako artyści. IN to krok w stronę wypełnienia tej luki i przywrócenia należnego im miejsca w gronie najważniejszych artystów awangardowych i konceptualnych.

- Wiele z tych prac nie było pokazywanych od kilkudziesięciu lat - mówiła podczas dzisiejszego (3 października) wernisażu Marika Kuźmicz z fundacji ARTon, kuratorka wystawy. - Przestrzeń Galerii EL jest dobrym kontekstem do ich prezentacji, dlatego że Ludmiła Popiel i Jerzy Fedorowicz znali się, lubili i współpracowali z Gerardem Kwiatkowskim. Formę Jerzego Fedorowicza, która powstałą podczas I Biennale Form Przestrzennych w 1965 r. można odnaleźć w Elblągu (w parku Traugutta), śladów Ludmiły szukamy, bo pewnie jakieś były. Fundacja ARTon zajmuje się twórczością artystów, którzy działali w latach 60.-70. XX w., ale niesłusznie zapomnianych - zwróciła uwagę. - Dlatego dla nas ta wystawa w Galerii EL jest odsłoną bardzo długiego etapu pracy - od 4 lat pracujemy nad archiwum Ludmiły Popiel i Jerzego Fedorowicza, a na koniec roku będziemy mogli zaprezentować książkę poświęconą ich twórczości - zapowiedziała.

O tym, co widz widzi mówił drugi kurator, Łukasz Mojsak: - Koncentrujemy się na wykorzystaniu przez tych artystów przede wszystkim języka geometrii, w różnego rodzaju odsłonach, w pracach malarskich, w pracach konceptualnych - wskazywał. - Chcemy zwrócić uwagę na to, że sposób, w jaki ci artyści wykorzystują geometrię, jest bardzo przewrotny, paradoksalny, stosowany jakby wbrew zasadzie geometrii.

  Elbląg, Agnieszka Popiel
Agnieszka Popiel (fot. Anna Dembińska)

Podobnie jest z odniesieniem do języka matematyki. Tu nic nie jest powiedziane wprost. Rzecz rozgrywa się na poziomie intuicji, mimo, że prace dostarczają pozorów racjonalności. Zachęcałbym do intuicyjnego ich odbioru.

W aranżowaniu wystawy uczestniczyła krewna artystów Agnieszka Popiel: - W pracach nie ma chronologii, niemniej jednak od wejścia są te z pierwszych plenerów w Osiekach, później labirynty Ludmiły Popiel. Są tu prace, które nie widziały wcześniej żadnych wystaw - mówiła podczas wernisażu. - Zostały wydobyte z archiwów Muzeum Architektury we Wrocławiu. Dalej jest pejzaż, przy którym można pokontemplować. Wyżej konceptualizm. (...) Tu zbiega się refleksja nad kondycją sztuki, refleksja nad różnymi kontekstami naszego zaangażowania. To jest zachęta do popatrzenia na IN w różnych w aspektach - zachęcała Agnieszka Popiel.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama