UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Za pływanie w rzece Elbląg mieszkańcowi tego miasta na podstawie przepisów prawa grozi mandat karny. Ale jak jesteś triathlonistą to możesz pływać ile chcesz i mandatu nie dostaniesz. Bo są równi i równiejsi, jak u Orwella.
  • Porównywanie zorganizowanej imprezy sportowej do indywidualnego wejścia do wody w miejscu objętym zakazem jest po prostu nietrafione. Podczas zawodów są zgody, zabezpieczenie ratownicze i określone procedury. To nie przywilej dla sportowców, tylko różnica między legalnie przygotowanym wydarzeniem a samowolnym korzystaniem z miejsca, gdzie obowiązują ograniczenia.
  • Sprowadzanie dużego wydarzenia sportowego wyłącznie do zamkniętych ulic jest bardzo krótką perspektywą. Gdyby miasta rezygnowały z imprez, bo przez kilka godzin trzeba zmienić organizację ruchu, nie odbywałyby się żadne maratony, wyścigi czy mistrzostwa. Oczywiście warto poprawiać komunikację i organizację, ale obecność setek zawodników i gości z zagranicy to również promocja, której nie da się osiągnąć samymi kampaniami reklamowymi.
Reklama