Wyjazd na Kościuszki z tego stadionu to dramat. Nic nie widać przez płot działek i zakręt ul. Kościuszki. Prosi się tylko o wypadki. Natomiast samo przejście od Dolinki byłoby fajnym skrótem do Bażantarni. Wzdłuż rzeki Kumieli, o ile wybudują w końcu tam deptak jak planowali.