UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

W Elblągu wiedzą, jak chronić biblioteczne zbiory

 
Elbląg, Joanna Sroka
Joanna Sroka (fot. Biblioteka Elbląska)

Jaki jest stan zachowania zbiorów z XIX i XX wieku w bibliotekach polskich? Według raportu opracowanego przez Bibliotekę Narodową, sytuacja nie napawa optymizmem. Na tle innych placówek pod tym kątem pozytywnie wyróżnia się Biblioteka Elbląska, w której znajduje się specjalistyczna pracownia konserwacyjna. O ochronie zbiorów rozmawiamy z pracującymi w niej Joanną Sroką i Ewą Chlebus. Zobacz również zdjęcia z pracowni.

- Raport o stanie zachowania zbiorów bibliotecznych pochodzących z XIX i XX wieku podaje Bibliotekę Elbląską jako "wzorowo prowadzącą politykę ochrony" zbiorów. Proszę wyjaśnić, na czym polega taka właściwa ochrona zbiorów?

Joanna Sroka: - Na początek chciałabym podkreślić, że jest to dla nas ogromne wyróżnienie. Biblioteka Elbląska od kilkunastu lat sukcesywnie realizuje ściśle wytyczony plan ochrony zabytkowych zbiorów. Efekty są już widoczne i, co warto zaznaczyć, są spektakularne. Zostało to odnotowane w przywołanym raporcie. Zabytkowy księgozbiór Biblioteki Elbląskiej, liczący obecnie ponad 57 000 woluminów, ma bardzo bogatą, 400-letnią historię, równocześnie bardzo burzliwą.  Zawirowania wojenne przyczyniły się do znacznego uszczuplenia elbląskiej kolekcji liczącej w 1942 r. ok. 82 000 woluminów. Z kolei zachowany księgozbiór nosił wyraźne ślady zniszczeń. Książki były zabrudzone, pokryte błotem, pyłem ceglanym. Wiele woluminów nosiło ślady zalania wodą, były zagrzybione, miały uszkodzone oprawy i karty. Zachowała się np. książka, w której utkwił pocisk. Księgozbiór w takim stanie zastaliśmy w 2002 r, kiedy to kolekcja powróciła do Elbląga po 50-letniej nieobecności. Od tego czasu trwają prace nad całościowym zabezpieczeniem księgozbioru. Prowadzimy w tym kierunku szereg działań. Do największych sukcesów zaliczamy poddanie konserwacji zachowawczej najstarszego trzonu księgozbioru czyli zbioru starych druków liczącego ponad 9000 woluminów. Naszym celem było oczyszczenie woluminów z powierzchniowych zabrudzeń, dezynfekcja książek zainfekowanych przez mikroorganizmy oraz wykonanie odpowiednich opakowań ochronnych. Równolegle z tymi pracami trwała dezynfekcja oraz oczyszczenie XIX-wiecznego księgozbioru, a także tak zwane pełne konserwacje, czyli prace skupione na ratowaniu pojedynczych, najbardziej zniszczonych egzemplarzy. 


       - Jakie zbiory w Bibliotece Elbląskiej wymagają takiej szczególnej ochrony?

  Elbląg, Ewa Chlebus
Ewa Chlebus (fot. Biblioteka Elbląska)

Ewa Chlebus: - W 2016 r. najstarsza część księgozbioru obejmująca wszystkie stare druki i rękopisy została wpisana do narodowego zasobu bibliotecznego. Tym samym dołączyliśmy do prestiżowego grona bibliotek, posiadających zbiory mające wyjątkową wartość i znaczenie dla dziedzictwa narodowego, które są unikatowe. Najcenniejszy trzon kolekcji stanowią inkunabuły (druki lub książki wydane u początków rozwoju sztuki drukarskiej – dop. red.) liczące 69 woluminów. Wśród nich jest 14 pozycji, które zachowane są w Polsce tylko w jednym egzemplarzu. Warto wspomnieć również o dwóch najstarszych XIV-wiecznych rękopisach sporządzonych na pergaminie: Sermones de Sanctis i Contractus Sermonum de tempore. Z punktu widzenia historii Elbląga bardzo cenne są oczywiście zachowane fragmenty księgozbiorów mieszczańskich, które są świadectwem kultury intelektualnej miasta. Wpisanie elbląskiego księgozbioru do narodowego zasobu bibliotecznego jest dużym wyróżnieniem, ale wiąże się również z dodatkowymi wymaganiami, jakie spełnić musi biblioteka. Książki należące do zasobu narodowego podlegają szczególnej ochronie. Powinny być odpowiednio zabezpieczone przed kradzieżą oraz potencjalnymi zagrożeniami. Większość z tych wymagań, zwłaszcza jeśli chodzi o warunki przechowywania zbiorów, realizujemy z powodzeniem już od dawna.

 

Joanna Sroka: - O ile oczywistym wydaje się objęcie ochroną starych druków, to często ochrona kolekcji XIX i XX-wiecznych w wielu instytucjach znajduje się na dalszym planie. Jest to podejście bardzo niepokojące, co zaznaczone jest również w „Raporcie o stanie zachowania zbiorów z XIX i XX wieku w bibliotekach polskich”. Zbiory pochodzące z XIX i pierwszej połowy XX wieku są wykonane na tzw. kwaśnym papierze. W XIX wieku nastąpiły diametralne zmiany w procesie produkcji papieru. Papier już w momencie produkcji zawierał w sobie substancje kwaśne, które powodują jego rozpad. Z upływem czasu stawał się coraz bardziej kruchy i coraz bardziej wrażliwy na czynniki zewnętrzne. Obecnie zabytki te po prostu rozpadają się w rękach. Wielu z nas z pewnością posiada rodzinne pamiątki, dokumenty, stare gazety, które są pożółkłe lub zbrązowiałe, które są kruche i przeglądając je bardzo łatwo o ich uszkodzenie. To są właśnie objawy zakwaszenia papieru. Niestety wszystkie te materiały nie przetrwają bez konserwacji i odkwaszenia. Jest to obecnie bardzo palący problem, także w Bibliotece Elbląskiej. Warto wspomnieć chociażby o dużej kolekcji dawnej prasy elbląskiej, znajdującej się w zbiorach biblioteki, i takim tytule jak Elbinger Zeitung, który jest kopalnią wiedzy o dawnym Elblągu. Jeśli nie podjęlibyśmy żadnych działań zmierzających do ochrony tych zabytków, skazalibyśmy je na postępujące zniszczenie. Dlatego w Bibliotece Elbląskiej kilka lat temu rozpoczęliśmy prace mające na celu ratowanie tej wymagającej kolekcji. Zbiór ten jest jednak ogromny i mnóstwo pracy jeszcze przed nami.
        

- Czy konserwacja zbiorów to reakcja na ich ewentualne niszczenie, czy może również profilaktyka?

Ewa Chlebus: - Konserwacja pojedynczych woluminów jest bardzo istotna, ale jeszcze ważniejsza jest profilaktyka konserwatorska obejmująca cały księgozbiór. Nie chodzi o to, aby uratować jedną książkę, a potem wstawić ją z powrotem na półkę obok brudnych czy zagrzybionych woluminów. W Bibliotece Elbląskiej przywiązujemy szczególną rolę do profilaktyki. Zapewnienie właściwych warunków przechowywania wszystkim materiałom bibliotecznym jest dla nas pierwszym i najważniejszym działaniem konserwatorskim. Profilaktyka konserwatorska uwzględnia wszystkie czynniki wpływające na stan zachowania zbiorów: stan techniczny budynku, zabezpieczenie zbiorów przed światłem, warunki mikrobiologiczne i klimatyczne, opakowania ochronne, procedury udostępniania zbiorów, digitalizację itp. Od początku przyjęliśmy założenie, że do nowych magazynów bibliotecznych mogą zostać wprowadzone książki dopiero po ich oczyszczeniu i ewentualnej dezynfekcji. Dzięki temu udaje nam się utrzymać dużą czystość mikrobiologiczną tych pomieszczeń. Ponadto wszystkie stare druki zaopatrzone są w opakowania ochronne chroniące przed kurzem i zanieczyszczeniami i stanowiące bufor dla zmian klimatycznych otoczenia. Taki system ochrony, spełniający najsurowsze wymagania, nie został stworzony z dnia na dzień, a jest wynikiem przemyślanej, wieloletniej strategii realizowanej przez bibliotekę.

 

- Czy w zależności od stanu zbiorów te działania konserwatorskie jakoś się od siebie różnią? Co trzeba uwzględnić podejmując takie prace?

Joanna Sroka: - Jedną z pierwszych zasad, które poznaje się na studiach konserwatorskich, jest reguła, że każdy zabytek należy traktować indywidualnie. Każdy obiekt jest inny i stanowi nowe wyzwanie. Konserwator nie może popadać w rutynę. Zawsze musimy uwzględniać zarówno technikę wykonania obiektu, jego stan zachowania, historię danego zabytku i wartości, jakie ze sobą niesie. Innego podejścia wymaga stary druk pochodzący z XVI czy XVII wieku, a innego XIX-XX gazeta. W zależności od zabytku inne mogą być cele konserwacji i zakres planowanych działań. W przypadku zabytków wykonanych na kwaśnym papierze wyzwanie stanowi także ich liczba. W Bibliotece Elbląskiej zbiory z XIX i początku XX wieku stanowią ponad 45 000 woluminów. Znaczna część tych zbiorów wymaga odkwaszania. Proces ten polega na wprowadzeniu do papieru specjalnej substancji, która neutralizuje znajdujące się w papierze szkodliwe substancje kwaśne i dodatkowo zapewnia tzw. rezerwę alkaliczną. Kilka największych bibliotek w Polsce posiada specjalne instalacje do masowego odkwaszania materiałów bibliotecznych, a proces odkwaszania często prowadzony jest w ramach dużych projektów. Na razie w Bibliotece Elbląskiej posiadamy niewielki, przenośny system do odkwaszania. Obecnie prowadzimy próby w celu opracowania metody, która pozwoli nam w przyszłości na zabezpieczenie tej części księgozbioru.

 

- Konserwacja dotyczy "fizycznego" nośnika, ale wspomniały Panie także o digitalizacji.

Ewa Chlebus: - Digitalizacja jest jednym z ważniejszych sposobów ochrony i ratowania zbiorów. Dotyczy to zwłaszcza XIX i XX-wiecznych materiałów, które z uwagi na swój stan zachowania nie są udostępniane. W Bibliotece Elbląskiej proces digitalizacji zbiorów realizowany jest z powodzeniem od lat. Utrwalone w formie cyfrowej tytuły są dostępne w  Elbląskiej Bibliotece Cyfrowej. Obecnie trwają prace nad digitalizacją starych druków zaliczonych do narodowego zasobu bibliotecznego.


       - Co charakteryzuje pracownię konserwatorską w Bibliotece Elbląskiej, jak jest ona wyposażona?

Joanna Sroka: - Pracownia konserwatorska Biblioteki Elbląskiej jest niewielka, ale bardzo dobrze wyposażona. Z powodzeniem jesteśmy w stanie realizować większość prac konserwatorskich, także przy zabytkach bardzo wymagających. W pracowni znajdziemy takie sprzęty jak np.: prasy, stół niskociśnieniowy, maszynę do uzupełniania ubytków w papierze płynną masą papierową, gilotynę i wiele innych. W 2016 w ramach projektu dofinansowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego uzupełniliśmy wyposażenie pracowni o sprzęt badawczy. Zakupiliśmy m.in. dwa mikroskopy: biologiczny i stereoskopowy, a także sprzęt do badania pH papieru z mikropróbek. Dzięki temu jesteśmy w stanie o wiele szerzej i dokładniej diagnozować stan zachowania i technikę wykonania zabytku.

rozmawiał Tomasz Bil
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama