MKS Truso lepsze od gdańszczan (koszykówka)

Drugie zwycięstwo w finałowej fazie rozgrywek o wejście do II ligi odnieśli miniony weekend koszykarze MSK Truso. Tym razem bez większych trudności pokonali niżej notowany zespół Neptuns Gdańsk 72:54. Zobacz fotoreportaż.
Spotkanie dobrze rozpoczęli elblążanie, którzy po rzutach Piotra Matkiewicza, Kamila Pożaryckego oraz Pawła Budzińskiego prowadzili 6:0. Gdańszczanie zaczęli punktować dopiero w czwartej minucie spotkania. Chwilę później właśnie z rąk gości wpadł pierwszy w tym meczu kosz za trzy punkty. Gospodarze kontrolowali jednak grę i cały czas utrzymywali kilkupunktową przewagę. Dobrą skutecznością w egzekwowaniu rzutów wolnych wykazał się w tej kwarcie Marcin Krakowiak. Przeciwnicy często popełniali błędy w ataku, co skrzętnie wykorzystali koszykarze Truso spokojnie wygrywając pierwszą część spotkania 19:12.
W drugiej kwarcie pierwsze punkty padły z rzutów wolnych przyznanych gdańszczanom. Chwilę później długie podanie wykorzystał Grzegorz Czarnul zdobywając 21 punkt dla Elbląga. Szybko kolejne dwa punkty dołożył Piotr Prokurat i było już 23:14 dla Truso. W dalszej części meczu gra gospodarzy była bardzo nierówna, głównie za sprawą sporej liczby strat oraz niskiej skuteczności zarówno z rzutów z półdystansu jak i rzutów wolnych. Mimo licznych błędów elblążanom udało się odskoczyć rywalom aż na 12 punktów. Końcówka kwarty należała jednak do rywali, a konkretnie do Piotra Kordalskiego, który najpierw trafił z półdystansu by chwilę później dołożyć trzy oczka do końcowego wyniku pierwszej połowy, który ostatecznie wynosił 32:25 dla Elbląga.
Drugą połowę spotkania rewelacyjnie rozpoczęli gospodarze zdobywając aż osiem punktów pod rząd. Na zaistniałą sytuacje zareagowali przeciwnicy, prosząc o czas. Przerwa w grze przyniosła pożądany efekt w postaci rzutu za 3, którego wykonawcą był Paweł Formela – drugi najlepiej punktujący zawodnik drużyny Neptuns Gdańsk. Kolejne kilka minut spotkania to bardzo wyrównana gra, niemalże kosz za kosz. W 26 minucie spotkania w końcu udało się elblążanom trafić za 3, podwyższając tym samym przewagę do 15 punktów (47:32). W końcówce kwarty mieliśmy okazję zobaczyć debiutanta Michała Futregę, który dobrze wprowadził się grę zdobywając dwa oczka dla swojego zespołu. Gościom udało się jeszcze po raz kolejny trafić z dystansu jednak punkty te nie zagroziły w żaden sposób wysokiemu prowadzeniu elbląskiego zespołu, który zakończył trzecią kwartę wynikiem 54:39.
Ostatnią część spotkania rozpoczął Marcin Krakowiak zdobywając trzy punkty z rzutów wolnych. Wysokie prowadzenie gospodarzy pozwoliło im na swobodną grę oraz możliwość zagrania bardziej dla kibiców, którzy oklaskiwali efektowne wsady Pawła Budzińskiego. Gdańszczanie próbowali jeszcze nawiązać walkę oddając rzuty z dystansu, jednak tylko dwa z nich były celne. W ostatnich minutach spotkania elblążanom udało się zdobyć aż 10 punktów, przy dwóch zdobytych przez przeciwnika. Zwycięstwo było już przesądzone na korzyść gospodarzy, którzy ostatecznie wygrali wysoko bo aż 18 punktami 72:54.
Powiedzieli po meczu:
Paweł Perkowski (w zastępstwie trenera) - nie wyglądało to dobrze, nie graliśmy skutecznie. Zabrakło dziś przede wszystkim porozumienia między zawodnikami, co skutkowało słabą skutecznością. Nie było dziś z nami trenera i nie miał kto nam przekazać uwag jak mamy grać.
Adam Prus (trener MKS Truso) – od początku spotkania wkradła się niefrasobliwość w grze, która wynikała z tego, że zawodnicy mieli świadomość, że grają z zespołem słabszym i co by się nie działo to ten meczy wygrają. Zarówno przy rzutach z półdystansu, jak i niestety przy rzutach wolnych brakowało koncentracji i skupienia, przez co momentami wkradała się nerwowość, którą przeciwnicy wykorzystywali. Zabrakło pełnej mobilizacji i zaangażowania. Niemniej jednak postarali się chłopcy, żeby zagrać dla publiczności. Było kilka akcji miłych dla oka. Na pewno warto pochwalić postawę Piotra Prokurata, który przebojowymi akcjami pociągnął ten mecz w kilku fragmentach. Kapitan Piotr Matkieiwcz zagrał niezłe spotkanie, dobrze walczył na tablicach. Nieźle zagrał również Paweł Budziński. Należy się cieszyć ze zwycięstwa. Zagrali wszyscy zawodnicy, łącznie z juniorem Michałem Futregą, który zadebiutował dziś punktowo.
MKS Truso Elbląg – Neptuns Gdańsk 72:54 (19:12, 13:13, 22:14, 18:15)
MKS Truso Elbląg: Budziński 18, Matkiewicz 13, Prokurat 12, Krakowiak 11, Jakubów 8, Gawron 4, Pożarycki 2, Czarnul 2, Futrega 2.
Neptuns Gdańsk: Formela 15, Bielawa 12, Kozłowski 12, Kordalski 5, Portacha 4, Kozieł 2, Czubak 2, Szycik 2, Falski, Grodecki, Perkowski.
Kolejne spotkanie elblążanie rozegrają 29 stycznia w Kobylnicy, gdzie zmierzą się z tamtejszym SSK. Drużyna ta z dorobkiem dwóch punktów zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. MKS Truso ma na swoim koncie punktów pięć.
W drugiej kwarcie pierwsze punkty padły z rzutów wolnych przyznanych gdańszczanom. Chwilę później długie podanie wykorzystał Grzegorz Czarnul zdobywając 21 punkt dla Elbląga. Szybko kolejne dwa punkty dołożył Piotr Prokurat i było już 23:14 dla Truso. W dalszej części meczu gra gospodarzy była bardzo nierówna, głównie za sprawą sporej liczby strat oraz niskiej skuteczności zarówno z rzutów z półdystansu jak i rzutów wolnych. Mimo licznych błędów elblążanom udało się odskoczyć rywalom aż na 12 punktów. Końcówka kwarty należała jednak do rywali, a konkretnie do Piotra Kordalskiego, który najpierw trafił z półdystansu by chwilę później dołożyć trzy oczka do końcowego wyniku pierwszej połowy, który ostatecznie wynosił 32:25 dla Elbląga.
Drugą połowę spotkania rewelacyjnie rozpoczęli gospodarze zdobywając aż osiem punktów pod rząd. Na zaistniałą sytuacje zareagowali przeciwnicy, prosząc o czas. Przerwa w grze przyniosła pożądany efekt w postaci rzutu za 3, którego wykonawcą był Paweł Formela – drugi najlepiej punktujący zawodnik drużyny Neptuns Gdańsk. Kolejne kilka minut spotkania to bardzo wyrównana gra, niemalże kosz za kosz. W 26 minucie spotkania w końcu udało się elblążanom trafić za 3, podwyższając tym samym przewagę do 15 punktów (47:32). W końcówce kwarty mieliśmy okazję zobaczyć debiutanta Michała Futregę, który dobrze wprowadził się grę zdobywając dwa oczka dla swojego zespołu. Gościom udało się jeszcze po raz kolejny trafić z dystansu jednak punkty te nie zagroziły w żaden sposób wysokiemu prowadzeniu elbląskiego zespołu, który zakończył trzecią kwartę wynikiem 54:39.
Ostatnią część spotkania rozpoczął Marcin Krakowiak zdobywając trzy punkty z rzutów wolnych. Wysokie prowadzenie gospodarzy pozwoliło im na swobodną grę oraz możliwość zagrania bardziej dla kibiców, którzy oklaskiwali efektowne wsady Pawła Budzińskiego. Gdańszczanie próbowali jeszcze nawiązać walkę oddając rzuty z dystansu, jednak tylko dwa z nich były celne. W ostatnich minutach spotkania elblążanom udało się zdobyć aż 10 punktów, przy dwóch zdobytych przez przeciwnika. Zwycięstwo było już przesądzone na korzyść gospodarzy, którzy ostatecznie wygrali wysoko bo aż 18 punktami 72:54.
Powiedzieli po meczu:
Paweł Perkowski (w zastępstwie trenera) - nie wyglądało to dobrze, nie graliśmy skutecznie. Zabrakło dziś przede wszystkim porozumienia między zawodnikami, co skutkowało słabą skutecznością. Nie było dziś z nami trenera i nie miał kto nam przekazać uwag jak mamy grać.
Adam Prus (trener MKS Truso) – od początku spotkania wkradła się niefrasobliwość w grze, która wynikała z tego, że zawodnicy mieli świadomość, że grają z zespołem słabszym i co by się nie działo to ten meczy wygrają. Zarówno przy rzutach z półdystansu, jak i niestety przy rzutach wolnych brakowało koncentracji i skupienia, przez co momentami wkradała się nerwowość, którą przeciwnicy wykorzystywali. Zabrakło pełnej mobilizacji i zaangażowania. Niemniej jednak postarali się chłopcy, żeby zagrać dla publiczności. Było kilka akcji miłych dla oka. Na pewno warto pochwalić postawę Piotra Prokurata, który przebojowymi akcjami pociągnął ten mecz w kilku fragmentach. Kapitan Piotr Matkieiwcz zagrał niezłe spotkanie, dobrze walczył na tablicach. Nieźle zagrał również Paweł Budziński. Należy się cieszyć ze zwycięstwa. Zagrali wszyscy zawodnicy, łącznie z juniorem Michałem Futregą, który zadebiutował dziś punktowo.
MKS Truso Elbląg – Neptuns Gdańsk 72:54 (19:12, 13:13, 22:14, 18:15)
MKS Truso Elbląg: Budziński 18, Matkiewicz 13, Prokurat 12, Krakowiak 11, Jakubów 8, Gawron 4, Pożarycki 2, Czarnul 2, Futrega 2.
Neptuns Gdańsk: Formela 15, Bielawa 12, Kozłowski 12, Kordalski 5, Portacha 4, Kozieł 2, Czubak 2, Szycik 2, Falski, Grodecki, Perkowski.
Kolejne spotkanie elblążanie rozegrają 29 stycznia w Kobylnicy, gdzie zmierzą się z tamtejszym SSK. Drużyna ta z dorobkiem dwóch punktów zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. MKS Truso ma na swoim koncie punktów pięć.
Anna Dembińska