Usta milczą, dusza śpiewa...

Marta Wyłomańska i Paweł Skałuba wyśpiewali w czwartkowy (12 stycznia) wieczór najpiękniejsze arie ze znanych oper i operetek. Elbląską Orkiestrą Kameralną kierował Ruben Silva, a publiczność kołysała się błogo w rytm kompozycji Pucciniego, Starussa i Verdiego. Zobacz fotoreportaż z koncertu.
Po raz kolejny na muzyczne zaproszenie Elbląskiej Orkiestry Kameralnej odpowiedział komplet widzów. Wszystkie fotele przed dużą sceną teatru, na której gościli artyści, były zajęte. To już nie dziwi. Bilety na kolejne koncerty EOK rozchodzą się w mgnieniu oka. To nowa tradycja.
Podczas czwartkowego Koncertu Karnawałowego Elbląską Orkiestrą Kameralną w składzie symfonicznym kierował maestro Ruben Silva. Solistami tego wieczoru byli: Marta Wyłomańska – sopran i Paweł Skałuba – tenor. Raz grała sama orkiestra, innym razem na scenie pojawiali się artyści śpiewający - solo lub w duecie. Co pewien czas Marta Wyłomańska zmieniała kreację, a żeby spokojnie zdążyła się przebrać konferansjer opowiadał anegdoty o kolejnych bohaterach wieczoru.
Muzycy zaprezentowali nam najświetniejsze utwory znane z oper i operetek wielkich kompozytorów. Wysłuchaliśmy utworów Giuseppe Verdiego, Giacomo Pucciniego, Pietro Mascagniego, Johanna Straussa, Emmericha Kálmána i Franza Lehara. Były to uwertury i arie z takich dzieł, jak „Cyganeria”, „La Traviata”, „Księżniczka czardasza”, „Giuditta” czy „Kraina śmiechu”.
Największymi hitami, śpiewanymi przez całą publiczność, okazała się aria Barinkaya „Wielka sława to żart” z operetki Baron Cygański Straussa oraz duet Hanny i Daniły „Usta milczą” z „Wesołej wdówki” Lehara.
Muzycy zaczarowali publiczność. Łagodne melodie koiły duszę, a znane fragmenty muzyczne zachęcały do wspólnego - chociażby - mruczenia. Soliści tańczyli, tulili się nadając wykonywanym utworom pewnego rodzaju tła. Wzruszali i bawili.
Całości słuchało się i oglądało z uczuciem ciepła w środku. Mnie taka muzyka uspokaja, nastraja pozytywnie, a wczoraj tak zaserwowana porcja prawdziwej sztuki przydała się szczególnie.
Elbląska publiczność domagała się bisu i go dostała... z nawiązką.
Kolejny koncert Elbląskiej Orkiestry Kameralnej 14 lutego. Już nie mogę się doczekać.
Podczas czwartkowego Koncertu Karnawałowego Elbląską Orkiestrą Kameralną w składzie symfonicznym kierował maestro Ruben Silva. Solistami tego wieczoru byli: Marta Wyłomańska – sopran i Paweł Skałuba – tenor. Raz grała sama orkiestra, innym razem na scenie pojawiali się artyści śpiewający - solo lub w duecie. Co pewien czas Marta Wyłomańska zmieniała kreację, a żeby spokojnie zdążyła się przebrać konferansjer opowiadał anegdoty o kolejnych bohaterach wieczoru.
Muzycy zaprezentowali nam najświetniejsze utwory znane z oper i operetek wielkich kompozytorów. Wysłuchaliśmy utworów Giuseppe Verdiego, Giacomo Pucciniego, Pietro Mascagniego, Johanna Straussa, Emmericha Kálmána i Franza Lehara. Były to uwertury i arie z takich dzieł, jak „Cyganeria”, „La Traviata”, „Księżniczka czardasza”, „Giuditta” czy „Kraina śmiechu”.
Największymi hitami, śpiewanymi przez całą publiczność, okazała się aria Barinkaya „Wielka sława to żart” z operetki Baron Cygański Straussa oraz duet Hanny i Daniły „Usta milczą” z „Wesołej wdówki” Lehara.
Muzycy zaczarowali publiczność. Łagodne melodie koiły duszę, a znane fragmenty muzyczne zachęcały do wspólnego - chociażby - mruczenia. Soliści tańczyli, tulili się nadając wykonywanym utworom pewnego rodzaju tła. Wzruszali i bawili.
Całości słuchało się i oglądało z uczuciem ciepła w środku. Mnie taka muzyka uspokaja, nastraja pozytywnie, a wczoraj tak zaserwowana porcja prawdziwej sztuki przydała się szczególnie.
Elbląska publiczność domagała się bisu i go dostała... z nawiązką.
Kolejny koncert Elbląskiej Orkiestry Kameralnej 14 lutego. Już nie mogę się doczekać.
Olga Kaszubska