UWAGA!

----

W sobotę premiera u Sewruka

 Elbląg, scena ze spektaklu: Irena Adamiak i Marcin Tomasik
scena ze spektaklu: Irena Adamiak i Marcin Tomasik (fot. AD)

W elbląskim teatrze trwają ostatnie przygotowania do sobotniej (21 stycznia) premiery "Opowieści o zwyczajnym szaleństwie". Zobacz fotoreportaż z drugiej próby generalnej.

33-letni Petr popada w obłęd, odkąd pół roku temu rozstał się ze swoją ukochaną Janą. Stacza się – stracił pracę kontrolera lotów, teraz jest zwykłym robotnikiem w terminalu towarowym na lotnisku. Źle dzieje się także w małżeństwie jego rodziców. Ojciec popadł w skrajną apatię, co matka uważa za przejaw groźnych chorób, a ona sama niezdrowo ekscytuje się tragicznymi wydarzeniami w dalekich krajach i za wszelką cenę próbuje pomóc ich mieszkańcom. Petr przypadkowo spotyka parę, która jest gotowa płacić za to, by patrzył, jak uprawiają seks. Jego ojciec poznaje tymczasem dużo młodszą od siebie rzeźbiarkę.
       Bohaterami tej tragikomedii są młodzi ludzie uwikłani w dziwne związki emocjonalne. Jana wydzwania do kochanków z budki telefonicznej pod swoim domem; Mucha porzucony przez kolejną dziewczynę wiąże się z odkurzaczem i manekinem; Piotr, aby zatrzymać dziewczynę, sięga po indiańskie rytuały; Alicja i Jerzy płacą postronnym ludziom, aby ich obserwowali w łóżku, bo inaczej nie mogą się kochać. Wszyscy składają się na portret zbiorowości, w której samotność stała się normą, a miłość nie może trwać zbyt długo.
       Absurdalna pogoń bohaterów za szczęściem. Indiańskie rytuały, nietypowe formy uwodzenia, szalone pomysły erotyczne. Wszystko z ogromnym poczuciem humoru.[informacja nadesłana]
      
       Obsada: Marcin Tomasik (Piotr), Irena Adamiak (Matka), Lesław Ostaszkiewicz (Ojciec), Małgorzata Rydzyńska (Sylwia), Artur Hauke (Jerzy/ Żołnierz z Czeczeni), Anna Suchowiecka (Alicja), Leszek Andrzej Czerwiński (Mucha), Teresa Suchodolska (Anna), Wojciech Rydzio (Alesz), Marta Masłowska (Jana), Małgorzata Jakubiec-Hauke (Manekin (Ewa)), Tomasz Czajka (Szef/Mężczyzna z publiczności).
       Reżyseria: Katarzyna Deszcz. Scenografia i kostiumy: Wojciech Stefaniak. Opracowanie muzyczne: Dariusz Łapkowski.
      
       Premiera: 21 stycznia, godz. 19, Duża Scena Teatru im. Aleksandra Sewruka.
       Najbliższe spektakle: 22 stycznia, g. 17; 27 i 28 stycznia g. 19; 29 stycznia g. 17. Cena biletu: 25 zł (ulgowy), 30 zł (normalny).
      
A

Najnowsze artykuły w dziale Kultura

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Po premierze:sztuka teatralna typu"ciężki kaliber". Rozbolała mnie głowa już w trakcie oglądania. Szkoda czasu na oglądanie czegoś takiego. Jestem zniesmaczona.
  • Dobrze zagrana dobra sztuka "moralnego niepokoju"poruszająca sprawy samotności w grupie (w rodzinie) w sposób ironiczny, komiczny z dobrze wyważoną, niestresującą nutką tragizmu. Elbląski teatr po raz kolejny zachwycił mnie bardzo zmagając się z ambitnym repertuarem. Mała ilość młodzieży na premierze była powodem śmiertelnej powagi na widowni do czego w Elblągu należy niestety się przyzwyczaić. Hero
  • Na pewno nie będę zachęcać nikogo na to przedstawienie. Smutne jest to, że nasi dobrzy aktorzy marnują się grając coś tak nienormalnego i wulgarnego.
  • A u Sewruka nadal pracują nad pier. .. .. Nad tym skromnym Teatrum zawisła gęsta mgła samozagłady artystycznej.
  • "Wszystko z ogromnym poczuciem humoru" -przeczytałam przed premierą. Niestety nie potrafię się śmiać słysząc co chwilę wulgaryzmy, pokazane obłędy i choroby psychiczne wielu ludzi, agresję, krzyki, zboczenia seksualne i dewiacje. .. Nie było mi do śmiechu. .. Dobrze, że pan prezydent zobaczył to wszystko. Żenada. Wstyd.
  • Polecam ten spektakl wszystkim, którzy od teatru oczekują coś więcej niż łatwej, widowiskowej rozrywki. Jest trudny, wymaga ogromnego poczucia dystansu do siebie i świata. Świat nie jest czarny i biały - jest totalnie pokręcony. Szkoda, że przedstawienie w naszym zaściankowym Elblągu spodoba się tylko niewielu - tym większe podziękowania za odwagę, ze taka sztuka mogła się znaleźć w repertuarze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    sredni(2012-01-22)
  • Nieważne jak gadają, byle gadali. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Theatr(2012-01-22)
  • Tą sztuką nasz teatr psuje o sobie opinię. Decydując się na taką "odważną" tematykę nie zjedna przychylności widzów, a wręcz odstraszy. Nawet tym, którzy mają dystans do siebie i oczekują więcej niż rozrywkowej tematyki- nie polecam. Szkoda czasu, pieniędzy, zdrowia. ..
  • Teatr powinien rozmawiać z widzem o rzeczywistości, która nas otacza. Nie chcemy tej sztuki, bo dotyka dogłębnie codzienności dwóch pokoleń Polaków, Czechów. .. .itd. Bolesna rzeczywistość i codzienność przepełniona samotnością, nieumiejętnością nawiązywania właściwych relacji z innymi ludźmi, bez miłości, czarna tragikomedia gdzie śmiech jest na granicy łez. Jak w życiu większości z nas. Zakłamują swoje życie ci, którzy próbują powiedzieć, że tak nie jest.
  • Nawet jeśli jest wokół nas trudna rzeczywistość, to po co dołować się jeszcze bardziej oglądając jakieś dewiacje. Wiele filmów czy przedstawień teatralnych wielokrotnie poruszało niełatwą tematykę relacji międzyludzkich, pozwalając spojrzeć na to z boku. Tu chodzi o coś innego- o sposób, w jaki zostało to przedstawione w omawianej sztuce teatralnej. Niepotrzebne były min. wulgaryzmy, wyśmiewanie chorób, również psychicznych, pokazywanie dosłownie popędów i nałogów, i wiele innych "scenek". Stąd niesmak i nieprzychylne komentarze z widowni. ..
  • M A R T W Y, komicznie pusty, Teatr. To już agonia tej Sceny !.
  • .. .. żenujące. .. ..
Reklama