UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
A moim zdaniem... (wybrany wątek)
  • Mój dziadek był dzialkowcem. Zawsze miałem beke z tego, jak bulwersowal się na zarząd PZD. Jak w pascie o fanatyku wędkarstwa. Przestalo mnie to bawić, kiedy po śmierci dziadka dostałem w spadku działkę i zacząłem obcować ze związkiem.
  • to prawda, kiedyś ponad 20 lat temu, chodzili i stawiali oceny za działki, kto miał niską ocene musiał odrabiać godziny, trawa była niemile widziana gdzie moje małe dzieci mogły sobie hasać, musiały być warzywa, mieliśmy dosyć leśnych dziadków i sprzedaliśmy w diabły
Reklama