UWAGA!

Radek Stępień: Żebyśmy zawsze zdobywali trzy punkty (komentarze po meczu Olimpii)

 
Elbląg, Kibice dziękowali po meczu piłkarzom za skuteczną grę
Kibice dziękowali po meczu piłkarzom za skuteczną grę (fot. Michał Skroboszewski)

Niedzielny mecz Olimpii Elbląg z Gwardią Koszalin przebiegał pod znakiem „dwójki”. Był to drugi mecz żółto-biało-niebieskich w sezonie „u siebie”. Olimpia odniosła drugie zwycięstwo, a dwie bramki zdobył Radosław Stępień. O komentarz po meczu poprosiliśmy trenera Olimpii Adama Borosa i strzelca dwóch bramek Radosława Stępnia.

Beniaminek II ligi od początku meczu pokazał, że nie przyjechał do Elbląga po to, aby oddać punkty. Gwardziści zaatakowali, a ponieważ i Olimpia chciała się zrehabilitować za ubiegłotygodniową porażkę w Rybniku, mecz toczył się w szybkim tempie. Ze strony żółto-biało-niebieskich brakowało jednak sytuacji strzeleckich.
       - W pierwszej połowie zostaliśmy zmuszeni do prowadzenia ataku pozycyjnego. Spodziewaliśmy się tego, Gwardia Koszalin tak gra. Niepotrzebnie tylko kilkakrotnie w takich momentach kiedy można było przyspieszyć, miejsca było więcej, to zwalnialiśmy i znów wracaliśmy do ataku pozycyjnego. Stworzyliśmy kilka sytuacji, które mogliśmy skończyć co najmniej ostatnim podaniem. Tego mi brakowało. Nie mieliśmy żadnej klarownej i stuprocentowej sytuacji w pierwszej połowie, zabrakło nam ostatniego podania – mówił trener Olimpii Adam Boros.
       Sytuacja zmieniła się w drugiej części spotkania. Olimpijczycy znaleźli klucz do rozmontowania gwardyjskiej obrony. - W drugiej połowie nadal też było wiele niedokładności. Były sytuacje, żeby po przyjęciu piłki wyprowadzić szybką akcję, tam gdzie było miejsce; nie wykorzystaliśmy tego. Ale nie chciałbym, żeby to tak zabrzmiało, że szukam dziury w całym. Musimy wiedzieć, co jest do poprawy, ale cieszymy się z trzech punktów - skomentował Adam Boros. - Kilka sytuacji miał Mateusz Szmydt, gdzie mógł to skończyć szybciej, podaniem. Zabrakło właśnie takich detali, żebyśmy w tym meczu mieli więcej sytuacji.
       Olimpia, a w zasadzie Radosław Stępień, wykorzystała jednak nieliczne sytuacje, które sobie stworzyła. Bramkarz Gwardii Koszalin musiał dwa razy skapitulować. - Występuję bardziej w roli tego, który podaje piłkę. Cieszę się z tego, że strzeliłem te dwie bramki, ale najważniejsze jest to, żebyśmy wygrywali, niezależnie od tego, kto bramki będzie strzelał. Trzy punkty są najważniejsze – skomentował Radosław Stępień. - Chciałoby się każdy mecz mieć taki: wygrać i tak jak w moim przypadku strzelić dwie bramki. Ale to jest piłka nożna: jedna wielka niewiadoma. Żeby tak było do końca, żebyśmy zawsze zdobywali trzy punkty.
       Cieszy również czyste konto bramkarza Wojciecha Daniela. Olimpia w niedzielę grała bez Tomasza Lewandowskiego, ale brak kapitana nie wpłynął ujemnie na grę elbląskiej defensywy. - Przeciwnik poza strzałami z dalszej odległości nie stworzył sobie sytuacji strzeleckich. Wyjątkiem była sytuacja z pierwszej połowy, gdzie przy linii zupełnie niepotrzebnie sobie przeszkodziliśmy. A wynik na zero z tyłu jest dla nas ważny - powiedział Adam Boros.
      

       Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg
      
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama